


Seria Diuna. Niespełnione marzenia
O książce
- Mój książę. - Reina najpierw odskoczyła na bok od tak ostrego dźwięku, a potem, obejrzawszy się z uniesionymi brwiami i mocno zaciśniętymi ustami, natychmiast wykonała ukłon. Jak zawsze patrzyła gdzieś w bok z obojętnym wyrazem twarzy, czekając, aż znęcanie się nad nią się skończy. Konstantyn zaś, odrywając się od ściany w rozpiętej do połowy koszuli i ciemnych spodniach wsuniętych w wysokie buty, niespiesznie zrobił kilka kroków w stronę Reiny, a potem, przygryzając dolną wargę, uniósł brwi. - A skąd tak późno wracasz? - Jego loki nie wydawały się Reiny urocze, a szerokie podbródek nie świadczył o męskości, jedynie psuł i tak mizerną urodę. Poza tym książę był, według miar Reiny, za wysoki i dlatego często bolała ją szyja, gdy długo rozmawiali. - Od Waszego ojca, mój książę.
Anotacja do książki "Seria Diuna. Niespełnione marzenia"
- Mój książę. - Reina najpierw odskoczyła na bok od tak ostrego dźwięku, a potem, obejrzawszy się z uniesionymi brwiami i mocno zaciśniętymi ustami, natychmiast wykonała ukłon. Jak zawsze patrzyła gdzieś w bok z obojętnym wyrazem twarzy, czekając, aż znęcanie się nad nią się skończy. Konstantyn zaś, odrywając się od ściany w rozpiętej do połowy koszuli i ciemnych spodniach wsuniętych w wysokie buty, niespiesznie zrobił kilka kroków w stronę Reiny, a potem, przygryzając dolną wargę, uniósł brwi. - A skąd tak późno wracasz? - Jego loki nie wydawały się Reiny urocze, a szerokie podbródek nie świadczył o męskości, jedynie psuł i tak mizerną urodę. Poza tym książę był, według miar Reiny, za wysoki i dlatego często bolała ją szyja, gdy długo rozmawiali. - Od Waszego ojca, mój książę.
0 komentarzy
Brak komentarzy