


Rok na okrągło
O książce
Chciałbyś zajrzeć w przyszłość? Zobaczyć, czy podjąłeś właściwą decyzję? Czy wybrałeś najlepszego towarzysza życia? Czy poszedłeś tą drogą? Naszej bohaterce się to udało. W trakcie wyboru między dwoma kandydatami mogła zobaczyć, jak mogłoby wyglądać życie z każdym z nich, zanim ostatecznie podjęła kluczową decyzję. Ta książka o wyborze życiowej ścieżki. Drogi mogą być różne. Obaj mogą być różni. Co i kogo wybrać? Można się dowiedzieć. Wystarczy na to tylko rok na powtórce.
Anotacja do książki "Rok na okrągło"
Chciałbyś zajrzeć w przyszłość? Zobaczyć, czy podjąłeś właściwą decyzję? Czy wybrałeś najlepszego towarzysza życia? Czy poszedłeś tą drogą? Naszej bohaterce się to udało. W trakcie wyboru między dwoma kandydatami mogła zobaczyć, jak mogłoby wyglądać życie z każdym z nich, zanim ostatecznie podjęła kluczową decyzję. Ta książka o wyborze życiowej ścieżki. Drogi mogą być różne. Obaj mogą być różni. Co i kogo wybrać? Można się dowiedzieć. Wystarczy na to tylko rok na powtórce.
16 komentarzy
viktoriia-berli26.03.2026, 14:57Pozdrowienia z maratonu od Tetiany Hyszczak. Opinia umieszczona na blogu pod linkiem: https://booknet.ua/blogs/post/426461
viktoriia-berli27.03.2026, 22:55Nowy Pisarz, ❤️❤️❤️
liia-loreliain21.03.2026, 18:22Ja też z maratonu. Dobra historia, nietypowy i niezwykły zwrot, dziękuję. Oto link do recenzji: https://booknet.ua/blogs/post/425953
romul-seridan21.03.2026, 04:20Witam! Jestem z maratonu pani Riny Mart Book-Connect. No, teraz to już tak. A ja i tak wchodzę czytać. Wiecie)) No, co tu mówić... Nie ograniczyłem się do paru rozdziałów, tylko połknąłem całą historię. I powiem, że to super. O, gdyby było coś takiego, czy to lusterko, czy jakiś futurefon, żeby można było zajrzeć w przyszłość. Właśnie to wymodelowaliście. Nie będę tu rozbierać fabuły i wszystkich przygód Ulyany, ale oczywiście wybór partnera przygotowuje i wyhodowuje nową, inną rzeczywistość. Wydaje mi się, że los gdzieś tam nam podpowiada właściwą opcję. Ale nie zawsze słyszymy i wsłuchujemy się w te jego podpowiedzi. I w ogóle, jesteśmy takimi stworzeniami, że zawsze nam się wydaje, że tam za płotem/ścianą jest lepiej. Że tam mniej smutku i więcej zrozumienia. I choć tam jest to samo, co tutaj, nam się wydaje, że nie. Ale to naprawdę nie do końca tak. I bardzo dobrze to pokazaliście. Że nie ma wielkiego znaczenia, czy to wieś, miasto, Dmytro, Andrij, czy nawet Oleg, jesteśmy twórcami naszego losu. I najważniejsze jest tutaj nasze postrzeganie. W tym przypadku – Ulyany. Ona z jakiegoś powodu nie stała się budowniczką swojego losu. A wydawała się być uczestniczką innego w obu przypadkach. Wydaje się, że tu ukryta jest główna idea. Bardzo ciekawa i pouczająca powieść. Inspiracji dla Was ✨
niubi-raiter21.03.2026, 10:33Romulus Sheridan, Bardzo dziękuję, Romku! Świetna opinia!!!)
dana-n18.03.2026, 18:46Ogólnie czyta się szybko i lekko, pewnie skończę i wtedy dodam podsumowujące wrażenie. Dziękuję za utwór, zostawiłam wam rekomendację.
niubi-raiter18.03.2026, 20:04Dana N, Bardzo dziękuję za tak konstruktywną i szczegółową opinię! Bardzo interesujące są Wasze spostrzeżenia dotyczące bohaterki, której nie próbowałam idealizować, a chciałam pokazać właśnie taką - prostą, ze sprzecznymi pragnieniami i niepewnością w działaniach) W dużej mierze pisałam jej postać z samej siebie)) Rodziców, przy okazji, też) Nie wszyscy rodzice, uwierzcie, przejmują się swoimi dziećmi...(( A ogólnie wszystko bardzo trafnie i rzeczowo, cieszę się, że jest chęć doczytania!!!
tetiana-gishhak09.07.2023, 11:29Cześć! Jak dla mnie, pomysł jest bardzo ciekawy). Powiedzmy, nietypowe podejście do romansu. Co powiesz na udział z tym utworem w kolejnym maratonie? Link tutaj: https://booknet.ua/blogs/post/363457
niubi-raiter18.03.2026, 19:37Tetiana Hyszczak, Ja tylko za! Uwielbiam Twój maraton!!! poszłam składać zgłoszenie!))
dana-n18.03.2026, 18:46Druga część opinii) Nie zwraca uwagi, czy jej chłopak naprawdę nie chce gdzieś iść – tak samo jak on potrafi nalegać wbrew jej woli. Prawie płacze, gdy na firmowej imprezie ukrywa jej prawdziwe miejsce pracy – ale przecież sama wstydzi się tego przed byłym zespołem. Ulyana nie mówi Dmitrowi o podejrzanej uwadze ze strony szefa – chociaż z jego charakterem prawdopodobnie mógłby sam znaleźć oskarżenie pod jej adresem… ale przynajmniej miałaby szansę uniknąć prawdziwej katastrofy. Dialogi wydały się dość proste i przewidywalne, czasem zbyt codzienne, i nie zawsze wnoszą coś do wizerunku postaci – chyba że lubią jeść i zbyt często się denerwują) Ojciec Ulyany wspomina dawne uniknięcie nieszczęśliwego wypadku z zadziwiającą beznamiętnością, a matka martwi się nie o naprawdę wyczerpującą pracę córki, przez którą ta straciła już nawet wygląd, ale… o Dmitra, który jest pochłonięty swoją karierą. Zazwyczaj w podobnych sytuacjach rodzice obawiają się raczej czegoś przeciwnego – że córce trafi się leń) Podobały mi się opisy – chociaż rozbudowany krajobraz Barcelony mógłby być bardziej żywy, gdyby był przedstawiony przez percepcję bohaterki.
dana-n18.03.2026, 18:45Witam z maratonu czytania Riny Mart! Książka ciekawa, fabułą przypomniała mi film z Gwyneth Paltrow „Uważaj, drzwi się zamykają”. Główna bohaterka Uliana znalazła się na rozdrożu między dwoma zalotnikami i dwoma zupełnie różnymi wariantami własnego życia. Nie jest zakochana w żadnym z chłopaków – bo nie tak emocjonalnie, a po księgowemu zestawia listę zalet i wad. Dlatego między innymi w wariancie z Dmytrem brzmią nieco dziwnie słowa typu „ukochany” czy „zakochani” – skoro z zachowania obojga nie czuć silnych uczuć. Nie tylko Dmytro, ale i sama Uliana często zachowuje się dość sprzecznie, i jest wrażliwa tylko wtedy, gdy coś dotyczy jej bezpośrednio: na przykład szczerze martwi się z powodu jego wyjazdu służbowego („cały tydzień bez niego”), ale równie mocno żałuje, że mogłaby być w trasie z byłym zespołem (która prawdopodobnie trwałaby dłużej niż tydzień) – w ten sposób odnosi się wrażenie, że rozłąka nie martwi jej, gdy chodzi o coś interesującego dla niej samej.
markiza-de-biusi20.12.2022, 12:53dziękuję za waszą twórczość, było mi naprawdę ciekawie
niubi-raiter20.12.2022, 21:22Markizo de Bussy, dziękuję i Pani za okazane zainteresowanie książką)
nata-v08.12.2022, 20:49Ładna historia. Byłoby dobrze i w realnym życiu na rozdrożu zajrzeć w przyszłość ))) Dziękuję
niubi-raiter08.12.2022, 23:00Nata V, Dziękuję i Pani za okazane zainteresowanie moją książką!)
kseniia-demidenko01.10.2022, 23:53Cześć z maratonu! Piękna historia, która daje świetne możliwości. Gdyby tak było można, to i życie nie byłoby tak wyboiste) Psychologicznie wyważone dzieło, poprawny język, dobrze skonstruowane dialogi, postacie z życia. Czytało się szybko i pozostawiło posmak. Jedyna rzecz, którą można by zmienić - podzielić duże części, np. 2.1, 2.2. Rozdziały na części. Miło było poznać Twoją twórczość na maratonie. Powodzenia!
niubi-raiter02.10.2022, 00:32Ksenia Demydenko, Ogromne podziękowania za pochlebną opinię)
anni-ksandr29.09.2022, 22:40Jakoś czekałam, że na końcu coś się z Oleją znowu stanie) Żartuję, oczywiście. Mimo to martwię się o nią, bo ze szczęściem u niej nie jest najlepiej... Ciekawe amerykańskie górki jej wyszły, co prawda szybkie, ale to nic. Dziękuję za interesujące spojrzenie)))
anni-ksandr29.09.2022, 23:19Newbie Writer, To dokładnie tak)
alina-skintei22.09.2022, 21:53Witam Newbie Writer, jak obiecałam, przyszłam do Was z recenzją :) Ciepła, pouczająca historia, która od pierwszej strony trzyma czytelnika w lekkim napięciu. Chyba warto zacząć od ciekawego tytułu utworu – po przeczytaniu od razu pojawia się dziwne uczucie, że historii nie da się przewidzieć – ani końca, ani początku. Okładka odpowiada opisowi i tytułowi. Tekst czyta się łatwo, a jednocześnie pojawia się wrażenie, że bohaterowie są obok. Dobrze się postaraliście nad charakterem i właściwie samą bohaterką – wyszła niezwykle realistycznie (czułam się, jakbym oglądała serial). Jedno, co mi się nie do końca podobało, to na początku lista cech mężczyzn, niczym lista zakupów. Może gdyby bohaterka wygłosiła tę listę na głos lub coś w podobnym stylu – ale to tylko moje zdanie, w końcu autor wie lepiej :) Chyba się powtórzę, ale napiszę – historia ma pouczający charakter i za to autorowi ogromny plus :) Inspiracji :)
niubi-raiter22.09.2022, 22:06Skintey Alina, ogromne dzięki za opinię!! Co do listy, możliwe, że macie rację, ale Ula jest taka – trochę racjonalistką)) Dlatego łatwiej jej zrobić listę, dla przejrzystości))) Cieszę się, że spodobała się wam moja książka)
al-bjelko19.09.2022, 22:34Przeczytałam wszystko) choć gatunek ewidentnie nie mój)) ale autorka świetnie potrafi utrzymać uwagę. Taka sobie pouczająca historia, którą jesteś zmuszony doprowadzić do logicznego zakończenia, bo inaczej ciekawość cię zje. Zwięzły, lekki styl. Nic zbędnego. Żywe dialogi. Otwarta, realistyczna bohaterka. A jeszcze mnie paliło!!!! Całą książkę. Jak pochodnia! Przenajświętszy Cthulhu, jak naszym dziewczynom poprzewracało świadomość tym patriarchalnym wychowaniem. Nie, rozumiem do czego prowadzi książka: mówiąc, nie ma co się mężczyznom do nóg rzucać, zaniedbując talent i własne życie. Bo nikt nie doceni, a jeszcze naplują z góry. Tylko zanim doczytasz do tego logicznego finału, to na czole możesz sobie odcisnąć, wybijając sobie facepalmy od tego, jakich to cudownych "ukochanych" dostała Ula. A takich "Ul" mamy pół kraju... a może i więcej. Słowem, wszystko dobrze, wszystko jasne... ale po co jej ten Oleg na końcu? Po dwóch poprzednich od razu widzę, jak ten zacznie zazdrościć sukcesów w pracy, która jest ich wspólna, wkładać kije w szprychy i jeszcze na narkotyki wsadzi, bo ludzie twórcy, tacy są.
niubi-raiter20.09.2022, 13:52Al Biełko, Największą pochwałą dla autora jest to, że książka nie pozostawiła czytelnika obojętnym! I nie ważne, jakie dokładnie uczucia wzbudziła. Dlatego jestem niezwykle szczęśliwa, że w Państwa świadomości wywołała rezonans. Niestety, wiele rzeczy pisałam z własnego doświadczenia, oczywiście nieco wyolbrzymionego. Uważam jednak, że temat znęcania się trzeba poruszać, ponieważ nasze dziewczyny są wychowane na "cierpiętnice" i czasami nie rozumieją, w jak toksycznych związkach się znajdują, dopóki nie zobaczą ich z boku. Fantasy i science fiction jeszcze nie próbowałam pisać, bo bardziej lubię pracować z rzeczywistością. Napisałam jednak książkę dla dzieci - o baśniowych przygodach dwóch czarodziejek we współczesnym świecie (Przygody Babci i Natusi, cz. 1 i 2). Jeśli macie dzieci - polecam)))
anatolii-gritcenko28.01.2022, 14:07Chcę wyrazić wdzięczność Newbie Writer za napisanie tej książki, a przy okazji polecić ją wszystkim do przeczytania. Dzięki tej książce można zrozumieć i w przyszłości wyeliminować swoje błędy w komunikacji, a także zdobyć pewne doświadczenie, ponieważ sytuacje życiowe zostały opisane przez autorkę bardzo ciekawie i zrozumiałym współczesnym językiem. Czekam na nowe publikacje i życzę twórczego sukcesu tej utalentowanej współczesnej ukraińskiej pisarce!
niubi-raiter28.01.2022, 14:12Anatolij Grytczenszko, Wielkie dzięki! Zawsze miło czytać takie wspaniałe opinie na temat mojej twórczości!
olena-vasilenko24.01.2022, 13:25Drogi Newbi) Dziękuję za piękną historię, którą przeczytałam jednym tchem. Bardzo mi się spodobała. Dlatego polecam wszystkim młodym ludziom przeczytanie tej książki. Ważne, żeby młodzi ludzie, decydując się na krok taki jak małżeństwo, zaglądali w przyszłość, tak jak zrobiła to główna bohaterka! Autorce nowych pomysłów, siły, inspiracji do twórczych sukcesów!
niubi-raiter24.01.2022, 21:25Olena Wasylenko, Szczerze dziękuję za tak pozytywną opinię!!! Nowe książki też już są dostępne!!! Pomysłów w głowie - mnóstwo, teraz najważniejsze - to wszystko przełożyć na papier!