

Smak namiętności
O książce
— Nie chcesz mi nic powiedzieć? — surowo patrzy mi w oczy, nachylając się nade mną. — Nic, — próbuję się odsunąć. — A jeśli się zastanowisz? — Puść, muszę iść. — Jemu i bez ciebie jest dobrze. No co? On jest twoją dzisiejszą ofiarą? — Nie wyglądałeś na ofiarę, — burczę zirytowana. — Dlaczego uciekłaś? — obejmuje mnie w talii. — Spieszyłam się, — wypalam, zdenerwowana. — Chcesz wyjaśnić swój postępek? — Wydaje się, że przyszedłeś z dziewczyną. — Teraz jestem całkowicie twój. — Nie potrzebuję. Puść, — próbuję się wyplątać, ale on zaciska mocniej. — Uwiodłaś mnie, rozpaliłaś, dałaś spróbować ekskluzywu i teraz prosisz, żebym puścił? — pyta cicho, nie spuszczając ze mnie wzroku. — Właśnie tak. Natychmiast! — Mojego pewnego głosu trudno nazwać. Z jakiegoś powodu nie mogę krzyknąć na całe podwórko. — Nie bądź naiwna. To się nie stanie.
Anotacja do książki "Smak namiętności"
— Nie chcesz mi nic powiedzieć? — surowo patrzy mi w oczy, nachylając się nade mną. — Nic, — próbuję się odsunąć. — A jeśli się zastanowisz? — Puść, muszę iść. — Jemu i bez ciebie jest dobrze. No co? On jest twoją dzisiejszą ofiarą? — Nie wyglądałeś na ofiarę, — burczę zirytowana. — Dlaczego uciekłaś? — obejmuje mnie w talii. — Spieszyłam się, — wypalam, zdenerwowana. — Chcesz wyjaśnić swój postępek? — Wydaje się, że przyszedłeś z dziewczyną. — Teraz jestem całkowicie twój. — Nie potrzebuję. Puść, — próbuję się wyplątać, ale on zaciska mocniej. — Uwiodłaś mnie, rozpaliłaś, dałaś spróbować ekskluzywu i teraz prosisz, żebym puścił? — pyta cicho, nie spuszczając ze mnie wzroku. — Właśnie tak. Natychmiast! — Mojego pewnego głosu trudno nazwać. Z jakiegoś powodu nie mogę krzyknąć na całe podwórko. — Nie bądź naiwna. To się nie stanie.
0 komentarzy
Brak komentarzy