

Uratuj mnie, jeśli zdołasz
O książce
— Milo, wiesz, bardzo się zdziwiłem, że zgodziłaś się na moją propozycję — Domański uśmiecha się, sprawia mu przyjemność to, co widzi. Oczywiście, w końcu Emilia Sichowska przyszła prosić go o pomoc przed własną rodziną. Nigdy nie byliśmy razem na żadnym przyjęciu, a tu dobrowolnie przyszłam do niego. — Mogę wyjść — mówię szybciej, niż myślę. Jego zadowolony uśmiech bardzo mnie irytuje. — Proszę. Lewicki jeszcze czeka, bardzo chce spędzić z tobą czas. Zwłaszcza po tym, jak ukradłaś mu samochód — Paweł śmieje się, na mojej twarzy również pojawia się ledwie zauważalny uśmiech. — A nie opowiedział, jak obcasem walnęłam go w godność? — ze smutkiem mówię, ale uśmiecham się szerzej. — Nie, zachował tę nowinę na później. Rozbieraj się...
Anotacja do książki "Uratuj mnie, jeśli zdołasz"
— Milo, wiesz, bardzo się zdziwiłem, że zgodziłaś się na moją propozycję — Domański uśmiecha się, sprawia mu przyjemność to, co widzi. Oczywiście, w końcu Emilia Sichowska przyszła prosić go o pomoc przed własną rodziną. Nigdy nie byliśmy razem na żadnym przyjęciu, a tu dobrowolnie przyszłam do niego. — Mogę wyjść — mówię szybciej, niż myślę. Jego zadowolony uśmiech bardzo mnie irytuje. — Proszę. Lewicki jeszcze czeka, bardzo chce spędzić z tobą czas. Zwłaszcza po tym, jak ukradłaś mu samochód — Paweł śmieje się, na mojej twarzy również pojawia się ledwie zauważalny uśmiech. — A nie opowiedział, jak obcasem walnęłam go w godność? — ze smutkiem mówię, ale uśmiecham się szerzej. — Nie, zachował tę nowinę na później. Rozbieraj się...
0 komentarzy
Brak komentarzy