
Lawenda Riz
Nie daj mi odejść
— Podoba ci się. A ty jemu? Dzikusko, czy naprawdę jesteś aż tak naiwna? — Twardą linię ust Jana wykrzywia coś w rodzaju pobłażliwego uśmiechu. Cieszy go to, że mnie przeraża, że nie mogę odpowiedzieć mu równie zuchwale. Badawcze spojrzenie ściska mi gardło, paraliżuje. — Do wszystkich problemów chcesz dodać jeszcze i złamane serce? Dlaczego wy, dziewczyny, jesteście takie głupie? — stoi tuż przy mnie, rozkoszując się moją paniką. — A co cię to obchodzi? Nie znasz mnie — w końcu wypuszczam z siebie. — Za to dobrze znam swojego brata — wibracja jego niskiego głosu wywołuje kolejną falę dreszczy, a jego władcze dotknięcie mojego podbródka zimnymi palcami odcina mi tlen. — Sam nie rozumiem, dlaczego nagle zachciało mi się cię pożałować. Gdybym tylko wiedziała, że będzie miał rację i że będę miała tylko jedną szansę, by uratować moje zrujnowane życie…
W tekście jest: Miłość od pierwszego wejrzenia, Tajna tożsamość, Silna bohaterka
1927
487 219
141 str.
46.9k
455
296
Uśmiechnięta i zdecydowana, wpadła do ich głuszy jak jasny rudy wir. Szukała tylko rodzonego ojca, a natknęła się na niezwykłą tajemnicę dwóch zwaśnionych klanów… i niebezpieczne brązowe oczy. Miłość nigdy nie pyta i nie wybiera odpowiedniego momentu. Oscara Granta trudno pokochać, a jeszcze trudniej o nim zapomnieć, nawet znając całą prawdę. Bez względu na to, jak bardzo się złościł i błagał, ona wywróciła jego żarliwe serce na lewą stronę, a potem pozwoliła sobie uwierzyć w jego szczerość, bo prawdziwa miłość nie zna granic. Bardzo emocjonalnie! Śledź autora
Zakończone
45.7k
500
190
Pewnego razu stara wiedźma nałożyła mu na barki jego los. A teraz, patrząc z boku na tę dziewczynę, Serafimowi wcale nie chciało się wpuszczać jej do swojego życia, bo wywrócona na lewą stronę dusza i jakieś tam wybuchowe uczucie absolutnie nie mieściły się w jego planach. Książę uparcie nie zamierzał oddawać serca tej miłośniczce zwierząt, która nie miała pojęcia, kim naprawdę jest, lecz okoliczności zmuszały go do szybkiego i niemal brutalnego działania. Bezczeństwo nie było dla demona niczym nowym, tylko te jej czyste oczy przerażały nawet jego, bo w ich świecie tacy jak ona nie mają szans przetrwać. I będzie musiał albo całe życie ją chronić, albo…
Zakończone
94.9k
798
559
Wtedy jeszcze nie wiedziałam, do czego mogą doprowadzić wybryki mojej buntowniczej natury i pragnienie zanurzenia się w wirze tej zakazanej pokusy. Nie miałam pojęcia, jaką władzę będą miały nad nami nasze relacje i na jakie szalone ryzyka będę gotowa się zdecydować dla kogoś, kogo powinnam była uważać za wroga. Staraliśmy się zniszczyć nasze uczucia, staraliśmy się trzymać z dala od siebie, ale one wracały z jeszcze większą siłą i raz za razem łamaliśmy własne zasady, lądując razem w jednym łóżku. Czy postąpiłabym inaczej, gdybym mogła cofnąć czas? Nie, zrobiłabym to samo. Pozwólcie jednak, że opowiem wam naszą historię od samego początku.
Zakończone
251.6k
1.9k
780
Nasza miłość nie przeszła próby… On ma teraz nową narzeczoną, a ja… próbuję uciec od wspomnień. Myślałam, że nauczyłam się żyć bez niego, ale wystarczyło, że usłyszałam jego imię i znów dowiedziałam się, co się z nim dzieje… — Saszun, a może to szansa? — spojrzawszy na mnie, przyjaciółka znacząco unosi brew. — Szansa na co? Zaczęć wszystko od początku? Nie! — przerażona kręcę głową. — Szansa, żeby wszystko naprawić, głuptasie. Jego nieufność cię zraniła, nawet się nie usprawiedliwiałaś, po prostu się odwróciłaś i dumnie odeszłaś. Bez walki. Ale bądźmy szczere — przecież ty też nie byłaś do końca szczera ze swoim ukochanym. Więc teraz albo nigdy. Jeśli czeka — idź do niego.
Zakończone
45.6k
498
512
Zdało się, że po dawnych uczuciach zostały już tylko stygnące iskry, lecz życie znów mnie zaskoczyło, rozdmuchując z nich płomień naszego burzliwego uczucia, które z latami stawało się tylko silniejsze. Los jednak miał dla mnie jeszcze kilka asów w rękawie. Pierwszy z nich wstrząsnął nawet alfą – w historii wilkołaków coś takiego zdarzyło się po raz pierwszy. Drugi to moi synowie, którym najwyraźniej przeznaczone jest powtórzyć los rodziców i zakochać się w tej samej dziewczynie. Wygląda na to, że znowu będę musiała dokonać wyboru i nauczyć się ufać mojemu ukochanemu mężowi, by tym razem to my zwyciężyli, a nie los! Kontynuacja książki „Gen alfa”.
Zakończone
144.9k
730
756
Kto by pomyślał, że świat podzielony jest na watahy wilkołaków, a one polują na mnie od samego mojego urodzenia? Nawet nie mogłam sobie wyobrazić, że jestem w stanie wyrządzić tyle krzywdy jednemu z nich – heroicznemu, odważnemu alfie, najszlachetniejszemu, najbardziej niezwykłemu mężczyźnie ze wszystkich istniejących! Czy podejrzewałam, że wilkołaki staną się moją rodziną i będę gotowa oddać za nich życie? Że zakocham się namiętnie w dwóch mężczyznach jednocześnie? Nigdy! Ale tak się stało… a najtrudniejsze było dokonanie wyboru. Myślałam, że postąpiłam słusznie, lecz los i tak mnie przechytrzył. Niesamowita historia od nienawiści do miłości! Wybuchowe namiętności zapierające dech w piersiach!
Zakończone
35.6k
337
335
To, że wciąż jeszcze żyję, to wszystko dzięki… zgubnemu nawykowi. Wiem, brzmi absurdalnie, jeśli nie zna się prawdziwego znaczenia. A prawda jest taka, że chroni mnie wytwór zła, mroczny strażnik, który przedostał się do naszego świata. Jego osobiste zainteresowanie mną, jego pragnienie poczucia miłości – to właśnie ten zgubny nawyk, bo jasne uczucia nie są właściwe demonom, zwłaszcza starożytnym. Ale ten postanowił zaryzykować, rzucić wyzwanie ciemności i zdobyć prawo do miłości! Przez co moje życie podzieliło się na „przed” i „po”, i bardzo chcę opowiedzieć wam historię narodzin naszej miłości! Na granicy emocji, namiętnie, upiornie ekscytująco!
Zakończone
42.8k
489
183
Jestem ostatnią strażniczką świętego ognia, ostatnim wojownikiem, któremu przypada w udziale zachowanie tajemnicy zakonu. Ale zakonnice, które mnie wychowały, nie nauczyły mnie najważniejszego – przetrwania w świecie, gdzie rządzą mężczyźni. Nie umiem trzymać języka za zębami i w porę spuszczać oczu, przez co ten nieznośny książę Danat postanowił zamienić moje życie w piekło. Jest zbyt przystojny, by mu wybaczyć jego arogancję, i zbyt blisko podszedł do mojej tajemnicy. Poza tym zupełnie nie znam pojęcia miłości i chyba nie chcę go poznać, bo moja misja to ocalenie Iskry. Tylko że nie poradzę sobie bez pomocy, więc będę musiała zaufać mężczyznom, przyjąć pomoc wilkołaków i zawrzeć sojusz z elfami. Ale bez miłości, która podążyła za mną – nigdy nie uratowałabym tego świata.
Zakończone
25.9k
288
223
Ona nawet nie przypuszczała, że na tej wyspie, gdzie nie ma już miejsca na miłość, zdoła tak nierozważnie zakochać się w nieznajomym z wrogiej kolonii. Dla niego gotowa jest poświęcić wszystko, bo tylko patrząc w jego niezwykłe oczy może oddychać. Ale czy on odwzajemni jej uczucie, skoro jej rodzony brat tak okrutnie odebrał życie jego bliskim? Od tamtej pory Temp żyje jedynie zemstą. …Co więc skłania go do ochrony dziewczyny, która uratowała go z niewoli? Śledź autora
Zakończone
25.9k
400
296
Takich jak ja się boją i nienawidzą, nam zazdroszczą i marzą, by zostać naszymi panami, by w zamian za wolność dżin spełniał ich zachcianki. Polują na nas od wieków, próbując rozwikłać nasze tajemnice. Dlatego przysiągłem bronić swoich ziem i swojego ludu. …Tylko że wciąż jestem w niewoli. Niewoli własnej namiętności, bo opętała mnie kobieta, która dała mi wolność. Kobieta, której nie wolno mi nawet dotknąć. Czy jednak powstrzyma to króla dżinów?
Zakończone
51.9k
527
160
Nie zostawił mi wyboru! Wrobił mnie jak dziecko! Nienawidzę go i jego magii! Świat jeszcze nie widział tak aroganckich głupców jak Artur Korwin! Mimo wszystko jednak zdecydowanie wyciągam rękę do swojego wroga, wierzę mu i przyjmuję jego pomoc. Tak bardzo pogubiłam się w sobie, a wydaje się, że tylko on zna mnie prawdziwą. Nie chcę, by to potwór patrzył na mnie z takim ciepłem, nie chcę, by… moje serce na to odpowiadało. Jak to się stało, że już nie możemy bez siebie? Takiej miłości warto było czekać trzysta lat. Sam wybrał taki los, choć mógł go łatwo zmienić, pokonał wszystkie próby dla niej, bo wiedział, kim ona dla niego stanie. Musi tylko zrozumieć, że opieranie się uczuciom jest daremne – miłość jest silniejsza niż magia! Druga książka dylogii.
Zakończone
61.5k
517
259
Znam mapy wszystkich podziemnych labiryntów, umiem walczyć mieczami, ale nie rozumiem głupich praw mojego ludu i nie chcę iść wbrew własnemu sercu. Od wieków dzielimy nasz świat z wolfgarami. Za dnia jedni, nocą drudzy. Uważamy ich za potwory, a oni nas za zdobycz. Tylko mnie było dane wystąpić przeciwko wszystkim — zakochałam się w postawnym, zuchwałym piękniśiu, niezwyciężonym wojowniku, który w ciemności zmienia swój wygląd w wolfgara królewskiej krwi. Rzuciliśmy wyzwanie, budząc siły znacznie starsze. Ale gdyby nie miłość, ten świat raczej by nie przetrwał. Śledź autora
Zakończone
130.9k
743
723
— Zabierz ode mnie ręce, ty brutalu! — próbuję spopielić go wzrokiem, ale łobuz celowo założył na swoje piękne usta tę drwiącą uśmiech. — Już się zdecydowałeś, czy jestem babiarzem czy brutem. A ja dawno przestałem bać się nauczycielek młodszych klas, więc możesz nie syczeć. — Wyjdziesz za mnie i kropka. Bądź grzeczna, nie utrudniaj mi życia. — Ostinie, zwariowałeś?! Nigdy! Nie kocham cię! Szukaj sobie innej głuptasy! — Amando, proszę cię, nie zmuszaj mnie do tego — tak słodko-złośliwie jęczeć potrafi tylko on. — Co dokładnie? Wlec mnie do ołtarza siłą? — Nie, sprawić, żebyś straciła dla mnie głowę — idealna czarna brew ironicznie się uniosła. On już wie, co mu odpowiem. — Tylko spróbuj jeszcze raz do mnie podejść! Przysięgam, pożałujesz! — No, ostrzegałem. Sama mnie sprowokowałaś.
Zakończone
363.7k
1.3k
701
— Nie musisz tu mrugać oczami, to ci nie pomoże! Więc wsiadłaś za kierownicę cudzego auta, rozbiłaś moją laleczkę i mam ci po prostu wybaczyć? Wyglądam na idiotę? — warczy nieznajomy. Nie, wyglądasz na zadufanego gnoja. Coś ty, trochę podrapałam twoje autko. — Może pan zostawić mi swój numer telefonu, a ja później wszystko panu zwrócę — kuli się, wyobrażając sobie reakcję tego typa. — Za kogo ty mnie masz? Nie, dziewczyno, odpracujesz w inny sposób, skoro nie masz czym zapłacić. Wybieraj, albo jedziesz ze mną, albo wzywamy policję. — Ja nie… — czerwienieje, zaczynając się jąkać. — Nie handluję ciałem. — To teraz wyglądam na zboczeńca? — wściekle parska. — Kochanie, nie w moim typie, więc nic z tego nie będzie, nawet jeśli ci się zachce. Zostaniesz moją żoną. Fikcyjnie, oczywiście. A za trzy miesiące się rozstaniemy!
Zakończone
115.5k
903
475
— A co jeszcze potrafisz? — chłodny boss nawet na mnie nie patrzy. — Potrafię solidnie doprowadzać ludzi do szaleństwa — o, wreszcie się zainteresował. — Pasujesz nam, ale nie jako dziennikarka. Chcę, żebyś zrujnowała życie mojemu bratu. Najlepiej, żeby uciekał od dziewczyn jak od zarazy, a myśli o małżeństwie wywoływały u niego paraliż i panikę. Dasz radę? Zgadzając się na tę awanturę, nawet nie przypuszczałam, że zamiast dręczyć biedaka — wyjdę za mąż za tego cichego. Tak, narobiłam bałaganu i pożegnaj się z honorarium, ale... czego mam żałować — i tak trafiłam w dziesiątkę. I jestem gotowa podzielić się z wami historią mojego szalonego uczucia! Wesoło, zmysłowo i emocjonalnie!
Zakończone
137.3k
751
701
Nie potrafiłam go przestać kochać. Moje rodzinne szczęście skończyło się nagle – ukochany zniknął, nie wiedząc, że zostanie ojcem. Jego ostatnia wiadomość przez całe pięć lat rozdrapywała moje rany, aż nagle pojawił się znowu. Nie chcę jednak wpuszczać go z powrotem do swojego życia. By ochronić się przed byłym, będę musiała przyjąć propozycję innego, wpływowego mężczyzny, któremu nie jestem obojętna. Okazuje się jednak, że niełatwo całować kogoś, do kogo serce nie należy, gdy ono wciąż uparcie tęskni za tym, który je złamał... Śledź autora
Zakończone
111.1k
874
422
Dopiero co moje życie zaczęło się układać, a serce w końcu złożyło się z kawałków, gdy nagle spotkałam tego, kto tak okrutnie je rozbił. To właśnie przez niego kiedyś przysięgłam, że nigdy więcej się nie zakocham. Tylko że los nie lubi słowa „nigdy”, więc zmusił mnie do wyboru, by złamać przysięgę. Była pierwsza miłość? Czy zarozumiały, nie do zniesienia uparciuch, który uznał, że powinnam paść mu do stóp? Kontynuacja książki „Za mgnieniem oka do miłości”.
Zakończone
345.8k
1.2k
830
— No, cześć, Auroro. A może lepiej mówić do ciebie Aurosia? — w szarych oczach błysnęło groźbą. Kto by pomyślał, że nieznajomy, z którym wczoraj prawie wylądowałam w łóżku, a potem uciekłam, okaże się moim nowym szefem. Dostałam tę pracę po znajomości, ale ten facet na pewno zrobi wszystko, żeby już jutro wyrzucić mnie z biura — mężczyznom nie w smak, gdy dziewczyna im odmawia. — Może jednak dasz mi szansę udowodnić, że jestem niezastąpiona? — dumnie unoszę głowę, starając się nie myśleć o tym, jak bardzo chciałam go pocałować, a on nie pozwolił. — Dziewczynko, niezastąpionych nie ma — Wład podchodzi bliżej, oszałamiając mnie swoją charyzmą. — Zgotuję ci dziewięć kręgów piekła, jeszcze będziesz mnie błagać, żebym pozwolił ci znowu uciec. — Zobaczymy — możesz być pewien, przystojniaku, rzuciłam wyzwanie tobie i sobie.
Zakończone
308.2k
1.1k
652
«Zapadłem na tę dziewczynę jak przeklęty. Cokolwiek bym nie robił, ilekroć bym nie kładł koleżanek do swojego łóżka — i tak nie mogę zapomnieć młodszej siostry mojego najlepszego przyjaciela. Utrzymuje się za mną sława chuligana, a ta dumna piękność dręczy mnie ignorowaniem, przez co tylko popycha mnie, by uczynić ją swoją. Jestem zbyt hazardowy, by się wycofać, zbyt zakochany, by odmówić…» «Za każdym razem, gdy widzę tego wesołego, rozluźnionego, przystojnego chłopaka — dzieje się ze mną coś dziwnego. Dziko się na niego złoszczę za to, że całuje inne, a jednocześnie marzę, by stać się dla niego jedyną. Kocham i nienawidzę, karzę i nie puszczam, mając nadzieję, że kiedyś jednak się dla mnie zmieni…»
Zakończone
253.7k
1.3k
857
Daniił Olszański jest bezczelnie atrakcyjny, zuchwały i pewny siebie – złodziej kobiecego spokoju. I zdecydowanie nie powinnam na niego patrzeć z dwóch powodów. Po pierwsze, po co mi takie problemy? Po drugie, tacy mężczyźni nie zwracają uwagi na szare myszki. Jestem dla niego niewidzialna. Byłam… — Zatańczymy? Uroczo-zabójczy uśmiech skierowany prosto na mnie. — Ty i ja? Wytrzeszczam oczy. — Masz akcję charytatywną? — Rusłano, nie denerwuj mnie. Zła i zirytowana nie spodobam ci się — w szarych oczach zastygła stalowa determinacja. — I tak mi się nie podobasz — wzruszam ramionami. Boże, po co kłamię, skoro zupełnie nie umiem kłamać! — Można by pomyśleć, że ofiarowuję ci swoje serce. Po prostu obiecałem twojej ciotce poświęcić ci trochę uwagi — bezczelnie kładzie dłoń na mojej talii. Serce? Czy ty w ogóle je masz?
Zakończone




















