
Ewa Sowa
12.7k
154
0
- Słuchaj, jak cię tam... Max? W ogóle mnie nie znasz. Rozumiesz? W OGÓLE! – krzyczała mu prosto w twarz. – Jesteśmy dla siebie nikim, obcy ludzie. Czyż nie mam racji? Max stał przed nią ze spuszczoną głową i wpatrywał się w podłogę. Nagle uniósł na nią wzrok pełen bólu i cicho powiedział: - Kocham cię! - Kochasz? – parsknęła nerwowo. – Wymyśliłeś sobie, chłopcze. Wymyśliłeś sobie jakąś bajkową księżniczkę i się w niej zakochałeś. Ale to nie ja. Nie jestem pieprzoną księżniczką. Jestem dorosłą kobietą. I nie możesz być ze mną. Masz jeszcze swoje dziecięce życie. Ostatni dzwonek, studniówka i inne głupstwa. - Jestem na trzecim roku na uniwerku. - No widzisz? W ogóle cię nie znam. I nie chcę znać. Po co ci ja? Czemu się tu ciągle włóczysz? Uparcie patrzył jej w oczy. A potem twardo odpowiedział: - Będę. Będę przychodził. Bo tak trzeba.
Zakończone
21.5k
98
0
Mam osiemnaście lat. Zamiast upragnionej wolności, zmuszona jestem zawrzeć małżeństwo na podstawie kontraktu z mężczyzną, którego wcześniej nigdy nie widziałam. W samym kontrakcie szczegółowo opisany jest niemal każdy dzień naszego małżeńskiego życia. Nienawidzę swojego męża. On prawie nie interesuje się mną. Ale oboje jesteśmy zakładnikami tego przeklętego kontraktu i musimy grać według jego zasad.
Zakończone

