goblinmarusia
10.8k
179
0
Gdy na miasto opada noc i niczym za machnięciem czarodziejskiej różdżki zapalają się tysiące świateł, biuro pogrąża się w ciemności. Ogromny biurowiec jakby wymiera. Czasem wydaje mi się, że to przypomina fabułę filmu fantastycznego: przytłumione światło w korytarzach, rzadki dźwięk pracującej windy. Czas, gdy każdy krok wywołuje dreszcz. Nie-nie! To nie strach, to podniecenie! Oczekiwanie czegoś gorącego i namiętnego.
Zakończone
