


Urząd Martwych Dusz. Ciało bez duszy
O książce
Czterdzieści lat przed założeniem Wilchfermu Święte Królestwo Liry zostało podbite, a jego ludność zaczęto bezlitośnie wytępiać. Jedynym państwem, które zgodziło się przyjąć nieludzi na swoim terytorium, stała się Okta. W zamian starszy kapłan Liry podzielił się z królem tajemnicą wędrówki dusz. Tak powstało Biuro Niespokojnych Dusz. I właśnie tam musiała się zatrudnić Andrei. Wszystko byłoby w porządku, gdyby dziewczyna nie stała się przypadkowym świadkiem tajnej rozmowy. A świadkowie, jak wiadomo, nie żyją długo. Nasza bohaterka jednak jest bystra i pomysłowa, więc udało jej się uniknąć przedwczesnego spotkania z przodkami. A to, że teraz będzie musiała żyć w nowym ciele, pod obcym imieniem – to drobiazg. Najważniejsze, by wywabić swoich krzywdzicieli na czystą wodę i oczyścić dobre imię swojego wybawiciela.
Anotacja do książki "Urząd Martwych Dusz. Ciało bez duszy"
Czterdzieści lat przed założeniem Wilchfermu Święte Królestwo Liry zostało podbite, a jego ludność zaczęto bezlitośnie wytępiać. Jedynym państwem, które zgodziło się przyjąć nieludzi na swoim terytorium, stała się Okta. W zamian starszy kapłan Liry podzielił się z królem tajemnicą wędrówki dusz. Tak powstało Biuro Niespokojnych Dusz. I właśnie tam musiała się zatrudnić Andrei. Wszystko byłoby w porządku, gdyby dziewczyna nie stała się przypadkowym świadkiem tajnej rozmowy. A świadkowie, jak wiadomo, nie żyją długo. Nasza bohaterka jednak jest bystra i pomysłowa, więc udało jej się uniknąć przedwczesnego spotkania z przodkami. A to, że teraz będzie musiała żyć w nowym ciele, pod obcym imieniem – to drobiazg. Najważniejsze, by wywabić swoich krzywdzicieli na czystą wodę i oczyścić dobre imię swojego wybawiciela.
0 komentarzy
Brak komentarzy