Przymusowe małżeństwo
120.3k
357
249
Ktoś podarował jej kiedyś medalion i obietnicę. Minęło osiem lat. Jego twarz niemal zatarła się w pamięci, a Beatrysa jest przekonana, że straciła go na zawsze. Idzie na swój pierwszy bal nie z marzeniami o miłości, lecz z chłodną kalkulacją. Zawiera z kuzynką zakład o najzaszczytniejszego kawalera sezonu i wchodzi do gry, w której nie ma miejsca na uczucia — jest pewna, że serce nie ma już nad nią władzy. Ale co, jeśli ktoś gra lepiej?..
Zakończone
701.2k
2.7k
86
— Zgadzam się — słowa ojca brzmią jak wyrok śmierci. Rzucam spojrzenie na starego mężczyznę, na którego twarzy pojawia się odrażający uśmiech, od którego po skórze przebiegają lodowate dreszcze. — Jestem przeciwna. Ojcze, jestem przeciwna — krzyczę, nie panując nad emocjami. On nie może… nie może wydać mnie za tego potwora. — Milcz, Elżbieto. Już wyraziłem zgodę, twoja opinia nie ma znaczenia. A teraz znikaj mi z oczu — mówi stalowym tonem, a ja mam ochotę czymś go uderzyć. Żadnego ślubu nie będzie. Nie będzie. #Bardzo_emocjonalnie #Prawdziwa_miłość #Próby_losu #Otwierające_sceny Będę bardzo wdzięczna za polubienia i komentarze ❤️❤️❤️ Piękna okładka od Karina Galenko ❤️
Zakończone
463.1k
1.4k
97
❤ Wbrew własnej woli zmuszona jestem zostać żoną tajemniczego, niebezpiecznego, zupełnie mi obcego lorda Ziem Północnych. Nazywają go Czarnym Wilkiem, boją się go i nim się zachwycają, o nim układa się legendy. A... Ja jestem mu zupełnie obojętna! Ojciec pokłada w naszym związku wielkie nadzieje. Król oferuje haniebną rolę. Ale ja, Rebeka Nyer, siostrzenica króla, lady Północnych Kresów, strzegąca tajemnicy przodków, pokażę wszystkim, że ze mną można i trzeba się liczyć jak z równą! I nie stanę się posłuszną marionetką w cudzych rękach.
Zakończone
205k
878
49
Pewnego „cudownego” dnia obudziłam się w innym świecie i w innym ciele — w ciele sparaliżowanej księżniczki. I żwawo zerwałam się na nogi. Tylko że nie wszyscy cieszą się z takiego cudownego uzdrowienia. Mąż z radości zgrzyta zębami, jego kochanka przymierza status księżnej, a tajemny wielbiciel nie zawahał się przekazać pozdrowień przez najemnego zabójcę! Szansa na powrót do domu jest, ale trzeba do tego jasnego momentu dożyć. I najlepiej nie za murami klasztoru! A to oznacza, że czas wziąć sprawy w swoje ręce i pokazać im, że czasem wady to rodzynki.
Zakończone



