Zazdrosny bohater
55
2
0
Po bolesnym rozstaniu z byłym świat się rozpadł. Próbowałam choć na chwilę zapomnieć o depresji, wyrwawszy się z przyjaciółką do klubu. I właśnie tam spotkałam JEGO... Uległam pokusie i spędziłam noc z nieznajomym, nawet nie poznawszy jego imienia. Jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy rano dowiedziałam się, że TO ON jest moim nowym szefem. Jego fantazje są grzeszne, a wymagania nieprzyzwoicie rozpustne, lecz zgodziłam się na nie. Nie dlatego, że bałam się stracić pracę, ale dlatego, że nie chciałam z nikim dzielić tej przyjemności.
Zakończone
695.3k
3k
0
— Nie chcesz mi nic powiedzieć? — surowo patrzy mi w oczy, nachylając się nade mną. — Nic, — próbuję się odsunąć. — A jeśli się zastanowisz? — Puść, muszę iść. — Jemu i bez ciebie jest dobrze. No co? On jest twoją dzisiejszą ofiarą? — Nie wyglądałeś na ofiarę, — burczę zirytowana. — Dlaczego uciekłaś? — obejmuje mnie w talii. — Spieszyłam się, — wypalam, zdenerwowana. — Chcesz wyjaśnić swój postępek? — Wydaje się, że przyszedłeś z dziewczyną. — Teraz jestem całkowicie twój. — Nie potrzebuję. Puść, — próbuję się wyplątać, ale on zaciska mocniej. — Uwiodłaś mnie, rozpaliłaś, dałaś spróbować ekskluzywu i teraz prosisz, żebym puścił? — pyta cicho, nie spuszczając ze mnie wzroku. — Właśnie tak. Natychmiast! — Mojego pewnego głosu trudno nazwać. Z jakiegoś powodu nie mogę krzyknąć na całe podwórko. — Nie bądź naiwna. To się nie stanie.
Zakończone
1.4M
3k
0
— Jedźmy, odwiozę cię do domu. — Nie rozumiesz normalnych słów, co? — zaczynam się irytować. — Myślisz, że ci wszystko wolno? — A co, nie? Nie wszystko? — zatrzymuje się z uśmiechem. — Ludzie ci nie należą. — Serio? — udaje zdziwienie, wyraźnie ciesząc się moim zamieszaniem. Nie zwracam uwagi na jego spojrzenie i dalej wpisuję adres, szukając najbliższego taksówki. — Jesteś jednak odważna — ciągnie. — Dobrze, zrozumiałem. Zamienimy się rolami. Dziś tobie wolno wszystko. Wybieraj, co chcesz, spełnię to. Ale pod jednym warunkiem. Ten wieczór mógł się skończyć zupełnie inaczej, jednak podjęłam decyzję i zgodziłam się na jego awanturę.
Zakończone


