


Szukamy mamy
O książce
— Dobry wieczór — mówię. — Szukam siostry… — Jak wspaniale! Wygląda na to, że jest u mnie! — chwyta mnie za rękaw i ciągnie do środka. — Nie ma pan pojęcia, jak się cieszę, że pan przyszedł. Nie wiem, jak mnie pan odnalazł, ale to po prostu cudownie. Dziecko za jego plecami krzyczy coraz głośniej. Po prostu nie mogę pojąć, jak Amalia mogła się tu znaleźć. A chłopak ciągnie mnie do małego salonu zajmującego połowę parteru. — Proszę! — mówi. — Pańska? — i pokazuje ręką na kanapę. Tam coś się porusza… To, co wydaje rozpaczliwe dźwięki. Podchodzę bliżej i widzę dziecko. — Chwileczkę, myśli pan, że przyszłam po niemowlę?
Anotacja do książki "Szukamy mamy"
— Dobry wieczór — mówię. — Szukam siostry… — Jak wspaniale! Wygląda na to, że jest u mnie! — chwyta mnie za rękaw i ciągnie do środka. — Nie ma pan pojęcia, jak się cieszę, że pan przyszedł. Nie wiem, jak mnie pan odnalazł, ale to po prostu cudownie. Dziecko za jego plecami krzyczy coraz głośniej. Po prostu nie mogę pojąć, jak Amalia mogła się tu znaleźć. A chłopak ciągnie mnie do małego salonu zajmującego połowę parteru. — Proszę! — mówi. — Pańska? — i pokazuje ręką na kanapę. Tam coś się porusza… To, co wydaje rozpaczliwe dźwięki. Podchodzę bliżej i widzę dziecko. — Chwileczkę, myśli pan, że przyszłam po niemowlę?
0 komentarzy
Brak komentarzy