487.7k
2.2k
0
— No i się spotkaliśmy, kolczatko. Kto by pomyślał? — Nie waż się nic mówić — Zofia śmiało patrzyła mu w oczy. — Nie chcesz, żeby ktoś wiedział o naszej małej przygodzie? — To prywatne. — Więc, Zofia? — na przystojnej męskiej twarzy pojawił się uśmiech, który zapalił błękitne oczy ciepłymi iskrami. — Zbyt oficjalnie. Potrzebujemy czegoś łagodniejszego, delikatniejszego… Na przykład Sonia. — Daj przejść! Czemu się przyczepiłeś? — Uciekłaś w nocy. Dlaczego? — Chciałam i uciekłam. Po co miałam zostawać? — Nie dostałem pełnej rozkoszy — męskie błękitne oczy pociemniały, rozbłyskując znajomym płomieniem namiętności. — Chcę więcej. — Przechcesz — Zofia szybko topniała pod jego spojrzeniem, lecz zabraniała sobie ulegać. — Nic z tego nie będzie. — Będzie, Soniu. Po prostu nie potrafisz mi odmówić.
Zakończone
435.2k
1.1k
0
— Igor wcale nie jest dla ciebie odpowiedni — Wład spojrzał jej w oczy i zrobił się bardzo poważny. — Potrzebujesz zupełnie innego mężczyzny. Wytrwałego, żeby przełamywał twoją upór. Pewnego siebie, żeby mógł cię chronić. Wesołego, żeby nie było nudno. A najważniejsze — musi cię kochać. Inaczej nie będzie szczęścia. — Czy mężczyźni w ogóle wierzą w miłość? — zdziwiła się Lera. — Mężczyźni może i nie wierzą. Ale ja wierzę. Prawdziwa miłość jest jedna na całe życie. Wszystko inne to tylko nieudolne kopie. — A skąd wiedzieć, że miłość jest prawdziwa? — U każdego inaczej — szare oczy Wład'a rozświetliły się łagodnym ciepłem. — Czasem człowiek rozumie to od razu. A czasem żyje obok kogoś wiele lat, uważa ją tylko za przyjaciółkę i dopiero potem pojmuje, że…
Zakończone
682.4k
2k
0
Ich spotkanie było bardzo niespodziewane. Ani Denis, ani Karina nie spodziewali się, że znajdą miłość po prostu w środku supermarketu, ale tak się stało. Zgodnie z zasadami subordinacji nie mogą być razem. Co więcej, w Denisie zakochana jest inna kobieta, gotowa zrobić wszystko, by zniszczyć rywalkę. Czy jednak wszystkie te przeszkody zdołają powstrzymać prawdziwą miłość?
Zakończone



