

Ostatni Wędrowiec: Przez ludzkie epoki
O książce
Przeszedł przez miliardy lat samotności. Widział, jak planeta rodziła się z chaosu. Widział dinozaury, wymieranie i odrodzenie. Widział pierwszego człowieka, który podniósł kamień — i tę, która pochowała swojego zmarłego z kwiatami. Teraz — inaczej. Ludzie wszędzie. Budują, niszczą i budują na nowo. Tworzą języki, religie i imperia — i zapominają o nich, tworząc nowe. Idzie wśród nich. Czasem jako obcy bez imienia i przeszłości. Czasem jako milczący cień na skraju obozu, miasta czy pola bitwy. Ale im dłużej idzie obok — tym trudniej pozostać jedynie obserwatorem. Od pierwszych neandertalczyków po miasta sięgające nieba. Od pierwszego słowa po pierwsze statki między gwiazdami. A gdzieś z przodu — to, czego nie może powstrzymać. Czy może?
Anotacja do książki "Ostatni Wędrowiec: Przez ludzkie epoki"
Przeszedł przez miliardy lat samotności. Widział, jak planeta rodziła się z chaosu. Widział dinozaury, wymieranie i odrodzenie. Widział pierwszego człowieka, który podniósł kamień — i tę, która pochowała swojego zmarłego z kwiatami. Teraz — inaczej. Ludzie wszędzie. Budują, niszczą i budują na nowo. Tworzą języki, religie i imperia — i zapominają o nich, tworząc nowe. Idzie wśród nich. Czasem jako obcy bez imienia i przeszłości. Czasem jako milczący cień na skraju obozu, miasta czy pola bitwy. Ale im dłużej idzie obok — tym trudniej pozostać jedynie obserwatorem. Od pierwszych neandertalczyków po miasta sięgające nieba. Od pierwszego słowa po pierwsze statki między gwiazdami. A gdzieś z przodu — to, czego nie może powstrzymać. Czy może?
0 komentarzy
Brak komentarzy

