Stopniowa miłość

Strona 11: Kontynuuj przewijanie, aby zobaczyć więcej książek, lub

    339.9k

    1.7k

    1.1k

    — Nastiusz, kontynuujmy umowę i możesz zostać ze mną oraz naszym dzieckiem. Możesz być moją żoną tak długo, jak zechcesz — wbija we mnie swój przenikliwy wzrok. Mężczyzna, którego nigdy nie zdołam do końca rozszyfrować. Jego wrogowie twierdzą, że Czerkes nie ma serca. To nieprawda. Jest władczy, wymagający, czasem cholernie nie do zniesienia, boją się go i szanują, ale mnie pozwolono zobaczyć go innym. Tak niesprawiedliwie, zmusił mnie, żebym go pokochała, zapewnił, że nasze uczucia są wzajemne, a jednak wciąż to nie nasze pragnienia decydują, lecz punkty umowy. Chce się krzyknąć: „A czego chcesz ty?” Ale zamiast tego, połykając łzy, zamierzam zrobić to, czego się po mnie nie spodziewa. Muszę się dowiedzieć, czy naprawdę mój mąż jest gotów dla mnie pójść na wszystko...

    Zakończone

    762.3k

    1.9k

    268

    Kawiarnia to wszystko, co mam. Ale dziś dowiedziałam się, że i ją mogą mi zabrać. A wszystko przez faceta, któremu ufałam… On mnie wrobił. Teraz muszę znaleźć pieniądze, żeby spłacić kredyt. I byłoby w porządku, gdyby nie suma – dla mnie ogromna. Gdy przyjaciółka proponuje niezły sposób na zarobek, nie waham się ani chwili. Co w tym złego? Zagrać narzeczoną pewnego siebie mażora! I zagrać tak, żeby jego rodzina już nigdy nie chciała go ożenić. Wystarczy być niedoskonałą narzeczoną przez jeden wieczór. Ja dostanę pieniądze, a Herman – wolność. Tyle że moja gra prowadzi do zupełnie innego rezultatu, którego ani ja, ani on absolutnie się nie spodziewaliśmy.

    Zakończone

    296.5k

    1.1k

    310

    – Mam nadzieję, że myślisz o naszym spotkaniu – przerywa moje rozmyślania głos Jara. – Co? Nie! – wypalam i czerwienię się. Znowu odwracam się do okna, żeby Jar tego nie widział. – Na spotkanie z tobą nie pójdę. – Dlaczego? – pyta wprost. – Nie podobam ci się? – Podoba mi się, ale… Nie chcę. – Dziwna odpowiedź. Nie wydaje ci się? – pyta wprost. Samochód zatrzymuje się przed bramą mojego domu, i podczas gdy czekamy, aż się otworzy, Jar czeka na moją odpowiedź. – Nie potrzebujesz takiej dziewczyny jak ja – mówię, przyglądając się swoim dłoniom. – A co z tobą jest nie tak? Jesteś ładna, mądra i dobra. Mogę kontynuować, jeśli chcesz. – Nie trzeba! Ja… Mam… Blizny na ciele. Wyglądają okropnie. – To w tym problem? W twoich bliznach?

    Zakończone

    1.6k

    65

    20

    Zamiast cieszyć się życiem w rodzinnym zamku, wybrała góry. Jednak nie wszystko jest takie proste – przez błąd młodszej siostry Manella musi udać się do królewskiego pałacu, by udawać tam zainteresowanie wyborem nowej królowej. Książę Radmin nie może wybrać tej jedynej spośród wszystkich piękności królestwa, a Manella uważa go za głupca i pragnie jak najszybciej wrócić do domu, by żadne czujne oko nie śledziło każdego jej kroku i nie poznało jej tajemnic.

    Zakończone

    199.2k

    934

    896

    — Przyzwyczajony dostawać wszystko, czego zapragniesz? Że żadna dziewczyna nie oprze się twojej szalonej charyzmie? — drżę, zaciskając pięści. Niech myśli, że jestem na niego wściekła, że mam nie do zniesienia charakter, byle tylko nie zgadł, co naprawdę do niego czuję. — To, co między nami kiedyś było, dla mnie nic nie znaczy! — Hej, Lubow, nie gotuj się tak — wkurza mnie, gdy Demian tak uroczo się do mnie uśmiecha. Wkurza, bo jego usta nie do zniesienia mnie przyciągają. Chcę go. Chcę i złościmy się na siebie, na niego, na okoliczności. — Ta przeszłość dla mnie też nic nie znaczy. Dla mnie ważne jest tylko to, jak ułożą się nasze relacje teraz. — Relacje? Z tobą? To jakaś nowa gra? — ironicznie wykrzywiam usta, bo się denerwuję. — M-m-m… żadnych gier, lisku. Teraz chcę być w twoim życiu naprawdę i na zawsze. Chcę nasze „szczęśliwie razem”!

    Zakończone

    646k

    2.2k

    1.1k

    — Ostrzegam, w moim biurze obowiązuje wyłącznie etyka służbowa. Jeśli zauważę, że ze mną flirtujesz, od razu się pożegnamy. Dwie poprzednie sekretarki właśnie tak wyleciały — wyrywa każde słowo obojętnym tonem i nawet na mnie nie patrzy. Ha, bardzo mi zależy, żeby cię uwodzić! W ogóle nie chcę tu pracować! — Nie martw się, Jarosławie Bronisławowiczu — Boże, język złamiesz, zanim to wymówisz. — Jesteś zupełnie nie w moim typie. No proszę, teraz patrzysz na mnie tymi niebieskimi oczami. Ładny drań! Rozumiem, dlaczego dziewczyny się w tobie zakochują. Odważam się dodać jeszcze jedną kwestię, mając nadzieję, że od razu mnie zwolni. — Najważniejsze, żebyś się we mnie nie zakochał. Inaczej ci potem nie zazdroszczę. — Ja? W tobie? Możesz nawet nie liczyć! …I oczywiście po tych słowach los postanowił z nami zagrać.

    Zakończone

    Wbrew losowi autorstwa Eryk Kas

    Wbrew losowi

    autorstwa Eryk Kas

    Bezpłatnie

    472.1k

    1.5k

    233

    Przez całe swoje świadome życie pragnęłam wyrwać się spod kontroli, choćby czasem powiedzieć coś wbrew. Mieć wybór… Swój własny. I nie słuchać cudzych rad. Żyć własnym życiem, podejmować decyzje, uczyć się, przyjaźnić, marzyć, kochać… Tak bardzo pragnęłam niezależności, że nie zauważyłam, jak pragnienia obróciły się przeciwko mnie. Niestety, sama zrobiłam krok, którego konsekwencje można tylko odgadnąć.

    Zakończone

    798.5k

    3.2k

    2.8k

    Jeśli drżące uczucia pierwszej miłości przyprawić wątpliwościami, krucha zaufanie się rozwieje. Gdy niezręczność gra na korzyść innych, a niezniszczalna pewność siebie rozpada się na kawałki przez przekonujące kłamstwo, chce się krzyczeć. Z bólu, niesprawiedliwości, rozpaczy i miłości, której nie zdołał zniszczyć nawet czas. Ale wystarczy zrobić tylko krok, by ponownie poczuć absolutną chwilę szczęścia. Czy odważą się?

    Zakończone

    88.5k

    351

    39

    Zamarłam w progu salonu, nogi przyrosły mi do podłogi. Szkło z rozbitej wazy rozsypało się po parkiecie, drobne odłamki błyszczą w świetle porannego słońca – tak kontrastowo, tak niewłaściwie. Vlad ma opuszczone ramiona. Ręce mu drżą. Stoi, wpatrując się w to miejsce na ścianie, gdzie jeszcze sekundę temu była waza, i oddycha ciężko, urywanie, jak po biegu. Robię krok do przodu, nieświadomie. Słyszy mnie i nagle się odwraca. Nasze spojrzenia się spotykają i rozumiem: teraz walczy sam ze sobą. I bardzo mi go żal. – Chcę, żebyś udawała, że nic nie słyszała – mówi chłodno. – Ale… – Miro, to nie prośba – jego spojrzenie kroi mnie na kawałki. Pamiętam przecież, jaki Vlad był wczoraj. Jak mnie całował. Jak się uśmiechał. Teraz mam przed sobą zupełnie inną osobę. Złamaną, zranioną i trochę dziką.

    Zakończone

    153.3k

    826

    354

    – Nie wiem, co powiedział ci mój ojciec, ale świetnie radzę sobie bez osobistego kucharza. Rzucam okiem na pudełka po pizzy w kącie pokoju. – Tak, widzę. – To nie twoja sprawa – złości się. – Słuchaj, zatrudniono mnie nie dlatego, że palę się z chęcią pilnowania twojej diety. Potrzebuję pracy, a tobie najwyraźniej normalnego jedzenia. – Normalnego? Jestem na prawidłowym odżywianiu, dziękuję. – O, naprawdę? – wskazuję na butelkę coli obok kanapy. Przewraca oczami, przechodzi obok mnie do kuchni i otwiera lodówkę. – Widzisz? Mam jedzenie! Zaglądam do środka. Paczka batoników proteinowych, kilka jogurtów, sosy, puszka piwa. Patrzę na niego, potem znowu na lodówkę. – Żartujesz? – parskam. Chwyta jeden batonik i otwiera go, odgryzając kawałek. – To pełnowartościowa przekąska – oświadcza z pełnymi ustami.

    Zakończone

    50.2k

    272

    163

    – Dlaczego tak na mnie patrzysz? – pyta i cofa się o krok. – Bo to ty jesteś moją ostatnią nadzieją – mówię spokojnie, może nawet zbyt spokojnie. – Przepraszam, co? – jej głos staje się ostry. – Musimy przekonać cały świat, że od dawna jestem w poważnym związku. – I chcesz, żebym ja… – Tak – przerywam jej – zagrała moją dziewczynę. Olesia mruga, jakby nie wierzyła własnym uszom. Arsen przykłada dłoń do twarzy, jakby chciał się obudzić z tego szaleństwa. Tylko ja, rozpromieniony własnym pomysłem, uśmiecham się jak idiota. – Zwariowałeś – szepcze Olesia. – Nie będę grać twojej dziewczyny. – Głupi plan – dodaje Arsen. – Olesia nie może cię znieść, a tu trzeba zagrać miłość. – Może i tak – odpowiadam i z zainteresowaniem patrzę na zmieszaną dziewczynę. – Ale dobrze cię znam. Nie zostawisz mnie w potrzebie. Prawda?

    Zakończone

    6k

    38

    15

    „Jesteś z moich snów” Adel — cicha, delikatna dziewczyna na pierwszy rzut oka… lecz w jej charakterze szaleje burza. To właśnie ona wciągała ją w kłopoty, konflikty i chaos. Świat nie ma litości dla takich jak ona — wrażliwych, lecz upartych, czułych, lecz z ostrym językiem. Wszystko jednak zmienia się po jednym spotkaniu. Adam — młody, niebezpieczny, oszałamiająco piękny. Syn wpływowego ojca, mężczyzna, którego się boją i którym się zachwycają. W jego życiu od dawna nie ma ciepła… aż do dnia, gdy spotyka Adel. Budzi w nim to, czego bał się najbardziej — pragnienie ochrony, opieki i posiadania. Ich droga jednak nie jest romansem. To walka o zaufanie, o życie, o miłość, która pali mocniej niż ogień. Kamil — ten, kto miał być przyjacielem i oparciem, stał się zagrożeniem. Jego uczucia do Adel splatają się z uzależnieniem.

    Zakończone

    47.1k

    413

    294

    Zalika Pemberton ma tego dość. Dość westchnień i szeptów na temat enigmatycznego hrabiego Suffolk, człowieka, którego większość nie zna. Dla niej tyle tajemnicy może oznaczać tylko jedno: jest aroganckim i brzydkim potworem. Jacob Daft wie, że jego przybycie do Londynu wywoła zamieszanie, ale zależy mu tylko na wypełnieniu obowiązku: znalezieniu żony i zapewnieniu ciągłości rodu. Jednak jego pierwszy występ w towarzystwie przynosi mu niespodziewaną niespodziankę, gdy słyszy, jak pewna dama bez ogródek go krytykuje. Zalika nigdy nie pomyślała, że jej słowa dotrą do uszu hrabiego. A Jacob nie spodziewał się, że tak bardzo będzie się cieszyć z udowodnienia jej, jak bardzo się myli, nawet jeśli oznacza to sprowokowanie jedynej kobiety, która wydaje się odporna na jego imię.

    Zakończone

    591k

    1.2k

    439

    Aby opłacić naukę siostry, muszę podjąć pracę jako opiekunka. Mój podopieczny okazuje się młodym i przystojnym byłym sportowcem. Co prawda, ma fatalny charakter… Ale ja uwielbiam trudne wyzwania! — Jeśli zatrudniłeś mi eskortę w stroju pielęgniarki, zabierz ją od razu i sam realizuj swoje dziwne fantazje. — Mam tu dyplom… — O, jakby mi było nie wiadomo, że Tadej może kupić każdy dyplom. Z takimi nogami i włosami nie pracuje się w szpitalach. A pielęgniarki grają tylko na zamówienie dla VIP-klientów… — Naprawdę pracowałam w szpitalu. Wyrzucono mnie, bo nie odwzajemniłam się zalotom ordynatora. Zwolniono „za porozumieniem stron”… — I dlatego postanowiłaś iść pracować u bogatego inwalidy — prychnął Jarema… Subskrybuj autorkę, żeby nie przegapić nowości!

    Zakończone

    1.5M

    1.3k

    617

    Będę musiała zostać żoną tego okrutnego i egoistycznego mężczyzny, choć kocham innego. Za niego miała wyjść moja siostra, ale rodzice postanowili poświęcić mnie.. — Rodzice zupełnie zwariowali… Ten Gordij to sadysta, od niego uciekły już cztery narzeczone… — powiedziała siostra. — Co masz na myśli? — Słyszałam, że ma specjalny pokój — zaczerwieniła się. — Taki jak w tych filmach… I że robi tam z dziewczynami wszystko, co chce. A one potem odwołują zaręczyny. — Ale narzeczone zawsze przeprowadzają się do męża po ślubie. My nawet nie jesteśmy jeszcze zaręczeni, dlaczego miałabym się przeprowadzać? — Właśnie… Zwykle po. A ten… Ten je wykorzystuje i wyrzuca — odwróciła wzrok. — A one wciąż mają nadzieję.. Subskrybuj autora, aby nie przegapić nowych ciekawych historii!

    Zakończone

    197.5k

    392

    430

    W łóżku z wrogiem – to historia o niej. Anna trafiła do „złotej klatki”, gdy wyszła za mąż za atrakcyjnego dyplomatę, który okazał się sadystą. Razem z mężem, mianowanym ambasadorem, przeprowadza się z Grecji do Ukrainy. Pewnego dnia jednak znika, a jej bliscy są bardzo zaniepokojeni. Czy ich córka żyje? Co się z nią stało? Sprawę ma wyjaśnić detektyw – Grek ukraińskiego pochodzenia Julian Chmielnicki, nazywany Chmielem… Akcja książki rozgrywa się w niedalekiej przyszłości :) Dodaj książkę do biblioteki i zasubskrybuj autorkę, by niczego nie przegapić!

    Zakończone

    99.6k

    956

    404

    Adaya czuje, że życie nie przestaje jej uderzać raz za razem. Mimo to jakoś udaje jej się iść dalej. Teraz ma cel: zerwać łańcuchy, które wiążą ją z parą nikczemnych istot raz na zawsze. A umożliwia to tylko jedno miejsce o nazwie „El Clic”. Tańczenie w tym lokalu nie jest jej marzeniem, ale daje pieniądze potrzebne do odejścia i pozwala stać się kimś innym – bardziej wyzwoloną, bardziej wolną. Pewnej nocy jednak wszystko się zmienia. Propozycja jednego z ekskluzywnych klientów wprawia ją w zakłopotanie: prywatny taniec, ale nie na scenie, tylko nieco… bliżej.

    Zakończone

    43.9k

    361

    507

    Marisol nienawidzi Dnia Zakochanych i nie zamierza wychodzić za mąż. W ogóle nie wierzy w miłość, dopóki przypadkowo nie „kupuje” sobie narzeczonego za resztę. A teraz jego właściciel, który sam zamierzał ją poślubić, jest gotów zniszczyć ich oboje... Jednak wymuszony narzeczony Marisol znika, a żeby go uratować, dziewczyna wyrusza w podróż, która zmieni wszystko... Mój kanał na Telegramie: https://t.me/fantassy_worlds

    Zakończone

    429.6k

    465

    491

    Pewnego dnia nieznajomy zaproponował mi rękę i serce… A raczej fikcyjne małżeństwo z bardzo dziwnymi warunkami. Zgodziłam się, bo nagrodą miała być moja niezależność. Jednak podróż z „narzeczonym” na spotkanie jego kolegów ze szkoły w malowniczym pensjonacie wśród karpackich gór otworzyła jakby puszkę Pandory. Okazało się, że każdy z obecnych ma własne szkielety w szafie. A ujawnienie tajemnic przeszłości stało się przyczyną morderstwa, w które można podejrzewać każdego z nas dziesięcioro… Subskrybuj autorkę, by nie przegapić ciekawych nowości!

    Zakończone

    Gra Ksyu autorstwa Chłód Włada

    Gra Ksyu

    autorstwa Chłód Włada

    Bezpłatnie

    79.6k

    313

    83

    — W takim razie nigdy nie będziemy razem? — usłyszałem, jak drży jej głos przy tych słowach. — Nawet jeśli się kochamy? — Szczerze mówiąc, nie wiem. Może rzeczywiście tak jest. Ale nie chcę też całkowicie przerywać z tobą kontaktu. I nie tylko przez grę. Przecież i wcześniej strasznie trudno mi było nie rozmawiać… Kiedy byłem w Niemczech — przypomniałem. — To już wygląda na jakiś masochizm — uśmiechnęła się nagle. — No i sadyzm, oczywiście… Przecież dręczysz nie tylko siebie, Dimo. — Twoja gra tylko się nasiliła, a miłość… Jeszcze się zakochasz, uwierz. Jesteś jeszcze młoda i wszystko przed tobą. Bolało mnie mówić te słowa. Nawet myśl o tym, że zakocha się w kimś innym wywoływała niemal niekontrolowaną wściekłość. I w głębi duszy oczywiście miałem nadzieję, że tak się nie stanie…

    Zakończone