Wszystkie gatunki
63.8k
319
43
Wyprawa morska zorganizowana przez Adelę Etienne zakończyła się sukcesem. Odkryto nowy kontynent, nowe królestwa oraz nowych ludzi. A także dwudusznych, którzy będą musieli zakłócić swoje spokojne istnienie z powodu lęków korony. Dwie siostry trafiają w wir wydarzeń, które nigdy by ich nie spotkały, gdyby te statki nie przybiły do nowego brzegu. !Wydarzenia książki rozpoczynają się pięć lat po zakończeniu „Żony z niedoskonałością”!
Zakończone
40.9k
233
80
Wyspa Snów ponownie gości najlepszych wojowników świata – w końcu na szali jest serce księżniczki Lii! Dzielni rycerze, szlachetni lordowie, a nawet jeden cholernie pewny siebie zamorski książę są gotowi walczyć o jej rękę. Ale wśród nich pojawia się tajemniczy wojownik w srebrnej masce. Walczy zbyt zręcznie, pojawia się zbyt nagle i wyraźnie coś ukrywa. Kim jest – tajnym obrońcą księżniczki, podstępnym rywalem czy kimś, kto toczy własną, niezwykle niebezpieczną grę? I dlaczego właśnie on przeszkadza wszystkim, którzy ośmielają się zbliżyć do Lii?
Zakończone
255.8k
1.7k
490
Jenna Varlay żywi platoniczne uczucie do Nikolaja Hacketta, najlepszego przyjaciela swojego brata. Pewnej nocy, w stanie upojenia, postanawia wyznać mu miłość, lecz widzi, jak całuje się z inną kobietą. W tej chwili decyduje się tylko się wycofać i zachować to uczucie dla siebie. Lata później, na ślubie Nikolaja, Jenna nie może przestać myśleć, że najmniejsza nadzieja na coś między nimi zostanie pogrzebana na zawsze, gdy przyjmie tę kobietę za żonę. Jednak panna młoda nie przychodzi, a Jenna zaczyna wierzyć, że to może znak, by skorzystać z nagłej kawalerskiej pozycji Niko. Kierując się słowami przyjaciółki „teraz albo nigdy”, spróbuje zdobyć serce swojego platonicznego ukochanego, nie zamierzając się poddać.
Zakończone
638.4k
1.2k
218
W każdym królestwie powinno być własne proroctwo – tak jest od początku. A co zrobić, gdy tych proroctw jest aż pięć? Każde opowiada o czymś innym, każde niemal przeczy poprzedniemu. Jeśli nic nie zrobimy, z pewnością wydarzy się jakaś straszliwa katastrofa. Z tym właśnie będzie musiał się zmierzyć następca tronu, książę Advian, bo tylko on jest w stanie uratować swoje królestwo przed zagładą. Niestety, sam nie zdoła odwrócić nieszczęścia – będzie musiał poprosić o pomoc dziewczynę ze świata ludzi... Ale, jak to mówią, nie wszystko układa się po naszej myśli! ❤️JEŚLI KSIĄŻKA ZYSKA WYSTARCZAJĄCO WIELU CZYTELNIKÓW, BĘDZIE KONTYNUACJA❤️
Zakończone
1.9M
3.5k
252
Jak poskładać się z kawałków po zdradzie i zmusić się do uśmiechu przez łzy? Życie rzuciło mi trudne zadanie, ale nie będę sobą, jeśli nie zdołam znowu stanąć na nogi. Mojej przeszłości już nie ma, jestem ja i jest teraz. Nowy kraj i nowa praca – to jest to, czego teraz potrzebuję. A może i nowa miłość? Czy zdołam ponownie poczuć to piękne uczucie i oddać swoją kruchą duszę mężczyźnie, który doprowadza do szaleństwa? Wszystko rozstrzygnie tylko nasze pragnienie, by zaufać sobie nawzajem.
Zakończone
1.1M
2.5k
838
— Wyjdź — mówi z naciskiem, zaskakując obecnych. Natychmiast czerwienię się. Opuszczając wzrok, powoli wlokę się do wyjścia. — Jestem trochę zajęta — odważam się spojrzeć w rozwścieczoną twarz. — Chodźmy — odwraca się, kierując do gabinetu. Nie mam wyboru, idę za nim, jakby na karę. — Dlaczego nie powiedziałaś? — pyta wprost, gdy tylko za mną zamykają się drzwi. — Chciałam, ale… nie odważyłam się — wydycham z trudem. — Czy to ważne? — mamroczę, wpatrując się w podłogę. — Czy to ważne? Mówisz poważnie?! — tyle gniewu w jego głosie jeszcze nie słyszałam. — Przepraszam… to — czuję wilgoć w oczach. — To spotkanie nie miało się odbyć. Miałaś rację, oboje tego pożałujemy. — Ja nie żałuję. — Bo nie masz uczuć. — Saszo — wydycha zszokowany. Przecież się umawialiśmy...
Zakończone
848.7k
2.1k
1.4k
— Nazywam się Arsen. — Nie lubię tego imienia. — Spróbuję przeżyć — parska. — Paszport jeden. — W telefonie jest tylko jeden numer i nikt nie odbiera. Czy wy z Olegiem macie jakieś specjalne hasło? — Nie znam żadnego Olega. Nigdy go nie widziałam i nie chcę. To nie mój paszport, moja przyjaciółka… — To już słyszałem — przerywa ostro. — Jak się nazywasz? — Alicja. Gdybyś porządnie spojrzał w dokument, zauważyłbyś różnice — zaczynam się denerwować. Podawanie prawdziwego imienia jest jeszcze bardziej ryzykowne. — Powiedz, gdzie jest twój brat, a wyjdziesz stąd już dziś. Nie czerpię przyjemności z przetrzymywania kobiety w niewoli. Zresztą za te pieniądze, które ci ukradł, mógłby ci zapewnić znacznie lepszy hotel. — To wszystko przez pieniądze? — parskam. — A mówią, że kobiety są materialistki. On nie przyjdzie. — Cóż, jeśli nie przyjdzie, to ty będziesz musiała odpracować dług.
Zakończone
65k
358
216
Drogę do piekła wybrukowano dobrymi intencjami. Tak, zdaje się, mówią. Jedno proste powiedzenie, ale ileż w nim odcieni. Można maskować błędy czy złe uczynki pod pozorem dobrych. Można mieć dobre intencje, lecz nic nie robić dla ich realizacji. A może się zdarzyć, że najszczersze i najbardziej desperackie czyny przyniosą niespodziewanie fatalne konsekwencje. I tu już nie ma znaczenia, z jakich powodów i przez kogo zostało zerwane to jabłko — płonąć będą oboje…
Zakończone
130.3k
547
164
Marzyła o poznaniu prawdziwej, wszechogarniającej miłości. I poznała… A potem on tę miłość zdeptał, zniszczył i złamał… Kto zdoła przywrócić ogień życia w jej duszy? Prawdopodobnie tylko ten, kto kiedyś okrutnie go zgasił…
Zakończone
125.2k
590
101
Ona wierzyła w czystą, delikatną, silną, prawdziwą miłość. On uważał miłość za bezsensowny wymysł. Czy nauczy go kochać, czy on cynicznie rozbije jej marzenia? Kto zwycięży w tym starciu? Może pojedynek będzie miał dwóch „zwycięzców”?...
Zakończone
91.1k
444
316
Podbić serce pierwszego, ale niedostępnego piękniasia z uniwerku? Tak. Odwzajemnić uczucie? Dwa razy tak. Teraz Mia jest szczęśliwa i namiętnie pożądana w wymarzonych relacjach. Tajemne porywy duszy są w pełni zaspokojone… będą. Zostało tylko opanować niespodziewaną i zbyt podniecającą reakcję na przyjaciela swojego ukochanego.
Zakończone
182.6k
629
26
Powinnam była zginąć w straszliwym wypadku, a obudziłam się w świecie, gdzie pierwszym, co usłyszałam, było: „Wasza Wysokość…”. Początek mojej historii może wydawać się typowy i magiczny, lecz stopniowo zamienia się w odkrywanie cudzych tajemnic, co nieuchronnie wpycha mnie w pułapkę. Będę musiała wybrać, kto jest przyjacielem, a kto wrogiem. Niech bogowie bronią, żebym się pomyliła… Król, który zdaje się pragnąć mojego szczęścia, nie potrafi przemieniać się w smoka, choć wszyscy wokół szepczą o jego sile i potędze płynącej ze smoczej krwi. Dlaczego tylko mnie to dziwi? I dlaczego za słowami o wielkości i mocy dostrzegam strach? Nieznani mi czarownik i wróżka przysłali mi pomocników oraz strażnika w postaci niezwykle gadatliwego kota. Co mam z tym wszystkim zrobić?
Zakończone
448.2k
1.9k
395
Oddech mi się zaciska i boję się, że zaraz stracę przytomność. To wszystko nie może być prawdą. Ten Hunter, którego poznałam w Londynie, nie może być tym Hunterem. Ale to on. Na pewno. Hunter w końcu skupia na mnie wzrok i potyka się w kroku. Zatrzymuje się i marszczy brwi. Zdziwiony? Ja też. – Dzień dobry – podaję mu rękę i bardzo liczę na to, że mój głos brzmi pewnie. – Nazywam się Daryna. Będę pana tłumaczem. – Hunter – wkłada dłoń w moją i mam wrażenie, że czas się zatrzymuje. Tylko dla nas dwojga. – Bardzo miło, Daszo. Myślę, że to będzie dla mnie ciekawe zadanie. Cieszę się, że się zgodziłam. I chyba Myron miał rację. Trzeba bardziej interesować się piłką nożną. Poprawię się.
Zakończone
192.9k
583
58
- Chcesz, żebym udawała twoją żonę? – Kira była nie tylko zaskoczona, lecz wręcz wstrząśnięta tym, co usłyszała. – I chcesz, żebym naprawdę, czyli oficjalnie, za ciebie wyszła? – Właśnie tak – potwierdził Timur. – Będziesz moją legalną żoną przez jakiś czas. A potem, gdy wrócimy do Ukrainy, rozwiedziemy się i rozejdziemy każdy w swoją stronę. – Skąd w ogóle wziąłeś, że może mnie to zainteresować i zgodzę się pomagać ci w tej awanturze? Naprawdę nie masz do kogo się zwrócić? – Twoja usługa nie będzie bezpłatna – pospiesznie zapewnił Timur, wracając za Kirą do swojego samochodu. – Hotel, który zbuduję w waszym mieście, będzie należał do ciebie, a ponadto spłacę wszystkie długi twojego wujka i zachowa on stanowisko mera. Twój wujek liczy na twoją rozsądek.
Zakończone
70.2k
247
81
- Proszę powiedzieć, jak długo jesteście małżeństwem? – Igor gwałtownie zmienił temat. – Trzy lata – krótko odpowiedziała Emilia, przekonując się, że to zwykłe pytanie i nie kryje się za nim żaden ukryty sens. – Dziękuję panu, że mnie wtedy uratował… – Już mi dziękowałaś – uśmiechnął się Igor. – Próbujesz unikać rozmowy o swoim życiu rodzinnym? Nie chcesz, żeby zadawano ci podobne pytania? Ale to nie jest zwykła ciekawość, muszę wiedzieć, kto będzie zajmował się wychowaniem mojej córki. – Może pan zapoznać się z moim CV – pospiesznie dodała Emilia. – Już się zapoznałem, moja żona dała mi je do przeczytania. Pytała, czy je akceptuję – Igor zatrzymał się na światłach, wjeżdżając do miasta. – Oczywiście, że zaakceptowałem, nie miałem powodów, by protestować. Ale chciałbym dowiedzieć się o tobie więcej jako o osobie…
Zakończone
70.2k
264
31
On podszedł bliżej i ich spojrzenia się spotkały. Nagle, w jednej chwili, Daryna przypomniała sobie, kto teraz stoi przed nią. Ten, którego nienawidziła całym sercem. Ten, o którym zapomniała, wkładając tyle wysiłku. Nic dziwnego, że go nie poznała – w jej wspomnieniach już go nie było. – Wład – szepnęła jego imię. – Czy to naprawdę ty? – Cieszę się, że choć imię moje pamiętasz – lekko uśmiechnął się Wład. – Kiedy wróciłaś? – Wczoraj – krótko odpowiedziała Daryna, powoli dochodząc do siebie. – Wróciłaś wczoraj, a dziś już na pracy. Poznaję w tobie dobrą dziewczynkę Darynkę, która nie lubiła siedzieć bezczynnie. Za mąż chyba nie wyszłaś – Wład spojrzał na jej palec bez obrączki. – Wiesz, a ja się nawet cieszę. Jesteś wolna i ja jestem wolny…
Zakończone
74.7k
289
58
—Ci-ci-ciąża? —jąkając się, z głosem drżącym jak galaretka. —Tak —odpowiedziała pielęgniarka z absurdalnie radosnym uśmiechem po tym, jak rzuciła mi taką bombę—. Gratulacje, przyszła mamo. Gratulacje? GRATULACJE!? To nie ślub! Ani urodziny! Ani nawet zaliczony egzamin! To… koniec. Przynajmniej mój koniec. Zadawać się ze złym chłopakiem ze szkoły. Raz. No… trzy. Dobra, cztery. Nieważne. Chodzi o to, że to był bardzo zły pomysł. A teraz jestem w ciąży. Z nim. I nikt nie może się dowiedzieć. No… ty możesz. Ale obiecaj, że się nie będziesz śmiać. Albo przynajmniej cicho. Bo to… to będzie urocza katastrofa.
Zakończone
84.7k
843
62
Wracając do rodzinnego Londynu, Elżbieta nawet nie mogła sobie wyobrazić, czym okaże się dla niej powrót do domu. Będzie musiała zmierzyć się nie tylko ze swoją przeszłością, od której tak marzyła się uwolnić i którą próbowała zapomnieć, lecz także z własnymi uczuciami. A co się stanie, gdy jej przeszłość zechce stać się nie tylko jej teraźniejszością, ale i przyszłością?
Zakończone
13.9k
147
26
W objęciach nieznajomego szukała ukojenia od nieznośnego bólu, który rozdzierał jej duszę po zdradzie męża. On zaś starał się spełnić prośbę starego przyjaciela i pomóc pięknej Syrenie. Dla siebie stali się pocieszeniem tylko na jedną noc, nic więcej. Przecież żadne z nich nie szukało miłości. Lecz kapryśny los i magia Wigilii zetknęli ich nieprzypadkowo. Bo wszystko ma swój czas. I miłość też.
Zakończone
26.4k
106
66
- To ty będziesz mi stawiać warunki, czy jak? — przerwał jej, zdziwiony jej bezczelnością, jak mu się wydawało. — Nie, kotku, tu zasady będę ustalał ja. Przyjechałaś do mojej rodziny, więc moje warunki. A są proste: będziesz robić wszystko, co zechcę. W przeciwnym razie naprawdę będziesz musiała wracać do domu. Zrozumiano? — I tak miałam o tobie złe zdanie, ale teraz — jeszcze gorsze — oburzona rzuciła Złata, uderzając kieliszkiem o stół. Już chciała wstać, ale... — Siedź, gdzie siedzisz — zgrzytnął zębami Zachar. — Mój wujek i Julia mają myśleć, że świetnie się dogadujemy. Że ich plan się udał i zainteresowaliśmy się sobą. Nie trzeba ich martwić ani robić scen. Więc jeśli chcesz zostać w Mediolanie i pracować w atelier Julii, proszę, zachowuj się godnie, okazuj szacunek i spełniaj wszystkie moje życzenia. Jakiekolwiek by nie były.
Zakończone



















