0
0
0
Myślałam, że miłość to wybór. Dopóki nie odkryłam, że niektóre więzi są zapisane jeszcze przed naszym narodzeniem. Francja wkracza w nowe stulecie z niezagojonymi ranami rewolucji, a imię Napoleona brzmi zarówno jak wyrok, jak i nadzieja. Opuszczam północny dom, wybierając drogę u boku ukochanego. On – oficer i oddany zwolennik sprawy Bonapartego. Ledwie zdążamy się zadomowić, gdy wojna znów go wzywa, pozostawiając mnie samą wśród obcych ścian i niewypowiedzianych lęków. Jego powrót niesie ze sobą obcego – i od tej chwili wszystko, co uważałam za trwałe, zaczyna się rozpadać. Nie wiem jeszcze, że najniebezpieczniejsze bitwy nie toczą się na polu walki i że miłość może stać się przekleństwem, które wiąże dwie dusze silniej niż śmierć.
Zakończone

