Neonila. Zachowująca życie autorstwa Airin Jen Szanti
Neonila. Zachowująca życie autorstwa Airin Jen Szanti

Neonila. Zachowująca życie

Zakończone
 · 258 str. · Kaprys

O książce

Ta historia opowiada o dwukolorowych puzzlach o nazwie „Życie”. Potrafi dostrzec i odtworzyć to, co skazane jest na zagładę. Ale co zrobić, jeśli nagle twoje życie gwałtownie kończy się w jednym świecie i zaczyna w innym? Po co to wszystko? Jak nie stracić siebie w nowych realiach, skoro na pierwszy rzut oka podczas przeniesienia nie przewidziano żadnych bonusów? On został powołany, by strzec magicznego źródła zasilania swojego rodzinnego świata. Lecz jak wypełnić nałożone na niego obowiązki, jeśli wróg okazał się bliżej, niż się wydawało, a niszczycielski cios już został zadany? Czy uda im się znaleźć kompromis między pragnieniem zachowania własnej osobowości a obowiązkiem przyjęcia losu? A najważniejsze pytanie: jak w poszukiwaniu odpowiedzi nie stracić szansy na szczęście?


40 komentarzy

  • tetiana avatar
    tetiana
    20.05.2026, 18:16

    Dobra historia) dziękuję)

    airin-jen-santi avatar
    airin-jen-santi
    20.05.2026, 18:27

    Tetiana, Dziękuję za recenzję. Cieszę się, że wam się podobało.

  • mila-san avatar
    mila-san
    03.03.2026, 16:16

    Ciekawy początek, ulubiona tematyka. Trzeba czytać)

    airin-jen-santi avatar
    airin-jen-santi
    03.03.2026, 17:34

    Miła Szan, Mam nadzieję, że ci się spodoba) Będę zadowolona słysząc twoją opinię)

  • liia-lisova avatar
    liia-lisova
    08.02.2026, 20:35

    Opis mnie zainteresował ✨ Przy okazji koniecznie przeczytam)

    airin-jen-santi avatar
    airin-jen-santi
    08.02.2026, 21:39

    Lija Lisowa, Będę rada usłyszeć twoją opinię)

  • diana-lisenko avatar
    diana-lisenko
    27.01.2026, 14:43

    Streszczenie bardzo ciekawe ❤️ Życzę Ci sukcesów z książką i morza inspiracji ❣️

    airin-jen-santi avatar
    airin-jen-santi
    27.01.2026, 14:46

    Diana Łysenko, Dziękuję za wsparcie❤️

  • tayisiia-klos avatar
    tayisiia-klos
    13.11.2025, 01:58

    Powodzenia dla twojej książki! Początek naprawdę wciąga ❤️❤️❤️

    airin-jen-santi avatar
    airin-jen-santi
    13.11.2025, 05:43

    Taisia Klos, dziękuję za życzenia) Miłej lektury)

  • natalia avatar
    natalia
    19.10.2025, 03:10

    Droga Airin, mam do Ciebie cały worek pretensji! No kto tak pisze???!!!! Postanowiłam poczytać przed snem, już minęła trzecia w nocy, a ja wciąż nie mogę się oderwać!! Czy tak można tworzyć wciągające fabuły?! A jak łatwo się czyta... nie można się oderwać.. Dziękuję za Twoją twórczość!

    airin-jen-santi avatar
    airin-jen-santi
    20.10.2025, 06:49

    Natalia, Historia nigdzie nie ucieknie, a siebie trzeba chronić))) Dziękuję za emocje)))

  • vitaminka avatar
    vitaminka
    11.10.2025, 16:11

    Ależ macie wspaniałe historie, nie wszystkich jeszcze przeczytałam, ale bardzo dziękuję za szczere emocje!

    airin-jen-santi avatar
    airin-jen-santi
    11.10.2025, 17:12

    Vitaminka, Serdecznie dziękuję za opinię i cieszę się, że historie przypadły do gustu)

  • iuliia-vergeles avatar
    iuliia-vergeles
    22.04.2025, 17:19

    Dziękuję za historię! Bardzo mi się podobała, emocjonalna i zmysłowa! Inspiracji dla autora!

    airin-jen-santi avatar
    airin-jen-santi
    22.04.2025, 22:23

    Julia Werheles, Bardzo się cieszę, że Ci się podobało) I szczerze dziękuję za życzenia)

  • nika-cvitan avatar
    nika-cvitan
    25.12.2024, 16:32

    Bardzo dobra książka))) Intryga, niespodziewane zwroty akcji, ciekawe rozwiązania - wszystko mi się podobało. Dziękuję za emocje)))

    airin-jen-santi avatar
    airin-jen-santi
    25.12.2024, 18:30

    Nika Cwitan, Serdecznie dziękuję za komentarz) To niesamowicie inspiruje i wspiera)

  • anna-vovik avatar
    anna-vovik
    25.11.2024, 18:52

    Dziękuję za ciekawą historię. Te twoje opisy projekcji przypomniały mi film „Dobry doktor”.

    airin-jen-santi avatar
    airin-jen-santi
    25.11.2024, 21:33

    Anna Wovik, szczerze się cieszę, że Ci się spodobało) Co do opisów projekcji, to może rzeczywiście coś przypominają, bo w podobnym gatunku wiele napisano i sfilmowano.

  • arina-xrushheva avatar
    arina-xrushheva
    28.07.2024, 12:22

    Dziękuję, bardzo mi się podobało.

    airin-jen-santi avatar
    airin-jen-santi
    28.07.2024, 13:11

    Arina Chruszczowa, Szczerze cieszę się, że udało mi się podarować Pani dobry nastrój) Dziękuję za wsparcie)

  • elena-teacher avatar
    elena-teacher
    28.07.2024, 11:21

    Bardzo mocna książka! Podziwiam Twój talent! Jestem pewna, że i Ty, szanowna Ayrin, jesteś silną duchem kobietą. Każdy wiersz przesiąknięty jest Twoją wewnętrzną siłą, którą odzwierciedlają główni bohaterowie i pragnieniem sprawiedliwości oraz wzajemnej pomocy! To dla mnie zaszczyt być Twoją czytelniczką!

    airin-jen-santi avatar
    airin-jen-santi
    28.07.2024, 13:10

    Elena teacher, ma pani absolutną rację) piszę głównie według własnych odczuć i postrzegania tego świata, a także swojego widzenia życiowych momentów. Dlatego prawdopodobnie odbija się to w pewien sposób w utworach. I chociaż wiem, że nie jestem wyjątkowa, to i tak niezwykle cieszy mnie, że są ludzie, którzy podzielają ze mną te poglądy i odczucia. Pisanie historii jest dla mnie swoistą terapią, jakby wszystko układało się na półkach. Więc jeśli komuś to trafia do serca, jestem tylko szczerze zadowolona. I dla mnie też jest niezwykle ważne i cenne, że są czytelnicy, którzy mają te same wartości co ja.

  • inna-milevska avatar
    inna-milevska
    28.07.2024, 01:23

    Szanowna autorko, DZIĘKUJĘ! Czerpałam przyjemność z tego, że historia jest napisana w języku ukraińskim. Pewnie się zdziwicie, bo tutaj wszystkie utwory są po ukraińsku, ale nie. Większość z nich to dzieła napisane językiem bagien i przetłumaczone przez Google Translator. Są tam wciągające fabuły, namiętność itd., ALE to tłumaczenie. I kiedy w waszym utworze spotkałam ukraińskie przysłowie "Rano pokaże, czego wieczór nie powie", a nie ranek wieczora mądrzejszy – od razu zapragnęłam przeczytać też inne wasze dzieła. Dziękuję wam z całego serca:)

    airin-jen-santi avatar
    airin-jen-santi
    28.07.2024, 03:00

    Inna Milewska, Pani recenzja chyba daje najwyraźniejszą odpowiedź na pytanie, które ostatnio dość często sobie zadaję: czy mój ukraiński jest dobry? Rzecz w tym, że całe swoje świadome życie mówiłam w innym języku, więc tworząc swoją pierwszą historię o Iskrani, pisałam ją oczywiście po rosyjsku. Jednak wydarzenia, które miały miejsce w naszym kraju, sprawiły, że nie tylko zmieniłam swoje poglądy i przewartościowałam byt, ale także nauczyłam się kochać to, co rodzime, mój słowiczy język. Dlatego zanim pokazałam ją światu, przetłumaczyłam książkę w jedną noc za pomocą Google Translatora i opublikowałam już po ukraińsku. Poprawiłam ją tak, jak pozwalała mi na to moja ówczesna wiedza. I dosłownie tydzień temu opublikowałam ją w nowej redakcji. Byłabym ciekawa poznać Pani zdanie na temat tego, czy udało mi się "oczyścić" historię z rusycyzmów, które roiły się tam jak roje.

  • nata avatar
    nata
    26.07.2024, 22:18

    Uwaga spoilery! No cóż, co można powiedzieć? Prawdopodobnie autorka bardzo lubi kawę. To chyba pierwsze, o czym chciałoby się wspomnieć. Główny antagonista jest trochę nieudacznikiem (sam wyszedł z kryjówki i sam się wyeliminował). Główny bohater trochę lubi narzekać, skupiać się na refleksjach, bo po uratowaniu bohaterki nie interesuje go, co się z nią dzieje – po prostu sobie poszedł. Nie wiem, który ukochany mógłby zignorować rozbitą twarz i poszarpaną minę swojej wybranki. Fabuła jest super oczywista, niespodzianek nie ma skąd oczekiwać, bo autorka chyba tylko nie powiesiła nad głównym złoczyńcą tabliczki ze strzałką. Poboczne postacie są wszystkie ładne, grzeczne, szlachetne. Jeśli chcieliście ciekawych typów, to też nie tutaj. W tym świecie nie ma miejsca na pożądliwość, chciwość, przebiegłość czy inne negatywne cechy bohaterów – przysługują one tylko głównemu złoczyńcy. Miałam nadzieję, że chociaż cesarz dostanie coś ciekawego, jakieś intrygi, które wniosą trudności w życie bohaterów, a on pojawia się taki władczy i intrygujący, a potem pół książki kręci się pod nogami bez ochrony i taszczy materace. Ta piankowo-czekoladowa sztuka ma prawo istnieć i swojego czytelnika. Nie zaprzeczę, że jest napisane bardzo ładnie. Po prostu każdemu co innego smakuje. Jakoś tak.

    airin-jen-santi avatar
    airin-jen-santi
    27.07.2024, 14:13

    Nata, Przede wszystkim chciałbym powiedzieć – dziękuję. Za opinię i wyrażenie myśli na temat historii. Jestem Państwu szczerze wdzięczna za poświęcony czas. Zgodnie z zamysłem ta historia miała być ciepła i przytulna. Aby podczas czytania pojawiło się uczucie, jakby otulił się ciepłym kocem i przy filiżance aromatycznej kawy odpoczywał od ciężkiego dnia i jego problemów. Intryg, trudności, pożądliwości, chciwości i podstępów, których oczekiwaliście od tej historii, nie było, ponieważ tego „dobra” wystarczająco jest w rzeczywistości. Tworzę i piszę o tym, co mnie inspiruje i czego brakuje w dzisiejszych czasach. Jesteśmy niesamowitymi istotami i z wrodzonym potencjałem jesteśmy w stanie uczynić niesamowitym cały świat, nie mówiąc już o własnej osobowości. Więc dlaczego nie szukać we wszystkim tego, co jasne, i rozwijać je, a pragnąć jeszcze więcej chwycić się brudu? Ma Pan całkowitą rację: każdemu według smaku) To wybór każdego. Jakoś tak)

  • elena-cernaia avatar
    elena-cernaia
    20.07.2024, 21:53

    Dziękuję za wspaniałą historię. Przeczytałam jednym tchem. Bardzo ciekawa fabuła. Dziękuję.

    airin-jen-santi avatar
    airin-jen-santi
    20.07.2024, 22:29

    Elena Czarna, Cieszę się, że Ci się podobało i dziękuję za komentarz)