


Pachniesz niebezpieczeństwem
O książce
Przez lata byłam idealną żoną. Cichą. Poddającą się. Piękną na zdjęciach. Aż ją zobaczyłam… Zabierającą to, co było moje. Bez wstydu. Bez wyrzutów sumienia. W moim łóżku. To był ostatni raz, kiedy pozwoliłam się złamać bez walki. „Uciekaj od tego piekła”, powiedziałam sobie. I tak zrobiłam. Uciekłam tak daleko, jak tylko mogłam… Od kobiety, którą się stałam. Od krzyków. Od kontroli. Od ciszy, która pożerała mnie od środka. A potem pojawił się on. Aeron Delacroix. Zimny. Niedostępny. Zagrożenie w Armanim. Marmurowy bóg, który widzi za dużo… i mówi bardzo mało. Mężczyzna, który nie umie kochać… Ale patrzy na mnie, jakby byłam jego jedyną słabością. Nie szukałam go. Nie chciałam go. Ale kiedy jego oczy mnie musnęły, wiedziałam: on będzie moją nową obsesją. Albo moją nową ruiną.
Anotacja do książki "Pachniesz niebezpieczeństwem"
Przez lata byłam idealną żoną. Cichą. Poddającą się. Piękną na zdjęciach. Aż ją zobaczyłam… Zabierającą to, co było moje. Bez wstydu. Bez wyrzutów sumienia. W moim łóżku. To był ostatni raz, kiedy pozwoliłam się złamać bez walki. „Uciekaj od tego piekła”, powiedziałam sobie. I tak zrobiłam. Uciekłam tak daleko, jak tylko mogłam… Od kobiety, którą się stałam. Od krzyków. Od kontroli. Od ciszy, która pożerała mnie od środka. A potem pojawił się on. Aeron Delacroix. Zimny. Niedostępny. Zagrożenie w Armanim. Marmurowy bóg, który widzi za dużo… i mówi bardzo mało. Mężczyzna, który nie umie kochać… Ale patrzy na mnie, jakby byłam jego jedyną słabością. Nie szukałam go. Nie chciałam go. Ale kiedy jego oczy mnie musnęły, wiedziałam: on będzie moją nową obsesją. Albo moją nową ruiną.
40 komentarzy
katia-perez-roche05.04.2026, 13:20Jestem z Kuby i nie mam możliwości zakupu, więc nie mogę czytać, a to mnie bardzo frustruje... Uwielbiam czytać, a większość dobrych książek jest płatnych...
emilia-marin16.05.2026, 16:16Mariana Galindo, Jaka bura... Mówi tylko, że chciałaby przeczytać, a nie może. Patrząc na twoją odpowiedź, nie dziwi mnie, że świat jest takim gównem, jakim jest. Życzę ci, żebyś nigdy nie musiała być na jej miejscu, chociaż i tak by ci się przydało, może wtedy obudziłoby się w tobie minimum empatii.
lety-luz22.04.2026, 19:49piękna historia, dziękuję pisarko
vilma-aguirre10.09.2025, 03:59Dobra robota, Olivo.
sofiia-caika20.04.2026, 00:33Stanisława Baraboszko, pobserwujemy) Dziękuję, Stanisławo!)
vilma-aguirre10.09.2025, 03:07Jared to dupek, oprócz tego, co zrobił, jeszcze uważa, że ma prawo iść do pracy i mówić, że ona jest jego. Co za idiota. A Aeron ma wiele ran, ale mimo to jest w Olivii coś, co go przyciąga jak pszczołę do miodu.
jeva-basista19.04.2026, 18:09Witruk Inna, Mirosia jest przestraszona, a także wtedy nie wiedziała, że między Jaryną a Leleką coś jest.
antonelle27.08.2025, 07:31Co za cholerny, no wkurza mnie, że kobiety lub mężczyźni rujnują swoich partnerów, odchodzą, a potem wracają, jakby zawsze byli dla nich wyjątkowi. Taka jest ta Selene, pewna, że Aeron wciąż ją kocha. Mam nadzieję, że Aeron tym razem nie da się omamić przez Selene i doceni Olivię, bo ona jest jego bratnią duszą.
inna-kamikadz18.04.2026, 14:16Biała sikora, a ja uważam, że i tak znaleźliby się nawzajem z czasem. Rozejrzeliby się, kim naprawdę są i ile mogą osiągnąć razem.
luz-selenia-castilla14.04.2026, 03:01piękna historia
antonelle27.08.2025, 07:34Wkurza mnie, że Selene wciąż ma wpływ na Aerona, to znaczy czuję, że to on jej to daje. Bo owszem, zniszczyła go i zostawiła, ale powinien postawić granicę i iść dalej. Ignorowanie jej jest najlepsze, ale widać, że wciąż go boli to, co mu zrobiła, i to mnie denerwuje, bo zepsuje sprawy z Olivią, a ona na to nie zasługuje.
jeva-basista13.04.2026, 17:44Anna Anna, a w ogóle - bez słów...
liliana-tinoco07.04.2026, 03:34Bardzo mi się podobało
elizabeth-g05.04.2026, 05:00Świetne!!! Twoja historia bardzo mi się podoba!
ada-rincon03.04.2026, 18:49Piękna!
audy-rebeca-tijerino30.03.2026, 03:50Bardzo mi się podobało, bardzo.
audy-rebeca-tijerino30.03.2026, 03:49Samorozwój, to mi się podoba. Nauczyła się pokonywać siebie i kochać samą siebie. Była silna, odporna, ocalała i odzyskała swój blask, swoją moc. I spotkała piękną, prawdziwą, szczerą, uczciwą i lojalną miłość, która kochała ją i pragnęła z bliznami. Był z niej dumny – z jej światła, z jej rozkwitu – i towarzyszył jej w tym procesie.
audy-rebeca-tijerino30.03.2026, 03:44Ta kobieta sama się uratowała i podobało mi się, że wyrzuciła z siebie gniew i potraktowała go jak worek treningowy. Wyrzuciła z siebie złość i poczuła się wolna, właśnie tak, kurczę!
audy-rebeca-tijerino30.03.2026, 03:41Podoba mi się, jak inteligentny jest ten mężczyzna i że wyciągnął lekcję z manipulacji umysłem i nigdy więcej nie dał się oszukać.
audy-rebeca-tijerino30.03.2026, 03:27Ten człowiek wysłany przez Selenę albo ten parszywy pies