
Ewa Basista
Bądź tylko moją. Księga pierwsza
- Nikt na tym świecie nie potrzebuje oziębłej trzydziestoletniej kobiety-kłody – z takimi obrzydliwymi słowami mój mąż wyszedł z mieszkania, głośno trzaskając drzwiami. Jedenaście lat żyłam spokojnie. Miałam rodzinę, byłam szczęśliwa… Ale jeden dzień roztrzaskał na ostre odłamki to szczęście, którego tak naprawdę nigdy nie było. Tylko słodkie złudzenie. Mój mąż zdradził mnie, złamał mi serce, zdeptał moją godność i pewność siebie, a teraz chce zabrać mi wszystko. Moje dzieci. Aby mu przeszkodzić – zgodziłam się na bardzo dziwną propozycję…
W tekście jest: Asystent i szef, Silna bohaterka
813
146 179
76 str.
223.7k
681
408
Na początku byłam jego własnością. Potem mnie otruł... Otruł miłością. Ale wszystko się zmieniło, gdy mi nie uwierzył. Dał mi dwa warianty, chcąc, żebym wybrała pierwszy — pozbyła się dziecka. Lecz wybrałam trzeci. A teraz, po czterech latach, los znów nas spotyka.
Zakończone
249.3k
909
373
Wiele lat temu złamałam mu serce, bo chciałam więcej, niż mógł mi dać. Teraz mam wszystko: bogatego narzeczonego, suknię ślubną i… życie, które za różową fasadą zamieniło się w prawdziwe piekło. Myślałam, że na zawsze zapomniałam o przeszłości, ale los postanowił inaczej. On znowu pojawił się w moim życiu…
Zakończone
171.3k
640
562
Kontynuacja historii „Niebezpieczna nienawiść” Drastycznie zmieniłam swoje życie — przeprowadziłam się do stolicy. Ale kiedy wysiadłam z wagonu, natknęłam się na bezczelnego typa. Pokłóciłam się z nim, a już następnego dnia został moim szefem. Nasze relacje zaczęły się od niechęci, a potem przerodziły się w coś, co teraz trudno mi przyznać…
Zakończone
119.4k
439
43
- Mogłem cię zapomnieć – bezczelnie zagląda mi w oczy Podolski. – Ale widzę, że los sam przyprowadził cię do mnie za rękę, żebym mógł się zemścić. - Zemścić? – pytam bezbarwnie, tłumiąc strach. Czyżby miał mi dokuczyć za ten policzek? - A dlaczego nie? – rozciąga usta w uśmiechu. – Teraz nie uciekniesz ode mnie, bo łączy nas zbyt wiele. Oczywiście możesz się odwrócić i odejść, ale wątpię, by twój ojciec, Natalio, był zachwycony, gdy zobaczy nagranie, na którym jego córka tańczy na barowej ladzie i pokazuje swoje soczyste wdzięki. - Nagranie? – nie potrafię ukryć zdziwienia. – Skąd je masz?
Zakończone
215.6k
904
273
Moje życie rozsypało się jak ząb zjedzony przez próchnicę, który próbował rozłupać orzech. Rozstałam się z narzeczonym, firma, w której pracowałam, zbankrutowała, a do tego doszła jesienna depresja i nieustanna mżawka. Wydawało się, że po mnie. Ale jeden telefon wszystko zmienił. Spakowałam swoje rzeczy do torby i ruszyłam do stolicy — szukać lepszego losu. Tyle że wystarczyło wysiąść z wagonu, a kłopoty już na mnie czekały...
Zakończone
54.5k
191
42
- A jesteś piękna – uśmiecha się. – Nawet bardzo. Ale musisz naprawić swoją nieuwagę. - I jak? – pytam, trzepocząc czarnymi rzęsami. – Wyprasować koszulę? Nie wiem, czy da się ją uratować po takiej plamie. - Nie, rybko – niespodziewanie przechodzi na pieszczotliwy ton. – Dziś mam wolny wieczór, więc zapraszam do cichego lokalu, gdzie opowiem ci, jak pić kawę, żeby nie oblewać ludzi na ulicy.
Zakończone
163.8k
731
213
Myślałam, że zostawiłam przeszłość za sobą. Że tam zostało wszystko – i miłość, i zdrada, i niebezpieczeństwo. Ale znowu go widzę...
Zakończone
330.9k
1k
337
Zostałam jego własnością i myślałam, że po prostu odpracuję pieniądze, które od niego pożyczyłam. Lecz się myliłam. On zabrał moje serce, a jego pocałunki stały się moją trucizną. Kontynuacja książki „Własność Węża”
Zakończone
341.2k
843
91
- Zrobisz wszystko? – odwraca ku mnie twarz, która przez te lata się nie zmieniła. Mężczyzna jest taki sam. - Tak… Jeśli trzeba, zostanę nawet killerem. - Poważne deklaracje… Ale takich usług mi nie trzeba. Poza tym – czas minął. Aleksander wstaje. Chce odejść, ale chwytam go za rękę – mocno. Nie pozwalam mu odejść. Wpatruję się w jego oczy i błagam, żeby nie odchodził. - Proszę – szepczę. Życie znów mnie z Lipowskim zderza. Oddałabym wszystko, by więcej tego mężczyzny nie widzieć, ale okoliczności zmusiły mnie, bym do niego przyszła.
Zakończone
213.9k
840
117
Mój mąż mnie zdradził, złamał mi serce, podeptał moją godność i pewność siebie, a teraz chce zabrać mi wszystko. Moje dzieci. Żeby temu zapobiec… Stałam się zabawką dla dwóch…
Zakończone
95.2k
275
60
Jestem zwykłą nauczycielką matematyki i fizyki, ale tak się złożyło, że nocami muszę pracować jako striptizerka. Wszystko to dla mojej chorej matki, bo na jej leczenie potrzeba sporo pieniędzy. Wydawało mi się, że pogodziłam się ze swoim losem, bo wiedziałam, że wkrótce rzucę tę pracę i będę żyć spokojnie, lecz konflikt z jednym wpływowym majorem podczas tańca wywrócił moje życie do góry nogami. Zaczął mnie szantażować i zmuszał do spełniania wszystkich jego zachcianek... Będę wdzięczna za Wasze wsparcie.
Zakończone
41.2k
127
62
Solomia: Muszę go uwieść w ciągu dziesięciu dni, bo jeśli tego nie zrobię, moja rodzina straci wszystko. Muszę pójść na tę ofiarę. Nie mam wyjścia. Jurij: Chcę na dziesięć dni uciec od wszystkiego. Dlatego jadę w Karpaty, a tu ta irytująca dziewczyna. Czego ona ode mnie chce? Subskrybuj autora
Zakończone
338.4k
999
162
- Inno, uspokój się! – blokuje moje ręce. Nie mogę się ruszyć. Ma ogromną siłę. – Przestań! – Odczep się ode mnie! Puść! – A dokąd mam cię puścić? Na trasę? Żeby cię z prostytutką pomylili? – A co cię to obchodzi? Czy dla ciebie nie jestem prostytutką? – wrzeszczę i powtarzam. – Puść! – Nie puszczę! – mocniej zaciska uścisk, aż trudno mi oddychać.
Zakończone
81.5k
345
62
- Nie wypuszczę cię – mówi spokojnie. – Małżeństwo z tobą jest dla mnie korzystne… Margarito, przestań tę farsę i wreszcie pogódź się ze swoim losem. – Hermannie, ja cię nie kocham – rzucam ostro. – I nie zamierzam się godzić. Codziennie ci to będę przypominać, dopóki sam nie zechcesz rozwodu. Doprowadzę cię do szaleństwa! – Nie kochasz, a wtedy i dziś całowałaś namiętnie – zbiera usta w przebiegły uśmiech i chwyta mnie palcami za brodę. Te dotknięcia przeszywają mnie na wskroś. Budzą zdradliwe, przyjemne dreszcze, które biegną po ciele. – To były błędy – odpowiadam. – A ja myślę, że nie – czuję jego wzrok na szyi, obojczykach, a potem na dekolcie… Staram się stać spokojnie i nie pokazywać, jak bardzo drżę ze zdenerwowania.
Zakończone
162.5k
720
229
Chciałam jaśniejszego życia? Dostałam. W postaci prawie-wypadku, awantury i bezczelnego chomika w ludzkiej skórze. Wylałam na niego kawę. On wylał na mnie całą mowę z pogróżkami. I oboje myśleliśmy, że już nigdy się nie zobaczymy. Ale los to jeszcze ten żartowniś. Dlatego teraz siedzi przede mną. I wiem, że mam przesrane…
Zakończone
166.6k
442
28
Patrzę na Arseniusza Wiktorowicza. Mój oddech jest głęboki, ale bardzo szybki. Ten mężczyzna mnie przytłacza. Coś znowu zmusza mnie, by sięgnąć po słodkie usta szefa, lecz on chwyta mnie swoimi krzepkimi, a jednocześnie delikatnymi rękami i odsuwa ode mnie. Po chwili stoimy. Zadzieram głowę. Tornado wewnątrz szaleje. Bardzo chcę rzucić się mu na szyję. Znowu go pocałować. – Janino – surowo brzmi głos Jarowego. – Co pani robi? Słyszę jego pytanie, ale teraz jestem w transie. Po prostu chcę na niego patrzeć.
Zakończone
449.5k
1.4k
134
Mój ojciec zniknął, zostawiając po sobie dług – trzydzieści tysięcy dolarów. Nie mam majątku, znajomości ani żadnego wsparcia. Jest tylko strach. I jedna opcja. Wszyscy nazywają go Wężem. Zimny. Wpływowy. Inni go unikają. A ja idę prosto do niego. Nie wiem, czego zażąda w zamian. Ale i tak zrobię wszystko. Bo w tym świecie nic nie dostaje się za darmo.
Zakończone
146.2k
813
70
- Nikt na tym świecie nie potrzebuje oziębłej trzydziestoletniej kobiety-kłody – z takimi obrzydliwymi słowami mój mąż wyszedł z mieszkania, głośno trzaskając drzwiami. Jedenaście lat żyłam spokojnie. Miałam rodzinę, byłam szczęśliwa… Ale jeden dzień roztrzaskał na ostre odłamki to szczęście, którego tak naprawdę nigdy nie było. Tylko słodkie złudzenie. Mój mąż zdradził mnie, złamał mi serce, zdeptał moją godność i pewność siebie, a teraz chce zabrać mi wszystko. Moje dzieci. Aby mu przeszkodzić – zgodziłam się na bardzo dziwną propozycję…
Zakończone
110.2k
411
63
- Tato, wyjaśnij, co się dzieje – próbuję zrozumieć sytuację. – Po co mam pakować rzeczy i jechać z tobą? – Bo niedługo masz ślub – szokuje mnie jego prosta odpowiedź. – A dziś masz poznać swojego narzeczonego. Więc szybko się pakuj i nie zadawaj zbędnych pytań. – Jaki ślub? – szokowana bełkoczę, a ciało mi drętwieje. – Masz bardzo kiepskie poczucie humoru! – To nie żart, tylko czysta prawda – odpowiada. Nie wierzę własnym uszom. Jakie do diabła ślub i narzeczony! Tu moje życie wre! – Nigdzie nie pojadę, a tym bardziej nie wyjdę za mąż – protestuję. – Margo, twoja opinia mnie nie interesuje – nie reaguje na mój opór. – Ten ślub będzie korzystny dla wszystkich. Połączę swój biznes z doskonałym i pewnym partnerem, a ciebie uchroni to przed błędami.
Zakończone
352.2k
1k
83
- Takich rzeczy nie da się zapisać na papierze – rozbiera mnie wzrokiem. – Dopóki kontrakt będzie obowiązywał, będę miał stały dostęp do twojego ciała i będę brał cię tyle razy, ile zechcę. Mocniej przywieram do kanapy. A czego się spodziewałam? Raz w tygodniu? Głuptas. – Najważniejsze, co musisz robić, to zawsze pragnąć i spełniać wszystkie moje erotyczne zachcianki – w jego głosie pojawiają się nuty lubieżności, a w oczach zapala się ogień. – Na te cztery miesiące staję się twoim właścicielem. Teraz jesteś moja. Zawarłam umowę z rozpustnym miliarderem, by uratować życie brata, a także własne. Nie chciałam tego robić, ale życie nie pyta.
Zakończone



















