


Zniewolona przez szefa
O książce
— A zrób mi masaż, Lizok! Drżę od tak bezczelnej prośby i patrzę na szefa, nie rozumiejąc, co się dzieje. — Ja… ja… jestem wysoko wykwalifikowanym specjalistą z wyższym wykształceniem… mam czerwony dyplom i na pewno nie został zdobyty za umiejętności masażu. Oferuję ci pełne podporządkowanie… w pracy… zaparzyć kawę czy wziąć nadgodziny. — Tak-tak, to wszystko będzie, — na przystojnej twarzy zastygają nieznane mi emocje, a usta rozciągają się w ledwo dostrzegalnym uśmiechu. — Ale teraz chcę masaż. Zacznij od ramion. *** Rozbiłam drogi telefon naszego Bestii, czyli Szefa. I przez taką drobiazg znalazłam się w jego „niewoli”.
Anotacja do książki "Zniewolona przez szefa"
— A zrób mi masaż, Lizok! Drżę od tak bezczelnej prośby i patrzę na szefa, nie rozumiejąc, co się dzieje. — Ja… ja… jestem wysoko wykwalifikowanym specjalistą z wyższym wykształceniem… mam czerwony dyplom i na pewno nie został zdobyty za umiejętności masażu. Oferuję ci pełne podporządkowanie… w pracy… zaparzyć kawę czy wziąć nadgodziny. — Tak-tak, to wszystko będzie, — na przystojnej twarzy zastygają nieznane mi emocje, a usta rozciągają się w ledwo dostrzegalnym uśmiechu. — Ale teraz chcę masaż. Zacznij od ramion. *** Rozbiłam drogi telefon naszego Bestii, czyli Szefa. I przez taką drobiazg znalazłam się w jego „niewoli”.
0 komentarzy
Brak komentarzy