


Klauzula Ryzyka
O książce
Valeria Navarro chciała tylko, żeby jej kampania reklamowa zabłysła. Adrián Vega, zimny, wyrachowany i nietykalny CEO Vega Publishing, pragnął jedynie absolutnej kontroli nad swoim imperium. Lecz gdy odważna propozycja sprawia, że Valeria rzuca mu wyzwanie przed całą radą dyrektorów, zasady korporacyjnej gry zmieniają się na zawsze. Dla świata Adrián jest idealnym villainem – człowiekiem bez serca, który nie przyjmuje „nie” za odpowiedź. Dla Valerii to szef, który właśnie zamierza przepisać całe jej życie. Zmuszoną do dzielenia czegoś więcej niż nadgodzin, Val wciągnie do luksusowego penthouse’u swojego szefa i uwięzi w sieci zazdrości, władzy oraz umowy z niebezpieczną klauzulą ukrytą w drobnym druku: Klauzulą Ryzyka.
Anotacja do książki "Klauzula Ryzyka"
Valeria Navarro chciała tylko, żeby jej kampania reklamowa zabłysła. Adrián Vega, zimny, wyrachowany i nietykalny CEO Vega Publishing, pragnął jedynie absolutnej kontroli nad swoim imperium. Lecz gdy odważna propozycja sprawia, że Valeria rzuca mu wyzwanie przed całą radą dyrektorów, zasady korporacyjnej gry zmieniają się na zawsze. Dla świata Adrián jest idealnym villainem – człowiekiem bez serca, który nie przyjmuje „nie” za odpowiedź. Dla Valerii to szef, który właśnie zamierza przepisać całe jej życie. Zmuszoną do dzielenia czegoś więcej niż nadgodzin, Val wciągnie do luksusowego penthouse’u swojego szefa i uwięzi w sieci zazdrości, władzy oraz umowy z niebezpieczną klauzulą ukrytą w drobnym druku: Klauzulą Ryzyka.
1 komentarz
carmelita-ruiz21.05.2026, 14:27Wspaniała historia od początku do końca, każdy rozdział był idealny, nie było ani sekundy, która by mi się nie podobała. Bardzo polubiłam postacie z tej historii, ale postacią, którą najbardziej pokochałam, był bez wątpienia Adrian, jego osobowość ciemna, zaborcza, silna, zdecydowana itp. Był niezwykły, ponieważ nigdy się nie poddał z nią, za każdym razem, gdy jej niepewność brała nad nią górę, on zawsze przypominał jej o swojej miłości nie słowami, ale czynami, a to, co mnie w niej irytowało, to momenty, w których postać Valerii mnie frustrowała, ponieważ on był jedynym, który walczył o nich dwoje, gdy ona myślała, że to, co się między nimi działo, było błędem, dla którego nie warto walczyć ze strachu przed niepewnościami, ale bardzo się cieszę, że zawsze jej przypominał, że to, co do niej czuje, jest szczere. W końcu gratulacje i powodzenia w kolejnych projektach, ponieważ dla mnie ta historia była wspaniała.
libroadictaj22.05.2026, 20:13Carmelita Ruiz, Cześć, Carmelita! Tysiąc razy dziękuję za poświęcenie czasu na zostawienie tak miłej recenzji. ✨ Sprawia mi to ogromną radość, że pokochałaś Adriana i tak dobrze zrozumiałaś dynamikę między nim a Valerią. Czasami lęki działają na naszą niekorzyść, ale jak słusznie mówisz, on nigdy nie przestał walczyć o nich dwoje, kiedy ona najbardziej go potrzebowała! Dziękuję z całego serca za twoje piękne słowa i dobre życzenia dla moich przyszłych projektów. Wielki uścisk!