


Prawdziwa ja
O książce
Wybuch i moje narodziny to pojęcia niejednoznaczne, ale to właśnie one stały się początkiem tej historii. Kiedy jechałam do wielkiego miasta, jeszcze nie wiedziałam, jaką siłę otrzymałam ani że wydarzenia z przeszłości były dalekie od przypadkowych. Po jednym incydencie moje życie całkowicie się wywróciło. Nie wiedziałam, co robić, chciałam wszystko porzucić i uciec jak najdalej. Czy to jednak wyjście? Może w końcu trzeba stać się prawdziwą?
Anotacja do książki "Prawdziwa ja"
Wybuch i moje narodziny to pojęcia niejednoznaczne, ale to właśnie one stały się początkiem tej historii. Kiedy jechałam do wielkiego miasta, jeszcze nie wiedziałam, jaką siłę otrzymałam ani że wydarzenia z przeszłości były dalekie od przypadkowych. Po jednym incydencie moje życie całkowicie się wywróciło. Nie wiedziałam, co robić, chciałam wszystko porzucić i uciec jak najdalej. Czy to jednak wyjście? Może w końcu trzeba stać się prawdziwą?
38 komentarzy
nina-vivtonenko04.08.2023, 18:49a czy jest kontynuacja
sofiia-viterec27.08.2023, 22:02Nina Wiwtonenko, już opublikowałam) To dodatek w formie kilku rozdziałów na stronach tej samej książki)
galina-levter01.09.2022, 15:40Pozdrowienia z maratonu. To naprawdę miejskie fantasy. Kto oczekuje nadświatów i mnóstwa magii – to nie tutaj. Przynajmniej pierwsze rozdziały o tym nie są. Jest tu wiele realnego, czysto ludzkiego. Pewnie dlatego czytało mi się i czytało. Twoje bohaterki są interesujące, nieco zabawne dziewczyny z dziwactwami. Gdyby tego nie było, nie powstałaby taka książka. Inspiracji i dalszych twórczych wzlotów!
sofiia-viterec01.09.2022, 16:39Galina Levter, Serdecznie dziękuję za ciepły komentarz))) Miło czytać takie słowa))))
lola-kalver21.08.2022, 16:28Z maratonu: Wydaje się, że to mój gatunek i temat ciekawy, choć nie nowy. Wybuch, dziewczyna – wiadomo, że będą skutki wybuchu na dziewczynie. Jednak jakoś nie zaciekawiło. Napisane nieźle, ale zbyt dużo zbędnych rzeczy, chciałoby się, żeby autor żywo wprowadzał w historię, a tu wszystko dosyć długo. To uniwersytet niejasno wybrany dla dziewczyny, choć wszyscy rozumiemy, dlaczego tak się stało, to skoki w czasie naprawdę zbijają z tropu. Dziękuję wam. Bez obrazy oceniałam, jako czytelnik przede wszystkim. Powodzenia i inspiracji!
sofiia-viterec21.08.2022, 17:20Lola Calver, A dlaczegoż to) Bez urazy))) Rozumiem twój punkt widzenia) Taki już styl narracji wybrałam - nie każdemu się podoba))) Dziękuję za życzenia)))) Wzajemnie))))
lara-rosa20.08.2022, 10:23Gratuluję ci z maratonu! Od samego początku książki pojawia się intryga, która od razu zaciekawia. Jednak jej rozwój jest nieco rozwlekły. Trochę dezorientują skoki w czasie, jak na przykład retrospekcje. Moim zdaniem lepiej byłoby je jakoś wyróżnić, na przykład kursywą. Jest bardzo dużo szczegółów, które można by skrócić. Chociaż może dla kogoś otoczenie wydaje się przez to bardziej realistyczne. Pomysł jest ciekawy i bardzo chce się dowiedzieć, jakie zdolności faktycznie ma bohaterka i co stoi za ich pojawieniem się u niej, ale trochę brakuje tempa. Język tekstu jest żywy, podobnie jak dialogi, a postaci nie są kartonowe. Czytam dalej)) Powodzenia!
lara-rosa20.08.2022, 11:51Zofia Wieterek, Będę czekać)) Z wyróżnianiem retrospekcji poradziła mi córka, która dużo czyta i widziała coś podobnego))
kseniia-demidenko16.08.2022, 23:58Dobry wieczór, jestem z maratonu! Okładka: odpowiada koncepcji utworu, przyciąga uwagę, zaciekawia, czyli spełnia swoją misję) Opis: intryguje, nastraja na historię o dziewczynie z supermocami, czytelnik czeka. Fabuła: osobiście dla mnie – rozwleczona, jako czytelniczka nie dostałam obiecanej przyjemności z supermocy głównej bohaterki. Rozdziały są małe, warto je rozszerzyć, dodać dynamiki, bo dialogi często są o niczym, a potem w jednym-dwóch zdaniach koncentracja wydarzeń. Bohaterka, która miała być kimś w rodzaju Harrego Pottera, przez połowę historii jest zwykłą dziewczyną. Nie pomyśl nic złego, podobało mi się czytać, jak dostawała się do szkoły, uczyła się, lubię realistyczne utwory. Ale u masz – fantasy, więc czytelnik oczekuje czegoś tajemniczo niezrozumiałego, ale żeby aach! – i dech zaparło. Czeka na zapowiedziane na początku zaprowadzanie porządku w metrze. Intryga się rozwiewa, a to źle, czytelnik nie utrzymuje się. Styl za to lekki, błędów niewiele, rozmowy realistyczne, a nie wyszukanie literackie. Za krytykę przepraszam, ale zadeklarowałeś ***. Jeśli przejedziesz się groźnym ciężkim walcem po moim utworze, nie obrażę się. Inspiracji i powodzenia!
sofiia-viterec17.08.2022, 11:58Ksenia Demydenko, Jak ja rozumiem))) Już niedługo))))
iuliia-boguta16.08.2022, 11:44Cześć z maratonu) Przeczytałam początek książki. Z plusów mogę wymienić styl pisania - lekki, bez przesadnej szczegółowości. Czyta się łatwo i przyjemnie. Spodobały mi się też imiona, zwłaszcza Ada. Co do fabuły, nasunęło mi się kilka pytań. Jak to się stało, że jej dokumenty trafiły na uczelnię, o której nawet nie wiedziała? Do tego tak prestiżową. I jeszcze nie do końca zrozumiałam prolog. Ada opowiedziała o dzieciństwie, a potem o tym, że wydarzył się wypadek w metrze. A w pierwszym rozdziale dopiero zaczyna studia, a droga na uczelnię wiedzie właśnie przez to samo metro. To taki powrót do przeszłości? Ogólnie mi się podobało. Dodałam do biblioteki. Powodzenia dla książki)
sofiia-viterec16.08.2022, 13:24Julia Boguta, Dziękuję❤️ I tobie)))
marta-keis03.07.2021, 14:29Gratuluję ukończenia! Czy dobrze rozumiem, że będzie kontynuacja, bo Wsiewołód i dziekanowa uciekli? Czekać na nową książkę?
marta-keis04.07.2021, 11:05Zofia Wieterek, :)
sofiia-viterec21.05.2021, 19:31Natalia Bibikova, serdecznie dziękuję za nagrodę)))) Cieszę się, że podobają się Państwu moje książki)))
xolod-vlada03.05.2021, 12:21Cześć z maratonu! Nazwa mi się spodobała, jest trochę filozoficzna)) Kolory okładki są przyjemne, ale jak na fantasy... no nawet nie wiem, czegoś trochę zabrakło)) Opis. Jak wybuch i urodziny mogą być niejednoznacznymi pojęciami?)) Niezbyt zrozumiałe zdanie w ogóle...)) Tylko się nie obrażaj)) Chociaż koniec mi się podoba)) Kończenie opisu pytaniem — to fajne)) Tekst. Pomysłowo ciekawy, choć trochę akcji na początku by nie zaszkodziło =)) Styl lekki, bohaterka żywa, zwyczajna, ale tym właśnie kupuje) Powodzenia w dalszym pisaniu utworów!)) Będę rada poznać twoją opinię na temat mojej powieści https://booknet.com/uk/book/vsm-bazhan-b325569 jeśli jeszcze nie czytaliście))
sofiia-viterec03.05.2021, 15:33Zimno Władzo, Dziękuję))) I tobie miłego dnia))) Na pewno będę))))
marta-keis02.05.2021, 15:49Pozdrowienia z maratonu! Świetna okładka i tytuł książki. Kiedy przeczytałam tytuł, od razu zrozumiałam, że będzie to historia o nadprzyrodzonych zdolnościach. Teraz co do stylu. Nie rozumiem, dlaczego wszyscy chcą superakcji na drugiej stronie. Powolne rozwijanie wydarzeń i opisywanie bohaterów też ma swoje miejsce w literaturze. Ja pewnie też jestem niewłaściwą autorką)) Było mi ciekawie. Ciekawie właśnie dlatego, że Adeline jest zwyczajną dziewczynką. Biorąc pod uwagę gatunek (proza młodzieżowa) – rozumiesz logiczność opisu głównej bohaterki. Później ulega zmianom, przechodząc od szklarniowego życia do surowej rzeczywistości dorastania. Trzeba jednak zrozumieć i poczuć jej wewnętrzny świat przed tym przełomowym momentem. Niewielu w wieku osiemnastu lat jest super ciekawą osobowością. To wszystko przychodzi z czasem i doświadczeniem. I jeśli dobrze zrozumiałam – właśnie to czeka Adeline w fabule. Czytając książkę, trochę przypomniało mi się moje studenckie życie))) Co do języka – trzeba trochę zredagować, bo te same słowa pojawiają się w sąsiednich zdaniach. Ale to nie jest krytyczne i nie odciąga uwagi od fabuły. Jestem przekonana, że historia znajdzie swoich czytelników. To dobry przykład prozy młodzieżowej. Życzę sukcesu!
sofiia-viterec02.05.2021, 18:25Marta Case, Dziękuję za tak trafną radę)))) Ma pani rację))) Tylko autor wie, jaka powinna być książka i każdy ma swoje zdanie, nie każdemu wszystko się podoba)
leksandra-slavic30.04.2021, 16:01Cześć z maratonu! Przede wszystkim spojrzałam na okładkę, która okazała się bardzo udana, i zdecydowałam, że czekają mnie wciągające przygody + magia, jak wynikało z tagów. Od razu pytanie: rudowłosą z okładki wybraliście jako prototyp bohaterki? Po prostu oglądałam serial i ta aktorka zawsze kojarzy mi się z bohaterką książek Cassandry Clare))) Oczekiwałam od Waszej bohaterki czegoś ciekawego. Niestety, z dwóch przeczytanych rozdziałów nie mogę zrozumieć sedna. Nie potrafię sobie wyobrazić bohaterki, czytam tylko jej myśli, które są zbyt długie, nudne (tę informację można by ogólnie przekazać w dwóch-trzy zdaniach). I to, że opowieść zaczyna się od trzeciej osoby, a potem kontynuuje od pierwszej, też trochę niepokoi. Rozdziały są małe, zupełnie nie ma akcji, dialogów... Lubię dynamiczne historie. Byłoby też dobrze, żeby rozdziały kończyć tak, by chciało się czytać dalej, urywać w ciekawym momencie. Adnotacja udana, co do tytułu można by jeszcze poeksperymentować. Nie bierzcie tego za obrazę❤️ Życzę sukcesów!
sofiia-viterec30.04.2021, 17:02Leksandro Slawicz, Dziękuję wam)))))
olena-blaskun30.04.2021, 15:55Cześć z maratoniku) Okładka ładna, ale tytuł raczej mówi o jakimś innym gatunku (jak dla mnie wygląda na SLR, gdzie bohaterka szuka siebie w walce z kimś, kto zmusza ją do działania wbrew własnym pragnieniom). Anotacja ciekawa. Niepokoi mnie, że bohaterki prawie nie widać – brakuje charakteru, są tylko wydarzenia, które jej nie określają. Opóźnienie wydarzenia, o którym mowa w anotacji, nie tworzy intrygi – raczej odpycha czytelnika, bo nie wiadomo, po co w ogóle czytać o zwykłych, codziennych sprawach bohaterki. Styl pisania przyjemny i tekst łatwo się czyta)
sofiia-viterec30.04.2021, 16:39Olena Blaszkun, dziękuję za szczery komentarz)))) Charakter bohaterki, jej uczucia i emocje będą się stopniowo odkrywać, podobnie jak fabuła))) Taki był główny zamysł utworu))) Wiem, być może czytanie dziesięciu rozdziałów, żeby poznać główną intrygę, nie jest zbyt ciekawe, ale uwierzcie mi, jeśli naprawdę zainteresowała was pierwsza strona i jesteście miłośnikami tego gatunku, to kolejne rozdziały przeczytacie w mgnieniu oka) Przecież żadne wielkie dzieła nie odkrywały się na początku) Na przykład te same utwory Arthura Conana-Doyle'a. Mało prawdopodobne, żeby stały się tak popularne, gdyby nie zostały ozdobione prawdziwym życiem Sherlocka Holmesa, a główna intryga nie ciągnęła się aż do ostatnich stron))) Tak, wiem, to nie jest kryminał) Ale to ogólna prawidłowość książek, moim zdaniem)))) Wpadnę do was wkrótce)))
li-limonova30.04.2021, 15:40Witam, przybyłam do Państwa z maratonu. Nazwa ciekawa. Od razu pomyślałam, że to historia o osobie, która nie może odnaleźć siebie. Ale potem zobaczyłam, że gatunek to fantasy, a bohaterka ma nadnaturalne zdolności. Okładka też ładna. Czyta się dość łatwo, ale nie do końca uchwyciłam sens utworu. Myślę, że miłośnikom tego gatunku powinno się spodobać! Dziękuję i życzę inspiracji!
li-limonova30.04.2021, 15:57Zofia Wieterek, Bardzo się cieszę, że Pani nie uraziłam. Dziękuję.
lina-aleks30.04.2021, 15:12Maraton. Okładka i tytuł dobrze pasują. Po pierwszych dwóch częściach nie można powiedzieć nic konkretnego o bohaterce, jest, przepraszam, nijaka, od samego opisu tego, gdzie poszła, ile walizek przeciągnęła, nie widać jej charakteru. To wszystko, według mojej subiektywnej opinii, można było zmieścić w dwóch akapitach, tekst by na tym tylko zyskał. Pierwsze rozdziały powinny intrygować czytelnika, a tutaj jakoś nie bardzo. Ale nie zwracajcie na mnie uwagi, jestem zbyt wymagającym czytelnikiem. Jestem pewna, że dalej wydarzenia będą ciekawsze. Życzę sukcesu!
sofiia-viterec30.04.2021, 15:17Lina Alex, dziękuję za szczery komentarz))) Na tym polega zamysł - stopniowo odkrywać główną bohaterkę))) Chyba nikogo nie interesuje, gdy wszystko podaje się od razu na tacy))) I tak, dalej będą ostre zwroty akcji, aż tak, że sama dziwię się swojej wyobraźni))) Dziękuję za życzenia))) I tobie również)))
kamila-dani30.04.2021, 11:07Z maratonu) Nazwa ładna, i okładka, ale ja bym szybciej wybrała po nazwie. Adnotacja trafna, bardzo ładnie napisana, moje komplementy. Fabuła: ciekawa, pewna jestem, że miłośnicy tego gatunku docenią. Ja nie jestem fanką fantasy))). Ale spodobało mi się jak napisaliście "kilkoma ruchami położyła metra na miejscu" (coś w tym stylu) Życzę sukcesu!
sofiia-viterec30.04.2021, 11:08Kamila Dani, Serdecznie dziękuję)))) I tobie tego samego))))