


(Nie)pokorne szczęście
O książce
— Co będzie dalej? — Sasza odrzuciła wilgotne włosy z czoła. — Weźmiemy ślub, urodzimy dzieci. W weekendy do centrum handlowego, na Nowy Rok do Turcji… Kupimy daczę, zaczniemy uprawiać pomidory. — Czy to źle? — Borys zdziwiony uniósł brew. — Żeby w końcu zestarzeć się przed telewizorem? Będę chodził w szlafroku, a ty w starych spodniach z dziurami. No i czy to warte? Borys podszedł do niej z bliska, objął twarz dłońmi i wyszeptał w same usta: — Z tobą? Warte. Książka ma prehistorię „120 uderzeń na minutę”.
Anotacja do książki "(Nie)pokorne szczęście"
— Co będzie dalej? — Sasza odrzuciła wilgotne włosy z czoła. — Weźmiemy ślub, urodzimy dzieci. W weekendy do centrum handlowego, na Nowy Rok do Turcji… Kupimy daczę, zaczniemy uprawiać pomidory. — Czy to źle? — Borys zdziwiony uniósł brew. — Żeby w końcu zestarzeć się przed telewizorem? Będę chodził w szlafroku, a ty w starych spodniach z dziurami. No i czy to warte? Borys podszedł do niej z bliska, objął twarz dłońmi i wyszeptał w same usta: — Z tobą? Warte. Książka ma prehistorię „120 uderzeń na minutę”.
0 komentarzy
Brak komentarzy