


Winda do wiecznej miłości
O książce
Winda do wiecznej miłości — to emocjonalna historia o Elżbiecie, 38-letniej matce dwójki dzieci, która po rozwodzie zaczyna nowe życie, zatrudniając się jako analityk w holdingu „New Innovation Group”. Przypadkowe rozlanie kawy na dyrektora generalnego Aleksandra w windzie staje się iskrą, która zapala ich relację pełną napięcia, humoru i namiętności. Równolegle Liza balansuje między wyzwaniami zawodowymi, intrygami biurowymi a opieką nad dziećmi, Żenią i Katią, których psoty dodają ciepła i lekkości.
Anotacja do książki "Winda do wiecznej miłości"
Winda do wiecznej miłości — to emocjonalna historia o Elżbiecie, 38-letniej matce dwójki dzieci, która po rozwodzie zaczyna nowe życie, zatrudniając się jako analityk w holdingu „New Innovation Group”. Przypadkowe rozlanie kawy na dyrektora generalnego Aleksandra w windzie staje się iskrą, która zapala ich relację pełną napięcia, humoru i namiętności. Równolegle Liza balansuje między wyzwaniami zawodowymi, intrygami biurowymi a opieką nad dziećmi, Żenią i Katią, których psoty dodają ciepła i lekkości.
41 komentarzy
paciuk-cervonii27.05.2026, 20:45Świetnie!
ivan-pavelko09.02.2026, 09:47Zacząłem czytać, początek ciekawy, dziękuję za książkę, miłego dnia✌️⚡⭐
antonina-sevcenko09.02.2026, 19:15Iwan Pawełko, Dziękuję za miłe słowa! Mam nadzieję, że Wam się spodoba) Zasubskrybowałam wzajemnie
asashell11.12.2025, 17:22Recenzja powieści w ramach maratonu. Uwaga, spoilery! Cz. 1. Po przeczytaniu całej powieści odniosłem wrażenie, że oglądam sitcom. To ciekawy pomysł na napisanie powieści, który niesie ze sobą szczególny potencjał emocjonalny. Czytelnik, świadomie lub nie, chce wracać do bohaterów i wydarzeń. Każdy rozdział jest zbudowany tak, że ma początek, główną myśl i zakończenie. Większość wydarzeń rozgrywa się w biurze lub w domu głównej bohaterki. Doceniam autorski sposób przedstawienia głównych bohaterów: powściągliwość emocji, wypowiedzi bez przesady, co jest charakterystyczne dla dorosłych, świadomych ludzi. Nie ma tu „słodkiej” romantyki ani lamentów, dominuje swoista racjonalność. To uzasadniony zamysł autorki, choć momentami brakowało mi u głównej bohaterki zdecydowania i odrobiny zapału. Osobno wyróżnię relacje Lisy z dziećmi. Opisane są bardzo ciepło, delikatnie i ciekawie. Dzieci stały się ozdobą powieści, a pomysł z rodzinnym czatem – tym bardziej. Dziękuję autorce, że tak interesująco wplotła wątek rodzinny w fabułę) Główna bohaterka – dojrzała, rozważna, atrakcyjna kobieta i matka. Autorka opisała przez tekst jej myśli i psychologię (właśnie przez pryzmat myśli, a nie uczuć). To sprawiało wrażenie, że Lisa jest dość powściągliwą osobą. Cała opowieść utrzymana była w tym rytmie.
antonina-sevcenko26.12.2025, 20:03Asashell, jestem nieskończenie wdzięczna za poświęcony czas i ocenę. ❤️❤️❤️
asashell11.12.2025, 17:48Opinia o powieści w ramach maratonu. Uwaga, spoilery! Cz. 2. Finał mi się podobał, ciekawie było dotrzeć do szczęścia GG razem z nimi, pokonując różne perypetie i przeżywając ich emocje. Z drobiazgów: nie do końca zrozumiałe były repliki 14 rozdziału, pogubiłam się z finałem 16 i początkiem 17 rozdziałów oraz, czasami, traciłam poczucie czasu w powieści. Sytuacja ze zmianami plików/raportu Lisy powtórzyła się kilka razy według tej samej logiki – to trochę obniża zainteresowanie. Możliwe, że był tam po prostu przypadkowy powtór lub scalenie części, co nie jest krytyczne. Ale jednocześnie w wielu rozdziałach widać bardzo charakterystyczną stylistykę: zbyt równe zdania, jednakowe pod względem rytmu i struktury. Poczucie sztucznej gładkości i liczne porównania, które często pojawiają się po intensywnym użyciu edycji AI lub modeli językowych. Przez to tekst czasami traci naturalne intonacje, mikrodeformację stylu, indywidualność autora, która była widoczna w pańskich pierwszych rozdziałach, a potem jakoś niepostrzeżenie splotła się w jeden ogólny wzorzec i przestała brzmieć unikalnie. Byłoby wspaniale również po pierwszych rozdziałach widzieć więcej żywych detali, pańskiego stylu i różnorodności. Historia ma potencjał i zdecydowanie zasługuje na swoją sporą publiczność. Z poważaniem!
dzuliia-vor06.12.2025, 10:29I ta Wiktoria jest bardzo podejrzana, ona mi czymś przypomina węża.
antonina-sevcenko06.12.2025, 12:28Julia War, Jest taki moment. Ale za wężowym zachowaniem i intrygami kryją się jej dziecięce traumy i syndrom perfekcjonistki. O niej napisana jest druga książka cyklu)
dzuliia-vor06.12.2025, 10:27Już od któregoś rozdziału czytam i mam pytanie. Ona każdego wieczoru pisze na czacie rodzinnym. Czy to jakaś tradycja?
antonina-sevcenko06.12.2025, 12:26Julia Voor, Tradycja))) Przed snem każdy ma swój osobisty czas i przestrzeń. A przez czat podsumowują dzień i wysyłają sobie nawzajem słowa wsparcia).
dzuliia-vor06.12.2025, 09:04Ogólnie tekst demonstruje pewne posługiwanie się rytmem, umiejętność łączenia scen codziennych z głębią emocjonalną oraz czynienia postaci interesującymi od pierwszej strony. Płynność przekazu, przemyślane dialogi, wyrazistość obrazów i lekki, swobodny język — wszystko to świadczy o bardzo silnym warsztacie autorskim. To ten przypadek, kiedy chce się wierzyć historii, chce się wspierać bohaterów, a czytać chce się dalej, nie przestając. Świetna robota. Wytworna, przemyślana i emocjonalnie ciepła. Tę historię czyta się z przyjemnością.
antonina-sevcenko06.12.2025, 12:24Julia Vor, Bardzo wdzięczna.
dzuliia-vor06.12.2025, 09:02W drugim rozdziale akcent płynnie przenosi się na życie zawodowe i adaptację w nowym środowisku. Bardzo umiejętnie oddano kontrast między zewnętrznym opanowaniem a wewnętrznym wzburzeniem Lizy, między korporacyjnym światem a jej człowieczeństwem. Osobna silna cecha — to, jak autor pokazuje rozwój bohaterki nie przez patetyczne deklaracje, ale poprzez małe reakcje, niestandardowe myśli, uważność na drobiazgi. Dzięki temu postać wydaje się żywa, wielowymiarowa i budzi szczere współczucie.
antonina-sevcenko06.12.2025, 12:23Julia Wor, dziękuję za waszą ocenę głównej bohaterki i wasze subtelne postrzeganie jej stanu.
dzuliia-vor06.12.2025, 09:01To niesamowicie wysokiej jakości początek historii – taki, który od razu wciąga w świat bohaterów, czyni ich żywymi i bliskimi. Autor znakomicie operuje szczegółami codzienności, odcieniami emocji i stanami wewnętrznymi postaci, dzięki czemu powstaje wrażenie, jakby czytało się nie wymyśloną historię, a fragment prawdziwego życia. W rozdziale 1 szczególnie imponuje cieniutkie psychologiczne opracowanie: poranne sceny wydają się tak znajome i szczere, że łatwo rozpoznać w nich siebie lub swoich przyjaciół. Dialogi brzmią naturalnie, nie sztucznie – czuć w nich ciepło przyjaźni, lekki humor, a nawet tę głębię, której nie zawsze wypowiada się na głos. To mocny start, który od razu daje czytelnikowi emocjonalną więź z Lizą.
antonina-sevcenko06.12.2025, 12:21Julia Vore, Niesamowicie wdzięczna za tak obszerny komentarz!
asashell05.12.2025, 15:18Będę czytać powieść, dołączając do grupy wzajemnego czytania) Później napiszę recenzję, to będzie po raz pierwszy dla mnie o miłości 30+, ciekawie) Łapcie mój subskrypcję)
antonina-sevcenko05.12.2025, 15:50Asashell, Dziękuję. Obserwuję wzajemnie) ❤️❤️❤️
oksana-solovii04.12.2025, 19:48Rozdziały 8-10. Coraz ciekawiej i ciekawiej. Obraz Aleksandra powoli rysuje się w mojej głowie. Wydaje mi się całkiem adekwatną osobą. Naprawdę jest profesjonalistą i nawet nieudana znajomość oraz ostry język nowej podwładnej nie są dla niego powodem, by znienawidzić ją od pierwszego spotkania. Podobają mi się jego spory z Lizą, które graniczą z zalotnym podtekstem. Podoba mi się Liza, która podchodzi do pracy profesjonalnie, a nie od razu rozlewa się przed szefem jak ciepła kałuża. Widzę w niej samowystarczalną kobietę, która nie straciła siebie w małżeństwie i macierzyństwie. Nie szuka od razu zastępstwa dla byłego, nowego męża, który rozwiąże wszystkie jej problemy. Sama bierze się do roboty. Domowa atmosfera jest opisana z ciepłem i przytulnością. Sądzę, że dalej te dzieciaki, które na pierwszy rzut oka są takie grzeczne, dadzą jeszcze popalić. Od pierwszej strony czujesz, że książka jest napisana z duszą. Autorka stopniowo zanurza czytelnika w życie Lizy, sugeruje, że relacje między bohaterami będą interesujące i z pazurem, a nowa praca dla Lizy może stać się pewnego rodzaju wyzwaniem, ponieważ plotki wokół niej się rozprzestrzeniają i pewnie wkrótce dadzą o sobie znać. Czytam dalej.
oksana-solovii04.12.2025, 19:55Antonina Szewczenko, Życzę inspiracji w twórczości i wdzięcznych czytelników!
oksana-solovii04.12.2025, 19:37Rozdziały 4-7. Intryga stopniowo się rozwija. Zrobiło się ciekawie, jakie cele tak naprawdę ma Wiktoria, a Oleg wyraźnie będzie odgrywał swoją rolę w dalszej części. Pierwsze wrażenie o Maksymie było z podejrzeniem, że jest podstępny. Teraz jestem prawie pewna, że będzie stwarzał problemy Lizie, a być może nawet nie do końca bezbolesne. Co do dzieci, wydało mi się, że ich zachowanie nie do końca odpowiada podanemu wiekowi, a bardziej 6-8 lat. Ale to nieistotne – dzieci są różne, a ja mogę oceniać tylko na podstawie własnego doświadczenia.
antonina-sevcenko04.12.2025, 19:47Oksana Solovij, Dziękuję za poświęcony czas
oksana-solovii04.12.2025, 19:31Maraton. Rozdziały 1-3. Od razu spodobało mi się, że bohaterka nie jest naiwną, niewinną dziewczyną. Już zmęczyły nas te nieszczęsne podwładne i władcze szefowe. Tutaj jest dorosła, pewna siebie kobieta, która żyje swoim prawdziwym życiem. Bardzo lekko napisane, tekst jest jakościowy, nie zauważyłam oczywistych błędów. W historię wczuwasz się stopniowo. Na początku zabrakło haczyka, który przyciągnąłby czytelnika od pierwszych zdań, ale to tak – moje osobiste preferencje. Lubię, gdy tekst od razu wciąga w intrygę. Trochę zabrakło opisu wyglądu bohaterów, więc od razu nie mogłam wyobrazić sobie ich sylwetek w głowie.
antonina-sevcenko04.12.2025, 19:46Oksana Solovij, Witam! Dziękuję za komentarz.
airin-ais28.10.2025, 07:43Ciekawa historia warta uwagi. Tekst czyta się łatwo i przyjemnie, a bohaterów chce się obserwować dalej. Zostawiam książkę w swojej bibliotece:)
antonina-sevcenko28.10.2025, 11:41Airin Ice, Dziękuję za poświęconą uwagę tekstowi i tak rozbudowane komentarze. To bardzo miłe, że książka wywołuje emocje i chęć doczytania. ❤️
airin-ais28.10.2025, 07:37Dobrze zrobiła, że odrzuciła Maksyma! Co za bezczelna twarz! Jeszcze chce tańczyć – hipokryta! Za plecami plotkuje, oczernia ją, a potem uśmiecha się i oczkami strzela… nie rozumiem, na co on liczy? Nie potrzebujemy takich „kawalerów”. Oto Saszko jest – ten jest wart uwagi! Ich taniec był intymny, płonący :)) i już Aleksander nie wydaje się taki zły… serce bohaterki topnieje.
antonina-sevcenko28.10.2025, 11:39Ajrin Ajc, Sasza to jeszcze ten big bos)))

