


Syndrom drugiej szansy
O książce
Nie miałam już nic do stracenia – rodzinę i pracę straciłam dawno temu. Więc dlaczego nie zrobić kroku za granicę, skoro ryzyko to moje powołanie? Tyle że kopia mojego świata lekko mnie zszokowała. Nie dość, że moja sobowtór okazała się suką, to jeszcze zdołała wyjść za mąż za finansowego magnata, złamać serce temu wspaniałemu mężczyźnie i doprowadzić go do stanu, w którym nie mógł mnie znieść. A na moje „szczęście” właśnie z nim się zderzyłam, lądując w obcej rzeczywistości! Jak mam to wszystko ogarnąć? Jak zmusić się, by o nim nie myśleć, skoro zakochałam się po uszy w człowieku, który uważa mnie za swoją byłą żonę? Boję się przyznać, że nie jestem nią, a jeszcze bardziej przeraża mnie nasza zależność od tego uczucia.
Anotacja do książki "Syndrom drugiej szansy"
Nie miałam już nic do stracenia – rodzinę i pracę straciłam dawno temu. Więc dlaczego nie zrobić kroku za granicę, skoro ryzyko to moje powołanie? Tyle że kopia mojego świata lekko mnie zszokowała. Nie dość, że moja sobowtór okazała się suką, to jeszcze zdołała wyjść za mąż za finansowego magnata, złamać serce temu wspaniałemu mężczyźnie i doprowadzić go do stanu, w którym nie mógł mnie znieść. A na moje „szczęście” właśnie z nim się zderzyłam, lądując w obcej rzeczywistości! Jak mam to wszystko ogarnąć? Jak zmusić się, by o nim nie myśleć, skoro zakochałam się po uszy w człowieku, który uważa mnie za swoją byłą żonę? Boję się przyznać, że nie jestem nią, a jeszcze bardziej przeraża mnie nasza zależność od tego uczucia.
40 komentarzy
valentina-pribytok01.02.2026, 16:09Szczerze dziękuję za ciekawą fantastyczną historię miłosną. ? Po raz drugi wróciliśmy do tej historii, przeżywając fabułę razem z barwnymi bohaterami. Dziękuję za Waszą twórczość. Inspiracji i nowych interesujących historii.
lavanda-riz01.02.2026, 16:37Walentyna Prybytok, serdecznie dziękuję za uwagę i ciepłe słowa! Cieszę się, że książka pozostawiła po sobie wspaniałe wrażenia)
natasa-cernuskina03.11.2025, 17:10Dziękuję! I uśmiechałam się, i płakałam.... Takie wrażenie, że przeżyłam razem z nimi te uczucia
lavanda-riz03.11.2025, 17:19Natasza Czernuszkina, bardzo mi miło, że historia poruszyła wasze serce♥️ Serdecznie dziękuję za waszą opinię!
olga01.11.2025, 12:33Taka sobie przyjemność zaczynać dzień od tak jaskrawych emocji i... łez... Czytam tę historię drugi raz i drugi raz nie powstrzymuję emocji... Czy to ja jestem taka płaczliwa, czy Pan, Lavando, jest geniuszem pióra.))) Pewnie obie opcje :)))
lavanda-riz01.11.2025, 17:00Olgo, a ja sama za każdym razem puszczam łzę, gdy biorę się za czytanie) Dziękuję, moja kochana, za wasze ciepłe słowa!❤️ Cieszę się, że książka wam smakuje)
inna-gladkaia31.10.2025, 09:09Cudowna powieść z niezrównaną fabułą i wyrazistymi postaciami. Napisana lekko i z humorem. Tej nocy nie mogłam zasnąć, dopóki nie skończyłam czytać. Nie spałam, ale nie żałuję. Gorąco polecam wszystkim do czytania. Inspiracji dla autora. Dziękuję za przyjemność.
lavanda-riz31.10.2025, 17:29Inna Gładka, jestem ogromnie wdzięczna za waszą opinię! Bardzo się cieszę, że historia przypadła wam do gustu!❤️
vilina-diavoliuk29.01.2025, 17:01Ależ się namęczyła Aidana: uciekała, wychodziła za mąż...
lavanda-riz29.01.2025, 19:32Wilina Dziwoluk, to na pewno, biedny Aidan przez nią wycierpiał... Bardzo dziękuję za Waszą uwagę do tej książki!
nv25.01.2025, 16:39Nietypowa fabuła: równoległy świat, uzależnienie od miłości i uparta bohaterka, trójkąty miłosne... emocjonalnie. Dziękuję, historia mi się podobała.
lavanda-riz25.01.2025, 18:45NV, szczerze dziękuję za waszą recenzję! Bardzo się cieszę, że książka wam się spodobała!)
irina-golovenko25.01.2025, 12:17To nie jest zwykła historia miłosna, to eksplozja emocji, uczuć! Płakałam, gdy Kira i Neil się żegnali, gdy czytała jego list. A ich miłość z Eidanem, ich emocje przy tym, przeżywasz razem z nimi. Ta książka przewróciła moją duszę do góry nogami. Przeczytałam wiele Twoich książek, a każda jest najlepsza. Ale ta z pewnością zajmuje pierwsze miejsce pod względem emocjonalności. Dziękuję Ci za Twoją twórczość, życzę niestrudzonej inspiracji do tworzenia nowych arcydzieł.
lavanda-riz25.01.2025, 15:52Iryna Hołowenko, bardzo się cieszę, że książka pozostawiła po sobie wiele żywych wrażeń) Dziękuję pani, Iryno, za dobre słowa i uwagę, którą pani okazuje mojej twórczości!❤️
nataliia16.05.2023, 16:37Ten przypadek, gdy przeczytałam prawie połowę, bo tak otworzył Buknet i zniknęłam, a ocknęłam się, gdy zobaczyłam słowo "koniec". Ale to było za mało i zaczynasz czytać od początku każdą wolną chwilę. Dziękuję Ci, moja droga! Inspiracji, sukcesu tej książce oraz innym, nie mniej interesującym historiom! Pokoju Ci, szczęścia, pozytywów, dobrych wiadomości i wspaniałych, inspirujących komentarzy!
lavanda-riz22.01.2025, 15:29Natalio, ❤️❤️❤️
oksana-teplyuk06.02.2024, 23:02Za każdym razem, gdy kończę czytać jakąś Twoją książkę, myślę, że oto ona - najlepsza. Ale czytam kolejną i znowu zakochuję się w Twojej twórczości. Dziękuję za WSZYSTKIE Twoje książki! Inspiracji i sukcesów!
lavanda-riz22.01.2025, 15:29Oksana Teplyuk, ❤️❤️❤️
olesia-proc18.11.2024, 20:37Super, super, super! Takie historie chce się czytać jeszcze raz. I właśnie to zrobiłam.
lavanda-riz22.01.2025, 15:29Olesia Proc, ❤️❤️❤️
leta-evgeniia12.09.2024, 20:32Drugi raz przeczytałam tę wybuchową historię i rozumiem, że wrócę do tych bohaterów za jakiś czas. Bohaterowie i ich uczucia tak wciągają, że nie można się zatrzymać i czyta się, czyta… a trzeba pracować. Teraz z ulgą można odetchnąć, bo Kira z Aidenem są razem i gotowi do wspólnego życia. Z nimi było bardzo napięto i nieprzewidywalnie, zwłaszcza wątek z haremem i wysłanie Nathana do innego równoległego świata. Może jego też trzeba „zagospodarować”? Dziękuję za wspaniałe dzieło i za niesamowity pozytyw! Życzę pokoju i dobra, inspiracji i nowych ciekawych fabuł.
lavanda-riz22.01.2025, 15:28Leta Jewgienija, ❤️❤️❤️
tina-nikitenko22.01.2025, 13:56Książka nie jest w moim gatunku, i to w ogóle. I nie chodzi o inną rzeczywistość. To akurat mi się podobało. A jeszcze zauważyłam, że starsze utwory w ogóle do mnie nie trafiają, z tymi trójkątami miłosnymi, nigdy ich nie rozumiałam. Chociaż kupowałam książki, i to niejedną. Początek zawsze podoba mi się w każdej z książek. Ale potem zaczyna się to, czego nie rozumiem. Szczególnie w tej książce. Marcus, Aidan, Nathan, Neil… to mi przypomniało Angelikę. Jeśli chodzi o sposób i styl narracji, wszystko jest napisane ładnie i przyjemnie. Podczas czytania którejkolwiek książki Lavandy Riz pojawia się efekt zanurzenia, bohaterowie wydają się żywi. Dobre, logiczne dialogi.
lavanda-riz22.01.2025, 14:42Tina Nikitenko, szczerze dziękuję za Pani uwagę poświęconą tej historii!❤️
dijez-algo19.01.2025, 13:16Ta książka różni się od tych twoich, które zwykle mi się podobają. Mają świetne poczucie humoru, silne emocje i wyraźny scenariusz. Trochę przewidywalny, jak każdy happy end, ale zrównoważony i harmonijny. Nie ma zbędnych bohaterów ani zbędnych zdarzeń. Tutaj zaś... wszystkiego w nadmiarze. Przede wszystkim uczuć. Jest ich po czubek głowy i jeszcze się przelewają. Wystarczyłoby na trzy historie. Szczerze, cztery historie miłosne, przy czym prawie wszystkie jednocześnie. Temat toksycznej miłości jest ciekawy, mogła być głęboka historia, ale nie jest rozwinięta, a na końcu wręcz zmiażdżona happy endem. O ile rozumiem, chcecie odejść od swojego zwykłego emploi i spróbowaliście zabawić się trudniejszym gatunkiem. Moim zdaniem wygląda to jak zalążek na trzy powieści. Macie pięknie opisane emocje, obrazy bohaterów są bardzo żywe, ale dosłownie "zagłuszają" się nawzajem. Na końcu wyszliście z sytuacji, po prostu ją upraszczając. Usuwając ostatniego przeciwnika zabiegiem "deus ex machina". W ogóle temat równoległego świata na praktycznie tym samym poziomie rozwoju, z wspomnianym gettem dla ubogich i żelazną kurtyną, wywołuje podświadome oczekiwanie, że bohaterka będzie walczyć z niesprawiedliwością). Tym bardziej, że jej mężczyźni zajmują tak dominujące miejsce w tamtym świecie.
lavanda-riz19.01.2025, 13:34Iryno Zastawna, typowa rola? Szanowna, ta książka została napisana 10 lat temu, kiedy jeszcze nie było Bookneta, na długo zanim skupiłam się na pisaniu wyłącznie kobiecych powieści z pozytywnym zakończeniem. Dziękuję, że podzieliłaś się swoimi subiektywnymi wrażeniami. Moim zdaniem z twojej strony jest zbyt lekceważące zakładać, czym sobie tam postanowiłam pobawić. Masz prawo do swojej opinii, z którą ja mam prawo absolutnie się nie zgodzić!!!
vira-viktorivna14.05.2024, 10:36Znów przeczytałam tę historię... Wiesz, że nie jestem fanką fantastyki, ale... jakoś udało ci się przekonać mnie do dwóch twoich książek) Za pierwszym razem, gdy zaczęłam ją czytać i doszłam do momentu przejścia przez paralelę... jednak odłożyłam czytanie) Przeniosłam uwagę na inny... bardziej znajomy i dla mnie akceptowalny gatunek. A ona wciąż brzęczała mi w głowie i wróciłam do niej później... aby połknąć ją jednym tchem!) Jest tu wszystko... rozpacz, tęsknota, miłość i odrodzenie bohaterki... nowej, prawdziwej! Nie pamiętam, czy zostawiłam wcześniej komentarz do niej, nie szukałam, więc mogę się powtarzać) Dziękuję za poznanie kolejnej fantastycznej historii miłosnej!) Ściskam!)
lavanda-riz14.05.2024, 10:52Wira Wiktorowno, ja też niezmiernie cieszę się z tego faktu, że historia tego gatunku jednak cię poruszyła, zapadła w serce, bo jest naprawdę bardzo emocjonalna, moment mistycyzmu to tylko tło, cała uwaga skupiona jest wyłącznie na relacjach i uczuciach) Dziękuję ci, moja droga, za uwagę i miłe słowa! Ściskam mocno!
pavlenko-viktoriia28.01.2024, 16:00Proszę powiedzieć, czy o Nathanie jest kontynuacja?
lavanda-riz28.01.2024, 16:16Pawlenko Wiktoria, na razie nie ma historii o Nathanie)