
Lolita Czarna
Złote ręce
Uciekać nie można zostać – sami rozstawcie przecinki. Sylvia tak długo marzyła o ucieczce. Marzyła o uwolnieniu się ze swojej złotej klatki i rozpostarciu skrzydeł. Lecz spotkanie z nim ją powstrzymuje. Co to za nowe uczucia, które sprawiają, że jej policzki płoną, serce bije szybciej, a myśli wracają do złotych oczu? Musi je ukryć. W przeciwnym razie jej kat zabije go i znajdzie sposób, by na zawsze uwięzić Sylvię, przywłaszczyć ją i zatrzymać tylko dla siebie.
W tekście jest: Stopniowa miłość, Różny status społeczny, Bohaterka-buntowniczka
33
11 964
174 str.
12k
33
0
Uciekać nie można zostać – sami rozstawcie przecinki. Sylvia tak długo marzyła o ucieczce. Marzyła o uwolnieniu się ze swojej złotej klatki i rozpostarciu skrzydeł. Lecz spotkanie z nim ją powstrzymuje. Co to za nowe uczucia, które sprawiają, że jej policzki płoną, serce bije szybciej, a myśli wracają do złotych oczu? Musi je ukryć. W przeciwnym razie jej kat zabije go i znajdzie sposób, by na zawsze uwięzić Sylvię, przywłaszczyć ją i zatrzymać tylko dla siebie.
Zakończone
34.1k
131
0
Wszyscy wiedzą, że miłość przychodzi niespodziewanie. W chwili, gdy najmniej się jej spodziewasz. Ale czy może istnieć miłość, która zaczęła się od postawionego zakładu i trwała dalej ślubem w stanie absolutnego nietrzeźwości? Pytałam się o to wiele razy i cicho przeklinałam swoją żądzę hazardu. Czy prawdziwe są uczucia, które widzę w jego brązowych oczach? Czy jestem po prostu „testową wersją żony”? PS Przy pisaniu książki żadna blondynka nie ucierpiała.
Zakończone
12.2k
76
0
Od dzieciństwa wiedziałam, że coś poszło nie tak. Moje szczęście po prostu wyparowało albo nigdy go nie było. Miałam wprost pecha wpadać w jakieś historie, niczego nie kontrolować i ciągle bać się o swoje życie. A kiedy jedyny raz szczerze uwierzyłam w Boga i modliłam się, by zesłał mi ratunek, wcale nie miałam na myśli jego. Mojego atrakcyjnego anioła stróża, który bardziej przypomina demona. Bo, jak się okazało, to on dosłownie spadł mi na głowę i to on jest winny moim nieszczęściom!
Zakończone


