


Siła przyciągania
O książce
Obudziwszy się rano, nie pamiętałam zakończenia wczorajszego wieczoru. Otworzywszy oczy, nie rozumiałam, gdzie jestem. Ten pokój na pewno był mi obcy. Zajrzałam pod kołdrę. – Kurczę… – Nie miałam na sobie ubrania i nie miałam pojęcia, z kim spałam. Muszę stąd natychmiast uciekać. Jakże mi wstyd. Szybko wstałam z łóżka i zaczęłam szukać swoich rzeczy. Znajdując sukienkę, nie znalazłam bielizny, więc wciągnęłam ją na gołe ciało, chwyciłam torebkę i wybiegłam z pokoju. To było duże, piękne mieszkanie z drogim remontem. W łazience lała się woda – znaczyło to, że na pewno nie jestem tu sama, ale na pewno nie chciałam spotkać się z mężczyzną, z którym spędziłam noc. Dlatego, znajdując swoje buty, namęczyłam się z zamkiem, otworzyłam drzwi i wybiegłam z mieszkania. Znajdowałam się w elitarnej dzielnicy naszego miasta – wokół wznosiły się wysokie apartamentowce, był tu podziemny parking.
Anotacja do książki "Siła przyciągania"
Obudziwszy się rano, nie pamiętałam zakończenia wczorajszego wieczoru. Otworzywszy oczy, nie rozumiałam, gdzie jestem. Ten pokój na pewno był mi obcy. Zajrzałam pod kołdrę. – Kurczę… – Nie miałam na sobie ubrania i nie miałam pojęcia, z kim spałam. Muszę stąd natychmiast uciekać. Jakże mi wstyd. Szybko wstałam z łóżka i zaczęłam szukać swoich rzeczy. Znajdując sukienkę, nie znalazłam bielizny, więc wciągnęłam ją na gołe ciało, chwyciłam torebkę i wybiegłam z pokoju. To było duże, piękne mieszkanie z drogim remontem. W łazience lała się woda – znaczyło to, że na pewno nie jestem tu sama, ale na pewno nie chciałam spotkać się z mężczyzną, z którym spędziłam noc. Dlatego, znajdując swoje buty, namęczyłam się z zamkiem, otworzyłam drzwi i wybiegłam z mieszkania. Znajdowałam się w elitarnej dzielnicy naszego miasta – wokół wznosiły się wysokie apartamentowce, był tu podziemny parking.
0 komentarzy
Brak komentarzy