


Broń zemsty
O książce
W tłumie znów go zobaczyłam. Tego, który wywoływał dreszcze na skórze, gdy tylko tu przyszłyśmy. Znów złapaliśmy się wzrokiem. – …w ogóle możesz mieć każdego mężczyznę, jakiego zechcesz – dochodziły do mnie słowa przyjaciółki. – …jakiego zechcę… – słodko powtórzyłam. – Oczywiście… – Przynajmniej tego – skinęłam głową, wskazując na niego. Przyjaciółka podążyła za moim spojrzeniem, a potem odwróciła się do mnie z szeroko otwartymi oczami: – Taja, nie! – Taaak! – przeciągle odpowiedziałam, popijając szampana. – Nie, nie, nie! To przecież Domański! – próbowała mnie przekonać, ale jej się nie udawało, bo spojrzenie mężczyzny mnie zniewalało. – Domański, mówisz? – przymrużam oczy i uśmiecham się. I oto dobrowolnie idę w łapy tego bestii…
Anotacja do książki "Broń zemsty"
W tłumie znów go zobaczyłam. Tego, który wywoływał dreszcze na skórze, gdy tylko tu przyszłyśmy. Znów złapaliśmy się wzrokiem. – …w ogóle możesz mieć każdego mężczyznę, jakiego zechcesz – dochodziły do mnie słowa przyjaciółki. – …jakiego zechcę… – słodko powtórzyłam. – Oczywiście… – Przynajmniej tego – skinęłam głową, wskazując na niego. Przyjaciółka podążyła za moim spojrzeniem, a potem odwróciła się do mnie z szeroko otwartymi oczami: – Taja, nie! – Taaak! – przeciągle odpowiedziałam, popijając szampana. – Nie, nie, nie! To przecież Domański! – próbowała mnie przekonać, ale jej się nie udawało, bo spojrzenie mężczyzny mnie zniewalało. – Domański, mówisz? – przymrużam oczy i uśmiecham się. I oto dobrowolnie idę w łapy tego bestii…
0 komentarzy
Brak komentarzy