
Kiti Ław
84.9k
182
0
Ratując kotka, sama ledwo nie wpadłam pod samochód. Kierowca nakrzyczał na mnie, potem jednak się zlitował i zabrał mnie oraz kotka do siebie. Nie miałam nic. Załatwił mi pracę i pozwolił u siebie zamieszkać. Traktował mnie życzliwie, a z czasem poczułam, że się w nim zakochałam. Moje uczucia są silne, lecz czy przetrwają wszystkie przeszkody, które zgotowała nam los?
Zakończone
