4.7k
29
0
Jest noc polowania i cała wataha jest bardzo szczęśliwa, bo dziś polujemy w wilczej formie, świętując nadejście Różowego Księżyca. Pojechaliśmy po zapasy i napoje dla młodych, którzy wybierają się z nami na pierwsze polowanie. Po raz pierwszy od dawna wchodzimy do ludzkiego miasta. W drodze powrotnej do watahy słońce zaczyna zachodzić, leśna ścieżka gęstnieje, a samochody na drodze mijają się w mroku. Powietrze staje się tajemnicze. Z lasu wyjeżdża mustang, a twarz kierowcy skrywa kaptur. Zwierzęcy instynkt każe nam wejść tam, skąd wyszedł. Serce ściska mi się w piersi – słychać płacz ludzkiego dziecka. Zostało porzucone na pastwę losu. Teraz wychowa je wataha wilkołaków, zmieniając przeznaczenie ludzkości.
Zakończone
