
Aurelia Awerli
1.1M
2.2k
0
— Kochasz go? — Tak — bez wahania, pewnie wycinam słowo. — Na co jesteś gotowa, by ocalić mu życie i spłacić dług? Słyszę to i wstrzymuję oddech. Milczę, patrząc, jak się zbliża i przyciska mnie do siebie za talię. Po ciele natychmiast przetacza się zgubne gorąco, wypalające uczucia. Marszczę brwi: — Czego chcesz? — Podaruj mi noc — zrywa się z jego ust, a on wyciąga po pocałunek. W piersi rozbłyska panika. Jak on śmie? Drań! Żeby nie upaść, wyciągam rękę, szukając oparcia w ścianie. Zamiast tego dłoń trafia na komodzie na coś zupełnie innego. Nie zastanawiając się, zaciskam palce i zamachuję się na mężczyznę. Niespodziewanie dla siebie uderzam Łukiana w głowę doniczką z kaktusem.
Zakończone
