220.7k
1.3k
95
Jest takie przysłowie: „Bój się swoich pragnień”. Ale ja nigdy się nie bałam i z przyjemnością marzyłam. Marzenie podobało mi się nawet bardziej niż spełnianie tych marzeń. Jak wiele kobiet, pragnęłam: schudnąć, wzbogacić się i oczywiście się zakochać. Koniecznie w kogoś odważnego, przystojnego, seksownego – może nawet w księcia… Można i bez konia. Pewnego dnia wszystkie moje pragnienia zaczęły się spełniać. Tylko nie tak, jak sobie wyobrażałam. Nie w tym świecie i niestety nie w tym życiu. Dopiero gdy znalazłam się w zimnych objęciach obcego świata, zrozumiałam, że czasem marzenia mogą zamienić się w przekleństwo. A żeby odnaleźć prawdziwe szczęście, trzeba skoczyć w nieznane. Tylko czy zdołam to zrobić, nie ryzykując utraty siebie dawnej na zawsze?
Zakończone

