
Uliana Pas
105.5k
528
283
Uciekłam daleko od domu, by zostawić za sobą ból, niebezpieczeństwo i zdrady. Tutaj, w Hiszpanii, próbowałam zbudować nowe życie – spokojne, bez cieni przeszłości. Aparat w moich rękach stał się moim ratunkiem. Lecz los postanowił inaczej. Znowu zetknął mnie z mężczyzną, którego nienawidziłam i od którego przysięgałam trzymać się z daleka. Jego obecność burzy wszystko, co tak starannie budowałam. Jest niebezpieczny, zimny i nazbyt pewny siebie. A jednak za każdym razem, gdy nasze drogi się krzyżują, łapię się na tym, że serce bije szybciej. I już nie wiem – czy to strach, czy coś zupełnie innego?
Zakończone
88.5k
351
39
Zamarłam w progu salonu, nogi przyrosły mi do podłogi. Szkło z rozbitej wazy rozsypało się po parkiecie, drobne odłamki błyszczą w świetle porannego słońca – tak kontrastowo, tak niewłaściwie. Vlad ma opuszczone ramiona. Ręce mu drżą. Stoi, wpatrując się w to miejsce na ścianie, gdzie jeszcze sekundę temu była waza, i oddycha ciężko, urywanie, jak po biegu. Robię krok do przodu, nieświadomie. Słyszy mnie i nagle się odwraca. Nasze spojrzenia się spotykają i rozumiem: teraz walczy sam ze sobą. I bardzo mi go żal. – Chcę, żebyś udawała, że nic nie słyszała – mówi chłodno. – Ale… – Miro, to nie prośba – jego spojrzenie kroi mnie na kawałki. Pamiętam przecież, jaki Vlad był wczoraj. Jak mnie całował. Jak się uśmiechał. Teraz mam przed sobą zupełnie inną osobę. Złamaną, zranioną i trochę dziką.
Zakończone
153.3k
826
354
– Nie wiem, co powiedział ci mój ojciec, ale świetnie radzę sobie bez osobistego kucharza. Rzucam okiem na pudełka po pizzy w kącie pokoju. – Tak, widzę. – To nie twoja sprawa – złości się. – Słuchaj, zatrudniono mnie nie dlatego, że palę się z chęcią pilnowania twojej diety. Potrzebuję pracy, a tobie najwyraźniej normalnego jedzenia. – Normalnego? Jestem na prawidłowym odżywianiu, dziękuję. – O, naprawdę? – wskazuję na butelkę coli obok kanapy. Przewraca oczami, przechodzi obok mnie do kuchni i otwiera lodówkę. – Widzisz? Mam jedzenie! Zaglądam do środka. Paczka batoników proteinowych, kilka jogurtów, sosy, puszka piwa. Patrzę na niego, potem znowu na lodówkę. – Żartujesz? – parskam. Chwyta jeden batonik i otwiera go, odgryzając kawałek. – To pełnowartościowa przekąska – oświadcza z pełnymi ustami.
Zakończone
397.7k
1.7k
431
Kiedy życie na każdym kroku stawia ci nogę, chce się choć na jeden wieczór być zupełnie inną osobą. Zapomnieć o wszystkich problemach i stać się zwykłą dziewczyną. Właśnie wtedy pojawia się przyjaciółka z niesamowitą propozycją odwiedzenia najdroższego klubu w mieście. Najważniejsze – zmienić się nie do poznania i otworzyć na nowe doznania. Ale nie spodziewałam się, że ten wieczór wywróci moje i tak wesołe życie do góry nogami. Przecież od tego nieznajomego warto trzymać się jak najdalej, ale moje ciało myśli zupełnie inaczej. A o konsekwencjach pomyślę jutro!
Zakończone
50.2k
272
163
– Dlaczego tak na mnie patrzysz? – pyta i cofa się o krok. – Bo to ty jesteś moją ostatnią nadzieją – mówię spokojnie, może nawet zbyt spokojnie. – Przepraszam, co? – jej głos staje się ostry. – Musimy przekonać cały świat, że od dawna jestem w poważnym związku. – I chcesz, żebym ja… – Tak – przerywam jej – zagrała moją dziewczynę. Olesia mruga, jakby nie wierzyła własnym uszom. Arsen przykłada dłoń do twarzy, jakby chciał się obudzić z tego szaleństwa. Tylko ja, rozpromieniony własnym pomysłem, uśmiecham się jak idiota. – Zwariowałeś – szepcze Olesia. – Nie będę grać twojej dziewczyny. – Głupi plan – dodaje Arsen. – Olesia nie może cię znieść, a tu trzeba zagrać miłość. – Może i tak – odpowiadam i z zainteresowaniem patrzę na zmieszaną dziewczynę. – Ale dobrze cię znam. Nie zostawisz mnie w potrzebie. Prawda?
Zakończone
189.7k
861
381
Kiedy wydaje mi się, że lada moment zapanuje spokój – mój brat znów wciąga mnie w swój świat. Świat, w którym strzały rozbrzmiewają częściej niż słowa miłości. Świat, gdzie każdy krok to ryzyko dla życia. Gdzie prawdę trzeba ukrywać nawet przed najbliższymi. I właśnie wtedy, gdy wydaje mi się, że wszystko powoli zmienia się na lepsze, pojawiają się ci, których tak starannie zostawiłam w przeszłości. Mężczyzna, który kiedyś złamał mi serce, i brat, który próbuje mnie chronić, nie rozumiejąc, że sam jest moim największym zagrożeniem.
Zakończone
100.7k
432
96
Pierwsza miłość nie zawsze bywa słodka. Zwłaszcza jeśli ten, komu oddałam serce, tak okrutnie je złamał. I nawet gdy mija trochę czasu i spotykamy się ponownie, nic się nie zmienia. On nadal mnie nienawidzi, a ja nie rozumiem dlaczego. Straszna tajemnica z przeszłości, która rozdzieliła nasze losy na dwoje. Czy zdołam ją rozwikłać? A gdy prawda w końcu wyjdzie na jaw, co poczuję? Ulgę? Czy jeszcze większy ból…? Teraz cię rozumiem, Dene…
Zakończone
155.3k
514
201
Znalezienie swojej jedynej, prawdziwej miłości to chyba najlepsze, co może się zdarzyć w życiu. Kiedy przeszywają cię dreszcze i zapiera dech w piersiach. Kiedy za plecami wyrastają skrzydła i nagle potrafisz latać. To wszystko jest oczywiście piękne, ale w życiu najważniejsze jest coś innego. Najważniejsze – umieć zatrzymać to, co daje nam los. On podarował mi ciebie… Moją pierwszą i jedyną miłość, która stała się impulsem do życia i działania. Nauczyłeś mnie wierzyć w siebie i obdarowałeś oceanem szczęśliwych chwil. Obdarowałeś nadzieją na wspólną, szczęśliwą przyszłość. Ale czy zdołamy się oprzeć naciskowi tych, którzy są przeciwko nam? Czy nauczymy się tego, czego ludzie uczą się latami? Umiejętności ufać sobie nawzajem. Nie wiem…
Zakończone
220.8k
657
139
Zawsze marzyłam o śpiewaniu. Brałam udział w konkursach, ale nigdy nie udało mi się zdobyć sławy. Gdy zaproszono mnie do Ameryki, by dołączyć do znanego zespołu, zrozumiałam, że takiej szansy nie wolno zmarnować. Co jednak czeka mnie tam, gdzie rządzą zupełnie inne zasady? Moja droga do uznania nie będzie łatwa – pojmę to dopiero po przekroczeniu progu nowego domu. Nowe życie, nowi przyjaciele i wielu tych, którzy staną mi na drodze. Obiecałam sobie, że się nie poddam, bo przecież muszę zapalić swoją gwiazdę. Jest jednak jedno „ale”… Będę śpiewać w chłopięcym zespole, a jego frontman stanie się moim najzacieklejszym wrogiem.
Zakończone
652.7k
1.1k
200
Kiedy człowiek stawia sobie jakiś cel, nie widzi żadnych przeszkód. Ja też ich nie widziałam, uparcie dążąc do swojego. Ale gdy w końcu zrozumiałam, co narobiłam, nie było już odwrotu. Zaproponować pierwszemu lepszemu małżeństwo? Czemu nie. To przecież tylko kontrakt na cztery miesiące z obopólną korzyścią. Tak myślałam, dopóki w nasze czysto biznesowe relacje nie wmieszały się uczucia. Wtedy wszystko poszło na opak, a nasz plan runął z hukiem.
Zakończone
168.5k
498
155
Usłyszawszy twój głos po raz pierwszy, zakochałam się… właśnie w nim. Śnił mi się nocami i nie opuszczał moich myśli. Szkoda, że taki chłopak jak ty nie jest pozbawiony kobiecej uwagi i nigdy nie spojrzy na mnie tak, jak bym tego chciała. Ale wszystko się zmieni, gdy zaczniemy ściśle współpracować. Poznam cię lepiej, a ty zrozumiesz, jaka głęboka jest moja dusza. To będzie moja pierwsza szczera miłość. Nie będę mogła żyć bez ciebie i twojego głosu. A ty powiesz, że jestem twoją inspiracją. Zanurzymy się w tych uczuciach po uszy. Będziemy nimi oddychać… Nasza historia powinna mieć szczęśliwe zakończenie… Ale czy tak będzie? I ile prób będziemy musieli przejść, aby w końcu zostać razem?
Zakończone
872.4k
2.4k
447
– Otwórz drzwi. Chcę wyjść! – mówię. – Nie! – odcina. – Alexie, chcę wyjść! Otwórz, proszę, drzwi! – powtarzam. – Sikorko, to ci nie pomoże – oświadcza i uruchamia silnik. – Podaj adres. Odwiozę cię do domu. Przewracam oczami, głęboko wdycham i podaję adres sąsiedniego domu. Jeszcze brakowało, żeby Alex dowiedział się, gdzie mieszkam. – Ten pocałunek nic nie znaczy! – wypalam, gdy jedziemy. – Zaskoczyłeś mnie, i nie mogłam… – Oparć się? – kończy za mnie. – Zauważyłem. Otwieram usta, żeby wysłać go do wszystkich diabłów, ale zaraz je zamykam. I co mi to da? Alexa i tak nie da się pokonać. On widzi mnie na wylot, bo jest doświadczony w tych sprawach, a ja tak naprawdę nigdy wcześniej się nie całowałam. Można powiedzieć, że to był mój pierwszy prawdziwy dorosły pocałunek.
Zakończone
449.1k
1.9k
395
Oddech mi się zaciska i boję się, że zaraz stracę przytomność. To wszystko nie może być prawdą. Ten Hunter, którego poznałam w Londynie, nie może być tym Hunterem. Ale to on. Na pewno. Hunter w końcu skupia na mnie wzrok i potyka się w kroku. Zatrzymuje się i marszczy brwi. Zdziwiony? Ja też. – Dzień dobry – podaję mu rękę i bardzo liczę na to, że mój głos brzmi pewnie. – Nazywam się Daryna. Będę pana tłumaczem. – Hunter – wkłada dłoń w moją i mam wrażenie, że czas się zatrzymuje. Tylko dla nas dwojga. – Bardzo miło, Daszo. Myślę, że to będzie dla mnie ciekawe zadanie. Cieszę się, że się zgodziłam. I chyba Myron miał rację. Trzeba bardziej interesować się piłką nożną. Poprawię się.
Zakończone
327.5k
1.4k
344
Nienawidzę mażorów każdą komórką swojego ciała. Nie rozumiem, jak można dać się zwieść pieniądzom i przystojnej twarzy, a potem wylewać gorzkie łzy w poduszkę. Dokładnie tak myślałam, dopóki w moim życiu nie pojawili się… oni. Absolutnie identyczni z zewnątrz i tacy różni w środku. Rozumiem, że nigdy nie powinniśmy się spotkać, ale z jakiegoś powodu los raz za razem rzuca nam niespodziewane spotkania. Łobuz Dan i tajemniczy Jan. Moja osobista klątwa czy może coś zupełnie innego? Wystarczy tylko trochę głębiej kopnąć – i wszystko stanie się jasne. To takie uczucie, gdy pod pięknym opakowaniem kryje się absolutnie niesmaczna cukierka… Ileż w was tajemnic, chłopcy, i który z was pozwoli mi wydobyć na powierzchnię wasze demony?
Zakończone













