Author page header wrapper
Author avatar

Lawenda Riz


Rekomendacja autora
  • Strona 2: Kontynuuj przewijanie, aby zobaczyć więcej książek, lub

      46.9k

      455

      296

      Uśmiechnięta i zdecydowana, wpadła do ich głuszy jak jasny rudy wir. Szukała tylko rodzonego ojca, a natknęła się na niezwykłą tajemnicę dwóch zwaśnionych klanów… i niebezpieczne brązowe oczy. Miłość nigdy nie pyta i nie wybiera odpowiedniego momentu. Oscara Granta trudno pokochać, a jeszcze trudniej o nim zapomnieć, nawet znając całą prawdę. Bez względu na to, jak bardzo się złościł i błagał, ona wywróciła jego żarliwe serce na lewą stronę, a potem pozwoliła sobie uwierzyć w jego szczerość, bo prawdziwa miłość nie zna granic. Bardzo emocjonalnie! Śledź autora

      Zakończone

      45.7k

      500

      190

      Pewnego razu stara wiedźma nałożyła mu na barki jego los. A teraz, patrząc z boku na tę dziewczynę, Serafimowi wcale nie chciało się wpuszczać jej do swojego życia, bo wywrócona na lewą stronę dusza i jakieś tam wybuchowe uczucie absolutnie nie mieściły się w jego planach. Książę uparcie nie zamierzał oddawać serca tej miłośniczce zwierząt, która nie miała pojęcia, kim naprawdę jest, lecz okoliczności zmuszały go do szybkiego i niemal brutalnego działania. Bezczeństwo nie było dla demona niczym nowym, tylko te jej czyste oczy przerażały nawet jego, bo w ich świecie tacy jak ona nie mają szans przetrwać. I będzie musiał albo całe życie ją chronić, albo…

      Zakończone

      94.9k

      798

      559

      Wtedy jeszcze nie wiedziałam, do czego mogą doprowadzić wybryki mojej buntowniczej natury i pragnienie zanurzenia się w wirze tej zakazanej pokusy. Nie miałam pojęcia, jaką władzę będą miały nad nami nasze relacje i na jakie szalone ryzyka będę gotowa się zdecydować dla kogoś, kogo powinnam była uważać za wroga. Staraliśmy się zniszczyć nasze uczucia, staraliśmy się trzymać z dala od siebie, ale one wracały z jeszcze większą siłą i raz za razem łamaliśmy własne zasady, lądując razem w jednym łóżku. Czy postąpiłabym inaczej, gdybym mogła cofnąć czas? Nie, zrobiłabym to samo. Pozwólcie jednak, że opowiem wam naszą historię od samego początku.

      Zakończone

      251.6k

      1.9k

      780

      Nasza miłość nie przeszła próby… On ma teraz nową narzeczoną, a ja… próbuję uciec od wspomnień. Myślałam, że nauczyłam się żyć bez niego, ale wystarczyło, że usłyszałam jego imię i znów dowiedziałam się, co się z nim dzieje… — Saszun, a może to szansa? — spojrzawszy na mnie, przyjaciółka znacząco unosi brew. — Szansa na co? Zaczęć wszystko od początku? Nie! — przerażona kręcę głową. — Szansa, żeby wszystko naprawić, głuptasie. Jego nieufność cię zraniła, nawet się nie usprawiedliwiałaś, po prostu się odwróciłaś i dumnie odeszłaś. Bez walki. Ale bądźmy szczere — przecież ty też nie byłaś do końca szczera ze swoim ukochanym. Więc teraz albo nigdy. Jeśli czeka — idź do niego.

      Zakończone

      45.6k

      498

      512

      Zdało się, że po dawnych uczuciach zostały już tylko stygnące iskry, lecz życie znów mnie zaskoczyło, rozdmuchując z nich płomień naszego burzliwego uczucia, które z latami stawało się tylko silniejsze. Los jednak miał dla mnie jeszcze kilka asów w rękawie. Pierwszy z nich wstrząsnął nawet alfą – w historii wilkołaków coś takiego zdarzyło się po raz pierwszy. Drugi to moi synowie, którym najwyraźniej przeznaczone jest powtórzyć los rodziców i zakochać się w tej samej dziewczynie. Wygląda na to, że znowu będę musiała dokonać wyboru i nauczyć się ufać mojemu ukochanemu mężowi, by tym razem to my zwyciężyli, a nie los! Kontynuacja książki „Gen alfa”.

      Zakończone

      144.9k

      730

      756

      Kto by pomyślał, że świat podzielony jest na watahy wilkołaków, a one polują na mnie od samego mojego urodzenia? Nawet nie mogłam sobie wyobrazić, że jestem w stanie wyrządzić tyle krzywdy jednemu z nich – heroicznemu, odważnemu alfie, najszlachetniejszemu, najbardziej niezwykłemu mężczyźnie ze wszystkich istniejących! Czy podejrzewałam, że wilkołaki staną się moją rodziną i będę gotowa oddać za nich życie? Że zakocham się namiętnie w dwóch mężczyznach jednocześnie? Nigdy! Ale tak się stało… a najtrudniejsze było dokonanie wyboru. Myślałam, że postąpiłam słusznie, lecz los i tak mnie przechytrzył. Niesamowita historia od nienawiści do miłości! Wybuchowe namiętności zapierające dech w piersiach!

      Zakończone

      35.6k

      337

      335

      To, że wciąż jeszcze żyję, to wszystko dzięki… zgubnemu nawykowi. Wiem, brzmi absurdalnie, jeśli nie zna się prawdziwego znaczenia. A prawda jest taka, że chroni mnie wytwór zła, mroczny strażnik, który przedostał się do naszego świata. Jego osobiste zainteresowanie mną, jego pragnienie poczucia miłości – to właśnie ten zgubny nawyk, bo jasne uczucia nie są właściwe demonom, zwłaszcza starożytnym. Ale ten postanowił zaryzykować, rzucić wyzwanie ciemności i zdobyć prawo do miłości! Przez co moje życie podzieliło się na „przed” i „po”, i bardzo chcę opowiedzieć wam historię narodzin naszej miłości! Na granicy emocji, namiętnie, upiornie ekscytująco!

      Zakończone

      42.8k

      489

      183

      Jestem ostatnią strażniczką świętego ognia, ostatnim wojownikiem, któremu przypada w udziale zachowanie tajemnicy zakonu. Ale zakonnice, które mnie wychowały, nie nauczyły mnie najważniejszego – przetrwania w świecie, gdzie rządzą mężczyźni. Nie umiem trzymać języka za zębami i w porę spuszczać oczu, przez co ten nieznośny książę Danat postanowił zamienić moje życie w piekło. Jest zbyt przystojny, by mu wybaczyć jego arogancję, i zbyt blisko podszedł do mojej tajemnicy. Poza tym zupełnie nie znam pojęcia miłości i chyba nie chcę go poznać, bo moja misja to ocalenie Iskry. Tylko że nie poradzę sobie bez pomocy, więc będę musiała zaufać mężczyznom, przyjąć pomoc wilkołaków i zawrzeć sojusz z elfami. Ale bez miłości, która podążyła za mną – nigdy nie uratowałabym tego świata.

      Zakończone

      25.9k

      288

      223

      Ona nawet nie przypuszczała, że na tej wyspie, gdzie nie ma już miejsca na miłość, zdoła tak nierozważnie zakochać się w nieznajomym z wrogiej kolonii. Dla niego gotowa jest poświęcić wszystko, bo tylko patrząc w jego niezwykłe oczy może oddychać. Ale czy on odwzajemni jej uczucie, skoro jej rodzony brat tak okrutnie odebrał życie jego bliskim? Od tamtej pory Temp żyje jedynie zemstą. …Co więc skłania go do ochrony dziewczyny, która uratowała go z niewoli? Śledź autora

      Zakończone

      25.9k

      400

      296

      Takich jak ja się boją i nienawidzą, nam zazdroszczą i marzą, by zostać naszymi panami, by w zamian za wolność dżin spełniał ich zachcianki. Polują na nas od wieków, próbując rozwikłać nasze tajemnice. Dlatego przysiągłem bronić swoich ziem i swojego ludu. …Tylko że wciąż jestem w niewoli. Niewoli własnej namiętności, bo opętała mnie kobieta, która dała mi wolność. Kobieta, której nie wolno mi nawet dotknąć. Czy jednak powstrzyma to króla dżinów?

      Zakończone

      51.9k

      527

      160

      Nie zostawił mi wyboru! Wrobił mnie jak dziecko! Nienawidzę go i jego magii! Świat jeszcze nie widział tak aroganckich głupców jak Artur Korwin! Mimo wszystko jednak zdecydowanie wyciągam rękę do swojego wroga, wierzę mu i przyjmuję jego pomoc. Tak bardzo pogubiłam się w sobie, a wydaje się, że tylko on zna mnie prawdziwą. Nie chcę, by to potwór patrzył na mnie z takim ciepłem, nie chcę, by… moje serce na to odpowiadało. Jak to się stało, że już nie możemy bez siebie? Takiej miłości warto było czekać trzysta lat. Sam wybrał taki los, choć mógł go łatwo zmienić, pokonał wszystkie próby dla niej, bo wiedział, kim ona dla niego stanie. Musi tylko zrozumieć, że opieranie się uczuciom jest daremne – miłość jest silniejsza niż magia! Druga książka dylogii.

      Zakończone

      61.5k

      517

      259

      Znam mapy wszystkich podziemnych labiryntów, umiem walczyć mieczami, ale nie rozumiem głupich praw mojego ludu i nie chcę iść wbrew własnemu sercu. Od wieków dzielimy nasz świat z wolfgarami. Za dnia jedni, nocą drudzy. Uważamy ich za potwory, a oni nas za zdobycz. Tylko mnie było dane wystąpić przeciwko wszystkim — zakochałam się w postawnym, zuchwałym piękniśiu, niezwyciężonym wojowniku, który w ciemności zmienia swój wygląd w wolfgara królewskiej krwi. Rzuciliśmy wyzwanie, budząc siły znacznie starsze. Ale gdyby nie miłość, ten świat raczej by nie przetrwał. Śledź autora

      Zakończone

      130.9k

      743

      723

      — Zabierz ode mnie ręce, ty brutalu! — próbuję spopielić go wzrokiem, ale łobuz celowo założył na swoje piękne usta tę drwiącą uśmiech. — Już się zdecydowałeś, czy jestem babiarzem czy brutem. A ja dawno przestałem bać się nauczycielek młodszych klas, więc możesz nie syczeć. — Wyjdziesz za mnie i kropka. Bądź grzeczna, nie utrudniaj mi życia. — Ostinie, zwariowałeś?! Nigdy! Nie kocham cię! Szukaj sobie innej głuptasy! — Amando, proszę cię, nie zmuszaj mnie do tego — tak słodko-złośliwie jęczeć potrafi tylko on. — Co dokładnie? Wlec mnie do ołtarza siłą? — Nie, sprawić, żebyś straciła dla mnie głowę — idealna czarna brew ironicznie się uniosła. On już wie, co mu odpowiem. — Tylko spróbuj jeszcze raz do mnie podejść! Przysięgam, pożałujesz! — No, ostrzegałem. Sama mnie sprowokowałaś.

      Zakończone

      363.7k

      1.3k

      701

      — Nie musisz tu mrugać oczami, to ci nie pomoże! Więc wsiadłaś za kierownicę cudzego auta, rozbiłaś moją laleczkę i mam ci po prostu wybaczyć? Wyglądam na idiotę? — warczy nieznajomy. Nie, wyglądasz na zadufanego gnoja. Coś ty, trochę podrapałam twoje autko. — Może pan zostawić mi swój numer telefonu, a ja później wszystko panu zwrócę — kuli się, wyobrażając sobie reakcję tego typa. — Za kogo ty mnie masz? Nie, dziewczyno, odpracujesz w inny sposób, skoro nie masz czym zapłacić. Wybieraj, albo jedziesz ze mną, albo wzywamy policję. — Ja nie… — czerwienieje, zaczynając się jąkać. — Nie handluję ciałem. — To teraz wyglądam na zboczeńca? — wściekle parska. — Kochanie, nie w moim typie, więc nic z tego nie będzie, nawet jeśli ci się zachce. Zostaniesz moją żoną. Fikcyjnie, oczywiście. A za trzy miesiące się rozstaniemy!

      Zakończone

      115.5k

      903

      475

      — A co jeszcze potrafisz? — chłodny boss nawet na mnie nie patrzy. — Potrafię solidnie doprowadzać ludzi do szaleństwa — o, wreszcie się zainteresował. — Pasujesz nam, ale nie jako dziennikarka. Chcę, żebyś zrujnowała życie mojemu bratu. Najlepiej, żeby uciekał od dziewczyn jak od zarazy, a myśli o małżeństwie wywoływały u niego paraliż i panikę. Dasz radę? Zgadzając się na tę awanturę, nawet nie przypuszczałam, że zamiast dręczyć biedaka — wyjdę za mąż za tego cichego. Tak, narobiłam bałaganu i pożegnaj się z honorarium, ale... czego mam żałować — i tak trafiłam w dziesiątkę. I jestem gotowa podzielić się z wami historią mojego szalonego uczucia! Wesoło, zmysłowo i emocjonalnie!

      Zakończone

      137.3k

      751

      701

      Nie potrafiłam go przestać kochać. Moje rodzinne szczęście skończyło się nagle – ukochany zniknął, nie wiedząc, że zostanie ojcem. Jego ostatnia wiadomość przez całe pięć lat rozdrapywała moje rany, aż nagle pojawił się znowu. Nie chcę jednak wpuszczać go z powrotem do swojego życia. By ochronić się przed byłym, będę musiała przyjąć propozycję innego, wpływowego mężczyzny, któremu nie jestem obojętna. Okazuje się jednak, że niełatwo całować kogoś, do kogo serce nie należy, gdy ono wciąż uparcie tęskni za tym, który je złamał... Śledź autora

      Zakończone

      111.1k

      874

      422

      Dopiero co moje życie zaczęło się układać, a serce w końcu złożyło się z kawałków, gdy nagle spotkałam tego, kto tak okrutnie je rozbił. To właśnie przez niego kiedyś przysięgłam, że nigdy więcej się nie zakocham. Tylko że los nie lubi słowa „nigdy”, więc zmusił mnie do wyboru, by złamać przysięgę. Była pierwsza miłość? Czy zarozumiały, nie do zniesienia uparciuch, który uznał, że powinnam paść mu do stóp? Kontynuacja książki „Za mgnieniem oka do miłości”.

      Zakończone

      345.8k

      1.2k

      830

      — No, cześć, Auroro. A może lepiej mówić do ciebie Aurosia? — w szarych oczach błysnęło groźbą. Kto by pomyślał, że nieznajomy, z którym wczoraj prawie wylądowałam w łóżku, a potem uciekłam, okaże się moim nowym szefem. Dostałam tę pracę po znajomości, ale ten facet na pewno zrobi wszystko, żeby już jutro wyrzucić mnie z biura — mężczyznom nie w smak, gdy dziewczyna im odmawia. — Może jednak dasz mi szansę udowodnić, że jestem niezastąpiona? — dumnie unoszę głowę, starając się nie myśleć o tym, jak bardzo chciałam go pocałować, a on nie pozwolił. — Dziewczynko, niezastąpionych nie ma — Wład podchodzi bliżej, oszałamiając mnie swoją charyzmą. — Zgotuję ci dziewięć kręgów piekła, jeszcze będziesz mnie błagać, żebym pozwolił ci znowu uciec. — Zobaczymy — możesz być pewien, przystojniaku, rzuciłam wyzwanie tobie i sobie.

      Zakończone

      308.2k

      1.1k

      652

      «Zapadłem na tę dziewczynę jak przeklęty. Cokolwiek bym nie robił, ilekroć bym nie kładł koleżanek do swojego łóżka — i tak nie mogę zapomnieć młodszej siostry mojego najlepszego przyjaciela. Utrzymuje się za mną sława chuligana, a ta dumna piękność dręczy mnie ignorowaniem, przez co tylko popycha mnie, by uczynić ją swoją. Jestem zbyt hazardowy, by się wycofać, zbyt zakochany, by odmówić…» «Za każdym razem, gdy widzę tego wesołego, rozluźnionego, przystojnego chłopaka — dzieje się ze mną coś dziwnego. Dziko się na niego złoszczę za to, że całuje inne, a jednocześnie marzę, by stać się dla niego jedyną. Kocham i nienawidzę, karzę i nie puszczam, mając nadzieję, że kiedyś jednak się dla mnie zmieni…»

      Zakończone

      253.7k

      1.3k

      857

      Daniił Olszański jest bezczelnie atrakcyjny, zuchwały i pewny siebie – złodziej kobiecego spokoju. I zdecydowanie nie powinnam na niego patrzeć z dwóch powodów. Po pierwsze, po co mi takie problemy? Po drugie, tacy mężczyźni nie zwracają uwagi na szare myszki. Jestem dla niego niewidzialna. Byłam… — Zatańczymy? Uroczo-zabójczy uśmiech skierowany prosto na mnie. — Ty i ja? Wytrzeszczam oczy. — Masz akcję charytatywną? — Rusłano, nie denerwuj mnie. Zła i zirytowana nie spodobam ci się — w szarych oczach zastygła stalowa determinacja. — I tak mi się nie podobasz — wzruszam ramionami. Boże, po co kłamię, skoro zupełnie nie umiem kłamać! — Można by pomyśleć, że ofiarowuję ci swoje serce. Po prostu obiecałem twojej ciotce poświęcić ci trochę uwagi — bezczelnie kładzie dłoń na mojej talii. Serce? Czy ty w ogóle je masz?

      Zakończone