


Neonila. Zachowująca życie
O książce
Ta historia opowiada o dwukolorowych puzzlach o nazwie „Życie”. Potrafi dostrzec i odtworzyć to, co skazane jest na zagładę. Ale co zrobić, jeśli nagle twoje życie gwałtownie kończy się w jednym świecie i zaczyna w innym? Po co to wszystko? Jak nie stracić siebie w nowych realiach, skoro na pierwszy rzut oka podczas przeniesienia nie przewidziano żadnych bonusów? On został powołany, by strzec magicznego źródła zasilania swojego rodzinnego świata. Lecz jak wypełnić nałożone na niego obowiązki, jeśli wróg okazał się bliżej, niż się wydawało, a niszczycielski cios już został zadany? Czy uda im się znaleźć kompromis między pragnieniem zachowania własnej osobowości a obowiązkiem przyjęcia losu? A najważniejsze pytanie: jak w poszukiwaniu odpowiedzi nie stracić szansy na szczęście?
Anotacja do książki "Neonila. Zachowująca życie"
Ta historia opowiada o dwukolorowych puzzlach o nazwie „Życie”. Potrafi dostrzec i odtworzyć to, co skazane jest na zagładę. Ale co zrobić, jeśli nagle twoje życie gwałtownie kończy się w jednym świecie i zaczyna w innym? Po co to wszystko? Jak nie stracić siebie w nowych realiach, skoro na pierwszy rzut oka podczas przeniesienia nie przewidziano żadnych bonusów? On został powołany, by strzec magicznego źródła zasilania swojego rodzinnego świata. Lecz jak wypełnić nałożone na niego obowiązki, jeśli wróg okazał się bliżej, niż się wydawało, a niszczycielski cios już został zadany? Czy uda im się znaleźć kompromis między pragnieniem zachowania własnej osobowości a obowiązkiem przyjęcia losu? A najważniejsze pytanie: jak w poszukiwaniu odpowiedzi nie stracić szansy na szczęście?
40 komentarzy
tetiana20.05.2026, 18:16Dobra historia) dziękuję)
airin-jen-santi20.05.2026, 18:27Tetiana, Dziękuję za recenzję. Cieszę się, że wam się podobało.
mila-san03.03.2026, 16:16Ciekawy początek, ulubiona tematyka. Trzeba czytać)
airin-jen-santi03.03.2026, 17:34Miła Szan, Mam nadzieję, że ci się spodoba) Będę zadowolona słysząc twoją opinię)
liia-lisova08.02.2026, 20:35Opis mnie zainteresował ✨ Przy okazji koniecznie przeczytam)
airin-jen-santi08.02.2026, 21:39Lija Lisowa, Będę rada usłyszeć twoją opinię)
diana-lisenko27.01.2026, 14:43Streszczenie bardzo ciekawe ❤️ Życzę Ci sukcesów z książką i morza inspiracji ❣️
airin-jen-santi27.01.2026, 14:46Diana Łysenko, Dziękuję za wsparcie❤️
tayisiia-klos13.11.2025, 01:58Powodzenia dla twojej książki! Początek naprawdę wciąga ❤️❤️❤️
airin-jen-santi13.11.2025, 05:43Taisia Klos, dziękuję za życzenia) Miłej lektury)
natalia19.10.2025, 03:10Droga Airin, mam do Ciebie cały worek pretensji! No kto tak pisze???!!!! Postanowiłam poczytać przed snem, już minęła trzecia w nocy, a ja wciąż nie mogę się oderwać!! Czy tak można tworzyć wciągające fabuły?! A jak łatwo się czyta... nie można się oderwać.. Dziękuję za Twoją twórczość!
airin-jen-santi20.10.2025, 06:49Natalia, Historia nigdzie nie ucieknie, a siebie trzeba chronić))) Dziękuję za emocje)))
vitaminka11.10.2025, 16:11Ależ macie wspaniałe historie, nie wszystkich jeszcze przeczytałam, ale bardzo dziękuję za szczere emocje!
airin-jen-santi11.10.2025, 17:12Vitaminka, Serdecznie dziękuję za opinię i cieszę się, że historie przypadły do gustu)
iuliia-vergeles22.04.2025, 17:19Dziękuję za historię! Bardzo mi się podobała, emocjonalna i zmysłowa! Inspiracji dla autora!
airin-jen-santi22.04.2025, 22:23Julia Werheles, Bardzo się cieszę, że Ci się podobało) I szczerze dziękuję za życzenia)
nika-cvitan25.12.2024, 16:32Bardzo dobra książka))) Intryga, niespodziewane zwroty akcji, ciekawe rozwiązania - wszystko mi się podobało. Dziękuję za emocje)))
airin-jen-santi25.12.2024, 18:30Nika Cwitan, Serdecznie dziękuję za komentarz) To niesamowicie inspiruje i wspiera)
anna-vovik25.11.2024, 18:52Dziękuję za ciekawą historię. Te twoje opisy projekcji przypomniały mi film „Dobry doktor”.
airin-jen-santi25.11.2024, 21:33Anna Wovik, szczerze się cieszę, że Ci się spodobało) Co do opisów projekcji, to może rzeczywiście coś przypominają, bo w podobnym gatunku wiele napisano i sfilmowano.
arina-xrushheva28.07.2024, 12:22Dziękuję, bardzo mi się podobało.
airin-jen-santi28.07.2024, 13:11Arina Chruszczowa, Szczerze cieszę się, że udało mi się podarować Pani dobry nastrój) Dziękuję za wsparcie)
elena-teacher28.07.2024, 11:21Bardzo mocna książka! Podziwiam Twój talent! Jestem pewna, że i Ty, szanowna Ayrin, jesteś silną duchem kobietą. Każdy wiersz przesiąknięty jest Twoją wewnętrzną siłą, którą odzwierciedlają główni bohaterowie i pragnieniem sprawiedliwości oraz wzajemnej pomocy! To dla mnie zaszczyt być Twoją czytelniczką!
airin-jen-santi28.07.2024, 13:10Elena teacher, ma pani absolutną rację) piszę głównie według własnych odczuć i postrzegania tego świata, a także swojego widzenia życiowych momentów. Dlatego prawdopodobnie odbija się to w pewien sposób w utworach. I chociaż wiem, że nie jestem wyjątkowa, to i tak niezwykle cieszy mnie, że są ludzie, którzy podzielają ze mną te poglądy i odczucia. Pisanie historii jest dla mnie swoistą terapią, jakby wszystko układało się na półkach. Więc jeśli komuś to trafia do serca, jestem tylko szczerze zadowolona. I dla mnie też jest niezwykle ważne i cenne, że są czytelnicy, którzy mają te same wartości co ja.
inna-milevska28.07.2024, 01:23Szanowna autorko, DZIĘKUJĘ! Czerpałam przyjemność z tego, że historia jest napisana w języku ukraińskim. Pewnie się zdziwicie, bo tutaj wszystkie utwory są po ukraińsku, ale nie. Większość z nich to dzieła napisane językiem bagien i przetłumaczone przez Google Translator. Są tam wciągające fabuły, namiętność itd., ALE to tłumaczenie. I kiedy w waszym utworze spotkałam ukraińskie przysłowie "Rano pokaże, czego wieczór nie powie", a nie ranek wieczora mądrzejszy – od razu zapragnęłam przeczytać też inne wasze dzieła. Dziękuję wam z całego serca:)
airin-jen-santi28.07.2024, 03:00Inna Milewska, Pani recenzja chyba daje najwyraźniejszą odpowiedź na pytanie, które ostatnio dość często sobie zadaję: czy mój ukraiński jest dobry? Rzecz w tym, że całe swoje świadome życie mówiłam w innym języku, więc tworząc swoją pierwszą historię o Iskrani, pisałam ją oczywiście po rosyjsku. Jednak wydarzenia, które miały miejsce w naszym kraju, sprawiły, że nie tylko zmieniłam swoje poglądy i przewartościowałam byt, ale także nauczyłam się kochać to, co rodzime, mój słowiczy język. Dlatego zanim pokazałam ją światu, przetłumaczyłam książkę w jedną noc za pomocą Google Translatora i opublikowałam już po ukraińsku. Poprawiłam ją tak, jak pozwalała mi na to moja ówczesna wiedza. I dosłownie tydzień temu opublikowałam ją w nowej redakcji. Byłabym ciekawa poznać Pani zdanie na temat tego, czy udało mi się "oczyścić" historię z rusycyzmów, które roiły się tam jak roje.
nata26.07.2024, 22:18Uwaga spoilery! No cóż, co można powiedzieć? Prawdopodobnie autorka bardzo lubi kawę. To chyba pierwsze, o czym chciałoby się wspomnieć. Główny antagonista jest trochę nieudacznikiem (sam wyszedł z kryjówki i sam się wyeliminował). Główny bohater trochę lubi narzekać, skupiać się na refleksjach, bo po uratowaniu bohaterki nie interesuje go, co się z nią dzieje – po prostu sobie poszedł. Nie wiem, który ukochany mógłby zignorować rozbitą twarz i poszarpaną minę swojej wybranki. Fabuła jest super oczywista, niespodzianek nie ma skąd oczekiwać, bo autorka chyba tylko nie powiesiła nad głównym złoczyńcą tabliczki ze strzałką. Poboczne postacie są wszystkie ładne, grzeczne, szlachetne. Jeśli chcieliście ciekawych typów, to też nie tutaj. W tym świecie nie ma miejsca na pożądliwość, chciwość, przebiegłość czy inne negatywne cechy bohaterów – przysługują one tylko głównemu złoczyńcy. Miałam nadzieję, że chociaż cesarz dostanie coś ciekawego, jakieś intrygi, które wniosą trudności w życie bohaterów, a on pojawia się taki władczy i intrygujący, a potem pół książki kręci się pod nogami bez ochrony i taszczy materace. Ta piankowo-czekoladowa sztuka ma prawo istnieć i swojego czytelnika. Nie zaprzeczę, że jest napisane bardzo ładnie. Po prostu każdemu co innego smakuje. Jakoś tak.
airin-jen-santi27.07.2024, 14:13Nata, Przede wszystkim chciałbym powiedzieć – dziękuję. Za opinię i wyrażenie myśli na temat historii. Jestem Państwu szczerze wdzięczna za poświęcony czas. Zgodnie z zamysłem ta historia miała być ciepła i przytulna. Aby podczas czytania pojawiło się uczucie, jakby otulił się ciepłym kocem i przy filiżance aromatycznej kawy odpoczywał od ciężkiego dnia i jego problemów. Intryg, trudności, pożądliwości, chciwości i podstępów, których oczekiwaliście od tej historii, nie było, ponieważ tego „dobra” wystarczająco jest w rzeczywistości. Tworzę i piszę o tym, co mnie inspiruje i czego brakuje w dzisiejszych czasach. Jesteśmy niesamowitymi istotami i z wrodzonym potencjałem jesteśmy w stanie uczynić niesamowitym cały świat, nie mówiąc już o własnej osobowości. Więc dlaczego nie szukać we wszystkim tego, co jasne, i rozwijać je, a pragnąć jeszcze więcej chwycić się brudu? Ma Pan całkowitą rację: każdemu według smaku) To wybór każdego. Jakoś tak)
elena-cernaia20.07.2024, 21:53Dziękuję za wspaniałą historię. Przeczytałam jednym tchem. Bardzo ciekawa fabuła. Dziękuję.
airin-jen-santi20.07.2024, 22:29Elena Czarna, Cieszę się, że Ci się podobało i dziękuję za komentarz)