


Iluzja pękła
O książce
Często wydawało mi się, że świat wokół mnie jest iluzją. Wszystko wyglądało na nieprawdziwe: ja, ludzie wokół, domy i natura. Podobało mi się moje życie, ale niepokojąca myśl o iluzoryczności świata stale przegryzała się do mojej świadomości, podkopując pewność. Śmiano się ze mnie. Ale z każdym dniem coraz mocniej wierzyłam, że pewnego dnia się obudzę i znajdę się w innym świecie. Stanę się inną. Świat stanie się inny. Stracę wszystko, co mi drogie. Zostanę sama. Strach stał się moim stałym towarzyszem. Próbowałam pozbyć się swoich natrętnych myśli, ale one raz po raz zwyciężały. Pochłonęły mnie. Strach zwyciężył. Zniszczył mój iluzoryczny świat pewnego niczym nie wyróżniającego się jesiennego poranka.
Anotacja do książki "Iluzja pękła"
Często wydawało mi się, że świat wokół mnie jest iluzją. Wszystko wyglądało na nieprawdziwe: ja, ludzie wokół, domy i natura. Podobało mi się moje życie, ale niepokojąca myśl o iluzoryczności świata stale przegryzała się do mojej świadomości, podkopując pewność. Śmiano się ze mnie. Ale z każdym dniem coraz mocniej wierzyłam, że pewnego dnia się obudzę i znajdę się w innym świecie. Stanę się inną. Świat stanie się inny. Stracę wszystko, co mi drogie. Zostanę sama. Strach stał się moim stałym towarzyszem. Próbowałam pozbyć się swoich natrętnych myśli, ale one raz po raz zwyciężały. Pochłonęły mnie. Strach zwyciężył. Zniszczył mój iluzoryczny świat pewnego niczym nie wyróżniającego się jesiennego poranka.
13 komentarzy
oliaka-olga13.10.2025, 20:32Dość ciekawa historia. Choć nie do końca wiadomo, dlaczego główna bohaterka postanowiła znaleźć swojego chłopaka z iluzji. Nawet jeśli go w pełni nie wymyśliła i istnieje naprawdę, nie łączyły jej z nim nie tylko żadne relacje, ale nawet kontakt. Szuka więc osoby, której nie zna i nigdy nie znała. Po drugie, skoro romans głównej bohaterki odbywał się w JEJ iluzjach z tym chłopakiem, on miał swoje własne, inne iluzje. Zatem w rzeczywistości główna bohaterka nie miała żadnych romantycznych relacji z nikim.
tatti-tata27.01.2025, 12:31Dziękuję Państwu za wasze dzieło. Inspiracji.
did-sirko07.01.2025, 12:03Cześć, ciekawy początek i łatwo się czyta. Jest jednak jedna wada, która ciągle rozprasza. W prawie każdym zdaniu pojawia się słowo "Ja". Czasami takie częste jego używanie jest uzasadnione (i to w ograniczonym zakresie), ale tutaj mocno przeszkadza w pełnym zanurzeniu się w historię. Tym bardziej na początku zaangażowana jest jedna postać i nie ma potrzeby ciągłego podkreślania właśnie jej. Już wcześniej trafiałem na utwory z takim problemem i niektóre, mimo zainteresowania, przestawałem czytać, ale ta historia od początku wciąga, może uda się przezwyciężyć siebie i dalej będzie mniej używane to słowo. Wybaczcie moje pięć.
iana03.01.2025, 21:12Bardzo interesująca historia, nie mogłam oderwać się od czytania. Dziękuję bardzo)
andrei-krucenko09.11.2023, 20:27Ładna fabuła. Bardzo dużo wewnętrznych rozterek bohaterki, bardzo. Dziewczynom się to podoba, a ja ćwierć książki po prostu przewertowałem, bo te rozterki, to coś) zaczekam na kontynuację, fabuła jest ładna)))
marina-titova16.09.2023, 01:30Wciągająca książka! Świat i jego budowa, sama idea iluzji – robi wrażenie) Podobało się) Były też wzruszające momenty, takie jak spotkanie z babcią, tatą, powrót Jamesa do Grace, jednak… tak łatwo wszyscy się odnaleźli, jeden po drugim, a informacje, których buntownicy nie mieli przez tyle czasu, nagle wypływają, bo w temacie Milli) A finał i jej odwaga, by wziąć odpowiedzialność i zmienić wynik negocjacji – czyni z dziewczyny prawdziwą superbohaterkę) Taki sobie efekt fantastyki, budzi wątpliwości, bo tyle przypadków jest według teorii prawdopodobieństwa niemożliwych… Ale można na to przymknąć oko) Przez całą książkę nurtowało mnie inne pytanie. Jeśli połowa zwierząt domowych złapała radiację, a inne mutagen – to skąd w tym poiluzyjnym świecie tyle jaj?))) Kury to też ptaki domowe) Czy też zostały upchnięte w bunkrach przez progresistów i teraz wszędzie są jajka, a nie tylko konserwy i makaron?)
lyudmila-sokolova08.12.2022, 11:34Spodobał mi się sam pomysł z iluzją, ciekawe!
lyudmila-sokolova08.12.2022, 11:31Tekst jest trochę niedoczytany pod kątem rusycyzmów, jeśli autorka się nie obrazi, mogę podrzucić kilka rad))
lyudmila-sokolova08.12.2022, 11:30W tym utworze widać wiele autorskiej pracy, to nie żarty – ponad 200 stron! Dziękuję pani, Anno, za owocną pracę)) Jeśli na początku fabuła szła ani tak, ani siak, i myślałam o porzuceniu czytania, to potem wydarzenia się zakręciły, zrobiło się naprawdę ciekawie, jak ułożą się losy bohaterów!))) Życzę pani inspiracji, będę czekać na kontynuację!
lyudmila-sokolova08.12.2022, 11:26Całkiem interesujące, prawda, że opis wydarzeń jest często schematyczny i to wpływa na odbiór))) Na przykład sytuacja, gdy przewodnicząca gminy w końcu zobaczyła swojego męża, a autor od razu stawia dalekosiężne cele, wnioski o jej ostrożności i bierności. No słuchajcie, to przecież podczas pierwszej rozmowy, dopiero co się zobaczyli po długiej rozłące! Z reguły ludzie potrzebują czasu, aby przemyśleć sytuację. I wyciągnięte wnioski byłyby na miejscu no, za kilka dni, a nie podczas pierwszej rozmowy. Więc chcę powiedzieć, że ta sytuacja, jako przykład, nie trzeba ściskać ram czasowych, żeby nie powstawała schematyczna opowieść, nie trzeba przyspieszać czasu)) A tak podobała mi się przygodowa historia, bardzoooo podobały mi się argumenty Milli w rozmowie z kierownikiem progresistów!
iaroslav-kelman30.09.2022, 07:11Bardzo ciekawa i wciągająca fabuła. Trochę martwią błędy i rusycyzmy, nie zaszkodziłoby nanieść poprawek. A ogólnie - fajna książka, będę czekać na kontynuację. Jestem teraz w ZSU i ta fabuła odrywa mnie od strzałów i wybuchów. Dziękuję!
lyudmila-sokolova08.12.2022, 11:19Jarosław Kelman, Bożej ochrony dla wszystkich na froncie! Siły i wytrwałości dla was!
volodimir-ceiz11.11.2022, 15:24Ciekawy pomysł. Życzę inspiracji! Czekam na kontynuację.
sakuura17.08.2022, 14:43Zatkało. Ładnie przekazujecie uczucia.

