


Na łasce Irlandczyka
O książce
Marena: Ucieczka z domu nie była łatwa, ale w nowym mieście wszystko szło dobrze – udawałam kogoś innego, aż mój brat wszystko zrujnował. Jego zabawy z mafią wpakowały mnie w grę z bezlitosnym mężczyzną, bezserdecznym irlandzkim demonem, któremu muszę odebrać to, co ma najcenniejsze. Connor: Powinienem był ją zabić, gdy tylko przekroczyła próg i od razu wiedziałem, kim jest: przeklętą Włoszką, a co gorsza – z krwią Ferraro. Teraz jest moja, czy jej się to podoba, czy nie, i pomaluję ulice na czerwono, żeby cała Cosa Nostra o tym wiedziała. Nikt nie rzuca wyzwania przeklętemu Connorowi Reidy’emu bez popadnięcia w zgubę. Samodzielna powieść. Nie musisz czytać innych książek, by przeczytać tę. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Anotacja do książki "Na łasce Irlandczyka"
Marena: Ucieczka z domu nie była łatwa, ale w nowym mieście wszystko szło dobrze – udawałam kogoś innego, aż mój brat wszystko zrujnował. Jego zabawy z mafią wpakowały mnie w grę z bezlitosnym mężczyzną, bezserdecznym irlandzkim demonem, któremu muszę odebrać to, co ma najcenniejsze. Connor: Powinienem był ją zabić, gdy tylko przekroczyła próg i od razu wiedziałem, kim jest: przeklętą Włoszką, a co gorsza – z krwią Ferraro. Teraz jest moja, czy jej się to podoba, czy nie, i pomaluję ulice na czerwono, żeby cała Cosa Nostra o tym wiedziała. Nikt nie rzuca wyzwania przeklętemu Connorowi Reidy’emu bez popadnięcia w zgubę. Samodzielna powieść. Nie musisz czytać innych książek, by przeczytać tę. Wszelkie prawa zastrzeżone.
42 komentarze
maria-pagliaro31.05.2026, 11:48Zawsze miło cię czytać, czekam na drugą historię! Gratulacje
anyela28.05.2026, 11:47ZACHWYCIŁAM SIĘ, jaka piękna lektura, chociaż cierpiałam z Mareną, biedactwo coś przeszło, ale w końcu wszyscy zostali jak jedna rodzina
maria24.05.2026, 03:57Piękna historia Caro! :) Jest tak emocjonująca, że nie można przestać czytać, naprawdę piękna.. Wszystkiego najlepszego i dziękuję za pisanie takich historii
claudia16.05.2026, 14:15Niee, to nie może być otwarte zakończenie!! Uwielbiałam od początku do końca. Chciałabym, żeby Irlandczyk i Włoszka mieli dziecko. To jakoś zamknęłoby tę książkę...
caro-yimes20.05.2026, 13:19Claudia, Kochanie, to, co mówisz, tak się stało. Nie jest to otwarte zakończenie dla nich, tylko dla Avery, które daje początek jej historii z synem wroga siostry Mareny.
karla-macias07.05.2026, 02:40cześć, usuwam książkę Merced del Italiano?
marian20.05.2026, 12:53Kiedy to publikujesz?
rys-cervantes12.05.2026, 04:50tego, czego mi brakowało.
cristina-isabel-jimenez-lemus07.05.2026, 02:12Dobra, historia mi się spodobała, jak wszystkie tej cudownej pisarki, teraz czekam na ból głowy Irlandczyka.
cristina-isabel-jimenez-lemus07.05.2026, 02:11Irlandczyk skończył klęcząc przed Włoszką, i to w jaki sposób
cristina-isabel-jimenez-lemus07.05.2026, 02:10Marena, uff, teraz obaj są głusi hahaha i uczą się mówić w swoim języku, uwielbiam to
cristina-isabel-jimenez-lemus07.05.2026, 02:09No cóż, teraz Nicollo chce Avery, o nie, biedny Irlandczyk, co on wycierpi.
cristina-isabel-jimenez-lemus07.05.2026, 02:09Avery bardzo dobra uczennica, uff umiała zrobić wszystko dobrze.
cristina-isabel-jimenez-lemus07.05.2026, 02:08Rory jest całym złem w jej życiu, a przede wszystkim tytuł mamy jest dla niej za duży.
cristina-isabel-jimenez-lemus07.05.2026, 02:08Nareszcie się tego doczekali i dobrze, że skonsumowali małżeństwo.
cristina-isabel-jimenez-lemus07.05.2026, 02:07Marena to twarda sztuka do zabicia, jaki wspaniały umysł i jak nauczyła się przetrwać.
rys-cervantes05.05.2026, 17:43w końcu to mam :) teraz tak, żeby je trochę zrozumieć :)