


Północne zjawy
O książce
Za bardzo kocham życie, żeby się poddać – nie trafiłyście na tę właściwą! Ale, jak się okazało, postrzegałam otaczający świat nie tak, jak trzeba, więc prawda brutalnie zrzuciła ze mnie moje różowe okulary. I to akurat wtedy, gdy byłam na to zupełnie nie przygotowana. A wszystko przez przyjaciółkę, którą nagle zapragnęłam uratować. Zgodnie z prawem podłości wszystko zmieniło jedno jedyne spotkanie. Chłopak, który niespodziewanie zaczął się mną opiekować, ten arogancki, zarozumiały majętny typ, okazał się nie do końca człowiekiem. Ale najdziwniejsze było to, z czym zetknęłam się na północy. Wataha wilkołaków całkowicie zmieniła moją dolę, wypełniając ją emocjami i uczuciami. Czy można przeżyć rozstanie i stratę, powierzając serce komuś, kogo prawie się nie zna? Można, jeśli w oczach tego niezwykłego mężczyzny widzisz oddanie i bezwarunkową miłość.
Anotacja do książki "Północne zjawy"
Za bardzo kocham życie, żeby się poddać – nie trafiłyście na tę właściwą! Ale, jak się okazało, postrzegałam otaczający świat nie tak, jak trzeba, więc prawda brutalnie zrzuciła ze mnie moje różowe okulary. I to akurat wtedy, gdy byłam na to zupełnie nie przygotowana. A wszystko przez przyjaciółkę, którą nagle zapragnęłam uratować. Zgodnie z prawem podłości wszystko zmieniło jedno jedyne spotkanie. Chłopak, który niespodziewanie zaczął się mną opiekować, ten arogancki, zarozumiały majętny typ, okazał się nie do końca człowiekiem. Ale najdziwniejsze było to, z czym zetknęłam się na północy. Wataha wilkołaków całkowicie zmieniła moją dolę, wypełniając ją emocjami i uczuciami. Czy można przeżyć rozstanie i stratę, powierzając serce komuś, kogo prawie się nie zna? Można, jeśli w oczach tego niezwykłego mężczyzny widzisz oddanie i bezwarunkową miłość.
40 komentarzy
anzela-romancuk23.08.2025, 14:21Och, tak szkoda Christiana, i że Hanna tak późno zrozumiała swoją miłość do niego. Ale zakończenie miło zaskoczyło, spotkali się. Dziękuję za kolejną ciekawą historię, za takich barwnych bohaterów!!!
lavanda-riz23.08.2025, 15:13Anżela Romanchuk, bardzo mi miło, że historia Wam się spodobała) Jestem niezmiernie wdzięczna za Waszą uwagę i komentarz! Czasami dopiero tracąc – rozumie się znaczenie osoby w swoim życiu.
anna-moskalenko19.12.2024, 14:26Wspaniała historia!!! Macie bardzo interesujące postacie. Uwielbiam te wilki!!!
lavanda-riz19.12.2024, 14:50Anna Moskalenko, bardzo się cieszę, że polubiliście bohaterów) Serdecznie dziękuję za waszą opinię!)
leta-evgeniia02.09.2024, 22:03No to chrześcijanin wszystko przewidział) i doczekał się swojej ukochanej. Dziękuję za tę niezwykłą historię, było ciekawie i ekscytująco. Nawet nie wiem, komu z chłopaków dać pierwszeństwo, Krisowi czy Janisowi.
lavanda-riz02.09.2024, 23:39Leta Jewgenia, Chris też bardzo ją kochał) Dziękuję z serca! Cieszę się, że historia się spodobała!
tatiana01.09.2024, 11:37Cudowna, niezwykła historia o wilkołakach. Bardzo mi się podobało.
lavanda-riz01.09.2024, 11:47Tatiano, bardzo mi miło, że historia ci się spodobała! Serdecznie dziękuję za dobre słowa i twoją uwagę!
pavel-goncarenko29.04.2024, 01:13W rezultacie widzę tę historię tak: Hanna bardzo kochała Janisa w tym życiu. Ale ostatecznie wybrała, aby w następnym życiu być z Chrisem. I najprawdopodobniej również w kolejnych życiach, ponieważ wątpię, żeby po takiej ofierze puścił ją gdzieś od siebie. Dlatego według mnie Hanna jednak została z Chrisem.
lavanda-riz01.09.2024, 11:47Paweł Gonczarenko, dziękuję z serca, że podzieliliście się swoimi przemyśleniami i wrażeniami po przeczytaniu!
pavel-goncarenko29.04.2024, 01:12I ogólnie chcę powiedzieć, że blokowanie pamięci o tym, kim naprawdę jesteś, wymazywanie swojej tożsamości, blokowanie pamięci o swoich zdolnościach – to obrzydliwe. Tim w pierwszej książce już balansował na granicy moralności, gdy grzebał w uczuciach Erika i jakby je usunął (choć sądząc po Eriku w drugiej książce – nie usunął, a przytłumił). Ale ostatecznie wygląda to tak, że trochę ułatwił Erikovi rozstanie, zdjął ból. No dobrze, czyn moralnie szary, ale trudno. Ale Janis postąpił znacznie gorzej. Aby ułatwić sobie i swojej ukochanej życie, wdarł się gdzieś bardzo głęboko – w relacje Tima z samym sobą. Wiecie, może przesadzam, ale… Są te ruscy, którzy próbują wymazać tożsamość ukraińskim dzieciom. Usunąć pamięć, zablokować. I to jakoś we mnie zarezonowało. Nie wiem, ogólnie to jakiś bardzo zły czyn. Już nie wspominając, że syn Tima prędzej czy później wszystko sobie przypomni, bo spotkał Evelyn. A to znaczy, że jego ojciec też przypomni sobie. I relacje między rodzinami będą o wiele gorsze niż mogłyby być przez czyn Janisa. To może nawet wpłynąć na początek związku Sama i Evelyn. Ogólnie, brawo, Janis, tak.
pavel-goncarenko29.04.2024, 01:06Ale najbardziej wstrząsnęło mną w historii pod koniec zachowanie Janisa. Mam na myśli, kiedy wymazał Timowi pamięć o... samym sobie. Po pierwsze, wszystko to z wymazywaniem pamięci wygląda jakoś dziwnie. Czy on również wymazał wszystkie dane o Laurze? A dokumenty? A informacje z kamer? Załóżmy jednak, że to wszystko zostało przewidziane. Ale historia Tima i Nicole w dużej mierze tłumaczy się właśnie szczególnymi zdolnościami Tima. Można wymazać lub zablokować komuś pamięć o sobie i swoich zdolnościach, ale nie można zablokować mu zdolności do refleksji, zadawania pytań. Dalej: jest Tim, który nie pamięta, do czego jest zdolny. A jeśli zacznie nieświadomie używać swoich zdolności, sam tego nie rozumiejąc? A jeśli chodzi o to, że Janis zablokował mu również zdolności, to tym samym naraził na niebezpieczeństwo życie Tima i Nicole, ponieważ po wydarzeniach pierwszej książki mieli wielu wrogów. Tim budował swoją ochronę w oparciu o to, że nie jest zwykłym betą. I w rezultacie może ona mieć wiele słabych punktów. O których on sam nie będzie wiedział, ponieważ nie rozumie, że w jego życiu coś diametralnie się zmieniło.
pavel-goncarenko29.04.2024, 01:00Ale trochę zbiło mnie z tropu odnośnie stworzenia świata: w pierwszej książce nie było nic o marguli, ani o klątwie wilczyc. A w drugiej książce przez prawie całą historię odnosiłem wrażenie, że przebudzenie to jedyny sposób dla wilków na posiadanie dzieci (miejscami chyba tak właśnie mówiono). I dopiero pod koniec historii okazało się, że ta klątwa spadła tylko na północne. I tu nasuwa mi się pytanie: po co więc narażać życie przebudzonych? Jeśli ucierpiała tylko część stada, to logiczne byłoby, żeby wilki z północnych regionów brały sobie za żony wilczyce z innych regionów. To oczywiście nie neguje tragedii, ale obraz byłby zupełnie inny. A tak mam wrażenie, że pod koniec drugiej książki przypomniałaś sobie, że twoja druga książka stoi wprost w sprzeczności z pierwszą co do możliwości rodzenia przez wilczyce.
pavel-goncarenko29.04.2024, 00:52Cześć! Seria wciągnęła ciekawym światem, barwnymi osobowościami, chociaż, szczerze mówiąc, pierwsza książka podobała mi się bardziej. I odniosłam wrażenie, że Erik nigdy nie zapomniał swojej Nicole, tak jak Hannah nie zapomniała Chrisa... I właściwie wychodzi na to, że w wieczności wybrała jego. Z Janisem byli, jak się okazuje, jednym życiem, a Chris związał się z nią na kolejne... I wątpię, że potem ją puścił. Szczerze mówiąc, w obu przypadkach chciałoby się już związku we trójkę. Bo takie powstawało wrażenie, że... Nie wiem, historia omegi i Erika wyglądała jakoś blado na tle historii Erika i Nicole. No i Hannah, jak bardzo by nie kochała swojego wilka, to od Chrisa ostatecznie się nie odcięła.
alena-gusak23.01.2024, 23:48Dobry wieczór. Dawno kupiłam, ale czytać zaczęłam dopiero teraz. Po swojemu ciekawa, niezwykła. Niektóre momenty czytałam ponownie, bo nie mogłam zrozumieć. Jak zawsze pięknie napisane. Dziękuję. P.S. wracam do czytania Biedosi i dyrektora generalnego)))
lavanda-riz24.01.2024, 10:58Alena Husak, dziękuję z całego serca za waszą uwagę poświęconą tej historii! Mam nadzieję, że Bidosia podaruje wam dobry nastrój!)
olena-syomka02.01.2024, 11:46Czytam i czytam, i... epilog. Trochę się zdziwiłam, że książka już się skończyła. A to dlatego, że historia jest mega wciągająca! Dziękuję Ci, Lavando, za świetne historie miłosne!!!
olena-syomka21.01.2024, 11:23Lawenda Riss, Po przeczytaniu "Stada" stało się jasne, jaka jest historia Eryka i dlaczego z takim drżeniem mówił o Nicole. Jakoś mi go żal. Chociaż Eryk spotkał omegę, to, jak dla mnie, miłość do Niki w nim pozostała. Dziękuję Pani, szanowna Lawendo, za te (jak Pani mówi) puchatki:)
luba-b17.12.2023, 20:20Super brawo!!! Dziękuję !!!
lavanda-riz17.12.2023, 20:22Luba B, cieszę się, że Wam się podobało! Dziękuję, że podzieliliście się wrażeniami!
nataliya-parfenyuk14.09.2023, 03:39Kolejna przeczytana książka! Fantastyka, a tyle prawdy życiowej w niej! Dziękuję za tę historię i za nadzieję!
lavanda-riz14.09.2023, 07:59Nataliya Parfenyuk, szczerze dziękuję za opinię!❤️ Cieszę się, że Wam się spodobało.
nataliya-parfenyuk14.09.2023, 00:28Nic nie dzieje się bez powodu... Dziękuję wam za użycie tych przeze mnie uwielbianych wersów. Niestety ich autor, Witalij Iwaszczenko, w tym roku odszedł w wieczność.
lavanda-riz14.09.2023, 07:57Nataliya Parfenyuk, tak... niestety. Był wspaniałym poetą, wybitnym człowiekiem.
valentina-pribytok05.03.2023, 11:40Dziękuję za fantastyczną historię, którą ponownie czytam. Twórczych wzlotów i spokojnego nieba.
lavanda-riz05.03.2023, 15:01Walentyna Prybytok, dla mnie to najlepsza nagroda, gdy ktoś wraca do książki, by ją ponownie przeczytać. Dziękuję, moja droga, za uwagę i recenzję! Życzę pokoju i spokoju!