Gromadzenie dowodów

    9.9k

    28

    0

    Kontynuacja przygód Akselii Mara w nowym świecie. Dostanie się tam i wygranie w grze, gdzie stawką jest życie, to dopiero połowa sukcesu. Nawet jeśli jednocześnie zdobywasz bogactwo i miłość. A okazało się, że wszystko dopiero się zaczyna. Dlaczego ci, którzy jeszcze niedawno cię ubóstwiali, teraz cię nienawidzą? Dokąd zniknął najbardziej znany artysta i poeta? Po co ten, kto widzi cię po raz pierwszy, próbuje odebrać ci to, co najdroższe? Co mają z tym wspólnego niewolnicy? I czy ma to jakiś związek z wojną domową w sąsiednim kraju? Jeśli nie zrozumiesz – przegrasz. Jeśli nie będziesz zdecydowany – przegrasz. Jeśli zrobisz nieostrożny krok – przegrasz. A przegrana oznacza śmierć nie tylko twoją, ale i wszystkich, których kochasz. Ale czy możesz wyjść z gry? Kontynuacja książki „Kiedy latają orły”.

    Zakończone

    13.1k

    41

    0

    Jeśli masz zasady i przekonania, nie jesteś mile widziany w ojczyźnie. Ale Valentinowi Talanowi dopisało szczęście – odnalazł się w egzotycznym afrykańskim kraju. Jako wysoko postawiony policjant budzi strach wśród przestępców, jest ceniony przez przełożonych, szanowany przez podwładnych, a władca tego kraju jest jego przyjacielem. Nawet syn, zdaje się, znalazł swoje przeznaczenie – ciekawą pracę i miłość. A sam kraj zaskakuje wszystkich, dynamicznie się rozwijając. Jednak wszystko staje pod znakiem zapytania z powodu tajemniczego i niezwykle brutalnego morderstwa. Valentin, po wszystkim, przez co musiał przejść, jest chyba jedyną osobą, która ma szansę odwrócić katastrofę. Ale żeby to zrobić, nie wystarczy po prostu znaleźć i ukarać przestępców. Trzeba przejść po cienkiej linie – tak, aby samemu nie zostać oskarżonym o korupcję i nadużycia, i zapobiec wojnie domowej... P.S. Czekasz na kontynuację? Śledź autora!

    Zakończone

    46.6k

    252

    0

    Fantastyczno-mistyczny kryminał. :) Dawno temu czarownicę można było spalić na stosie, ale takich czasów już nie ma. Współczesną skazuje się na dożywocie. Tylko czy naprawdę jest winna? A może należałoby zapytać inaczej: jeśli nie ona, to kto? I dlaczego? Przecież skazano ją nie za czary... Czy w ogóle jest czarownicą, czy może tylko to odziedziczyła..? Czy w tej historii występuje tylko jedna, czy też łączy się z tą, która żyła trzysta lat temu? Jak można zostawić tę sprawę, skoro sam jesteś ofiarą? I nie tylko ofiarą... Kim więc się staniesz w efekcie..? Tylko czy to naturalna siła prowadzi cię naprzód tą drogą? Czy ma jakiś cel związany z daleką przeszłością? Dlaczego wygląda to tak, jakby ktoś celowo podsuwał rozwiązania... i przyprowadzał przyjaciół? Kto to mógłby być... albo co..?

    Zakończone