

Dotyk zakazanego
O książce
Teresa: Po tym, jak mojego partnera zabito podczas sprawy, szef uznał, że potrzebuję terapii. Nie chciałam iść, ale teraz marzę o zabiciu mojego psychoterapeuty. Bo ten arogancki idiota nie tylko grzebie w mojej głowie — doprowadza mnie do szału. A co najgorsze, z czasem zaczynam czuć do niego coś, co nie przypomina niechęci… Gabriel: Znacie moją zasadę? Nie pracuję z tymi, którzy sami nie chcą pomocy. Ale z nią z jakiegoś powodu zrobiłem wyjątek. Teresa to jak bomba w opakowaniu detektywa. Jest cięta na języku, uparta do diabła i budzi we mnie niebezpieczne pragnienie przekroczenia wszystkich zawodowych granic. Ukrywa coś więcej, niż się wydaje na pierwszy rzut oka. A ja… Jestem gotów zaryzykować wszystko, by poznać jej tajemnice. Nawet jeśli miałoby to oznaczać przykuć ją kajdankami.
Anotacja do książki "Dotyk zakazanego"
Teresa: Po tym, jak mojego partnera zabito podczas sprawy, szef uznał, że potrzebuję terapii. Nie chciałam iść, ale teraz marzę o zabiciu mojego psychoterapeuty. Bo ten arogancki idiota nie tylko grzebie w mojej głowie — doprowadza mnie do szału. A co najgorsze, z czasem zaczynam czuć do niego coś, co nie przypomina niechęci… Gabriel: Znacie moją zasadę? Nie pracuję z tymi, którzy sami nie chcą pomocy. Ale z nią z jakiegoś powodu zrobiłem wyjątek. Teresa to jak bomba w opakowaniu detektywa. Jest cięta na języku, uparta do diabła i budzi we mnie niebezpieczne pragnienie przekroczenia wszystkich zawodowych granic. Ukrywa coś więcej, niż się wydaje na pierwszy rzut oka. A ja… Jestem gotów zaryzykować wszystko, by poznać jej tajemnice. Nawet jeśli miałoby to oznaczać przykuć ją kajdankami.
40 komentarzy
anastasiia-kisinec30.01.2026, 01:18To po prostu wow! Emocje po przeczytanej książce sięgały zenitu. Bohaterowie uzupełniają się nawzajem, bardzo spodobał mi się Gabriel – po prostu ideał, nie zatrzymał się przed żadnymi trudnościami i został nagrodzony czystą i szczerą miłością. Ciągle czekałam, że w końcu wydarzy się cud i będą mieli własne dziecko oraz nowe emocje z tej wiadomości, ale to, że otworzyli swoje serca dla dzieci, które tak bardzo potrzebują rodziców, jest godne szacunku. To nie pierwsza przeczytana przeze mnie Wasza książka, ale najbardziej mi się podobała. Dziękuję za Wasz talent do pisania książek, którym się z nami dzielicie. Chciałabym nawet zobaczyć Wasze książki w drukowanej formie na półkach księgarń. Powodzenia ❤️
tori-sei30.01.2026, 22:47Anastazja Kiszeniec, Serdecznie dziękuję za tak ciepłe, głębokie słowa ❤️ Dla mnie niezwykle cenne jest wiedzieć, że ta historia tak bardzo odbiła się w Waszym sercu! Niestety, "cud" nie zawsze zdarza się tak, jak go sobie wyobrażamy w życiu. Ale czasami przychodzi w innej formie — poprzez wybór, miłość i gotowość do otwarcia serca. Właśnie tą drogą poszli Teresa i Gabriel, obdarowując miłością te dzieci, które jej najbardziej potrzebują. Ściskam i dziękuję, że czytacie ❤️
lesia-zarivna20.01.2026, 16:45Piękna historia, którą można czytać po kilka razy.
tori-sei24.01.2026, 00:18Lesia Zarivna, Dziękuję za takie miłe słowa❤️☺️
tatyana-pimennaya25.12.2025, 23:22Cudowne dzieło! Szczerze dziękuję!
tori-sei31.12.2025, 13:53Tatyana Pimennaya, Bardzo dziękuję:)❤️
yeliena-marchenko22.12.2025, 17:52Moja droga Autorko! Jesteś niesamowita i niepowtarzalna! Książka jest po prostu super. Bohaterowie są tak żywi i szczerzy, z własnymi tajemnicami i charakterami, że wydaje się, jakbym znała ich już kilkanaście lat. Fabuła jest bardzo dynamiczna i niezbyt przeciągnięta, czyta się ją jednym tchem. Książka jest naprawdę silna... Jestem z Panią od pierwszej książki, ale teraz właśnie ta znalazła się na pierwszym miejscu. Przeczytałam ją w jeden dzień i trafiła prosto w duszę. Były i łzy, i śmiech, i przeżycia... To po prostu bomba! Niech Pani będzie wena i niech Pani nadal nas cieszy swoimi dziełami, które stają się coraz doskonalsze... to bardzo wyczuwalne. Spokojnego nieba i spokojnych (wesołych) świąt!!!
tori-sei23.12.2025, 15:35Yeliena Marchenko, Dziękuję za zaufanie, za emocje, za wsparcie i, jak zawsze, niesamowite słowa✨ To daje tyle sił i inspiracji, że chce się usiąść i pisać dalej już teraz! Miło, że czujecie mój rozwój — naprawdę bardzo się staram, przeżywam każdą historię razem z bohaterami. Spokojnego nieba nam wszystkim, ciepłych, pogodnych i naprawdę wesołych świąt ❤️ Ściskam:)
di21.12.2025, 00:25Tori Shei, jesteście niesamowita! Z ogromną przyjemnością czytam wasze książki ❤️ Przyznaję, że zazwyczaj nie zaczynam czytać serii książek, dopóki nie są skończone, bo mojej cierpliwości brakuje i na początku wściekam się, bo bardzo mnie ciekawi, co będzie dalej, a potem po przeczytaniu 2-4 innych książek mogę się przestawić i zapomnieć o "porzuconej" niedokończonej książce. Tak więc, do czego zmierzam, że wy, szanowna Tori Shei, przerwaliście to zamknięte koło! Niezrównana książka, z żartami, dojrzałymi postaciami, niesamowicie fajnym połączeniem ciekawej fabuły i niesamowitej historii miłosnej dwojga. O akceptacji, o walce, o kompleksach, o emocjach, o prawdziwej miłości, w którą wierzysz i którą widzisz nie tylko w słowach, ale i w czynach. W historii, która sprawi, że będziesz się śmiać, płakać, współczuć, rozumieć i odczuwać ogromny wachlarz emocji. Dziękuję wam ogromnie za waszą pracę, za waszą Muzę (Muzę), za waszą wyobraźnię! ❤️ Obowiązkowo do przeczytania! Zarówno pierwsza historia trafia w samo serce, jak i historia o Gabrielu i Teresie. No cóż, dość długi komentarz wyszedł, co?)
tori-sei21.12.2025, 01:45Di, No tak... całkiem spory ❤️ I wiecie co? Bezgranicznie cenny. Czytam — i coś bardzo ciepłego rozlewa się we mnie. Naprawdę bardzo dziękuję za takie słowa! Niesamowicie mi miło ☺️ Bardzo się cieszę, że książka się podobała i wywołała takie emocje, bo dla mnie jest naprawdę wyjątkowa :)
tetiana26.11.2025, 18:44książka kupiona, a rozdział 17 nie jest widoczny :/
tori-sei26.11.2025, 18:58Tetiana, Musicie skontaktować się z pomocą techniczną, oni powinni pomóc ♥️
nataliya-parfenyuk24.11.2025, 02:30Tori! To nie książka, a jakaś tabletka przeciwbólowa albo kompres, który łagodzi napięcie wewnętrzne i przynosi światło. Z przyjemnością przeczytałam wszystkie twoje książki i wiele razy pisałam ci o swoim zachwycie. Każda historia to skarb. Każda godzina spędzona na czytaniu twoich książek to czysta przyjemność! Bardzo cenię twój talent! I jestem szczerze wdzięczna za twoją twórczość! DZIĘKUJĘ!
tori-sei26.11.2025, 09:34Nataliya Parfenyuk, dziękuję z całego serca za tak miłe słowa! ♥️ Wasze słowa to mały kompres dla duszy, gdy twórcze wyczerpanie współgra z wątpliwościami. Jest mi niezwykle miło wiedzieć, że moje historie dają wam emocje i przyjemność☺️
galina-krasiuk21.11.2025, 17:23Dziękuję za niesamowicie piękną historię – złożonymi interesującymi charakterami bohaterów, napięciem emocjonalnym, tajemnicami i poszukiwaniem rozwiązań, oraz z wiarą w miłość, która pokonuje wszystkie trudności.
tori-sei23.11.2025, 11:07Galina Krasjuk, Serdecznie dziękuję za te niesamowicie ciepłe słowa!☺️ Niesamowicie mi miło wiedzieć, że historia przypadła wam do gustu — wraz z jej skomplikowanymi bohaterami, emocjami i wiarą w miłość❤️
yana-zadorozhna20.11.2025, 18:57Bardzo dziękuję za cudowną książkę ❤️ Zawsze czekałem na aktualizację i cieszyłem się jak dziecko, gdy był nowy rozdział ?? Tak przeżywałem za Teresę podczas czytania, a epilog po prostu rozerwał serduszko Cieszę się z tej pary ❤️ i z Dariusa ❤️
tori-sei21.11.2025, 16:44Yana Zadorozhna, Tak miło mi to słyszeć! ❤️ Serdecznie dziękuję wam za te emocje i za to, że byliście przy bohaterach aż do samego końca. Wasze słowa to niesamowite wsparcie!
bila-sinicia20.11.2025, 17:41Przeczytać całą książkę, żeby zrozumieć tytuł dopiero w epilogu (emotka zamykająca oczy) :-) jakoś miałam nadzieję, że stanie się cud i Teresa zajdzie w ciążę...a teraz siedzę i myślę, cholera, jaka ta książka jest realna, wszystko jak w życiu...i ból też...nierealny jest tylko Gawriił :-) a Dariusz trafił w dobre ręce, jego Gawriił też skieruje na właściwą drogę, i w ogóle, jaki on jest fajny i Teresę zdobył, i Dariusza pokochał, i dziewczynkę z domu dziecka bierze...to, jak tłumaczył Teresie, że nie jest dupkiem, nie jest powierzchowny, a kocha ją właśnie taką, jaka jest - to kosmos! jeszcze chciałam zaznaczyć, że Teresa rozwiązała sprawę, która osobiście dotyczyła Michała (swoją drogą kto tam schował pendrive'a), a Michał rozwiązał sprawę Teresy! i jak Robertowi nie było straszno codziennie widzieć Teresę, przecież mogła sobie przypomnieć w każdej chwili...A jej tata kochał ją bardzo mocno, nawet swoje moralne zasady zamienił na jej życie...
tori-sei20.11.2025, 18:47Maryna Edenharter, Serdecznie dziękuję za tak głęboki komentarz!❤️ Bardzo mi miło, że doceniła pani realizm finału. Tak, czasami życie nie daje nam „cudu" w klasycznym rozumieniu, ale daje coś więcej — rodzinę, którą wybieramy sercem. Historia z dziewczynką z domu dziecka i przyjęciem Dariusza dowodzi, że dla Gabriela i Teresy więzy krwi nie są najważniejsze. A Gabriel chyba istnieje po to, żebyśmy wszyscy wierzyli, że mężczyźni mogą kochać nie za „idealność", ale wbrew wszystkiemu:) A Robert... myślę, że trzymał ją przy sobie, żeby kontrolować. To był jego fatalny błąd. Dziękuję, że byliście z bohaterami do końca!✨
taylor-ran20.11.2025, 16:00O Boże, nie mogę uwierzyć, że to już koniec, wydawało się, że dopiero niedawno wszystko się zaczęło, a tu już trzeba się z nimi żegnać, są tacy mili i słodcy, że nie chce się tego robić. Jeszcze odważyli się powiększyć swoją rodzinę, Teresa widzi świat w kolorach, ma swoją agencję, Gabriel ma wokół siebie chodzący chaos, co może być lepszego?) Ale nadszedł czas pożegnać się z Tero i Gabrielem i zachwycać się innymi bohaterami Waszych historii))
tori-sei20.11.2025, 18:37Taylor Ran, Mnie też trochę smutno ich żegnać... ❤️ Wydaje się, że dopiero wczoraj poznaliśmy ich w gabinecie, a dziś są już wielką, szczęśliwą rodziną. Bardzo trafnie pani zauważyła: Gabriel dostał swój ukochany „chodzący chaos”, a Teresa wreszcie widzi świat we wszystkich jego barwach – i dosłownie, i w przenośni. Dziękuję, że byliście z nami do samego końca!:) ❤️
vladyslava-bakalinska20.11.2025, 15:50Nareszcie książka skończona i można iść ze spokojną duszą - czytać ❤️ Dziękuję, jestem pewna, że będzie cudownie!!!!
tori-sei20.11.2025, 18:36Vladyslava Bakalinska, Bardzo dziękuję!☺️ Miłego czytania! ❤️
sana-boboho20.11.2025, 13:24Kochana Tori, historia szalonej i prawdziwej Teresy oraz zrównoważonego i szczerego Gabriela jest niesamowita ❤️ I to nie są tylko słowa podziwu dla Twojej książki, to ta bezsprzeczna emocja, która zaczęła się od pierwszego rozdziału "Dotknięcia..." i nie opuszczała aż do ostatniej kropeczki w Epilogu ❤️ Jak ważne jest spotkanie osoby, która przyjmie cię w pełni i całkowicie z tymi bliznami, bólami, lękami, "fasonami", które masz, i która swoim ciepłem i zrozumieniem zdoła złożyć po kawałku złamaną duszę i rozbite serce... Teresa z Gabrielem są idealni, jak te połówki puzzli, które były w zamierzeniu Wszechświata) Życie nieubłaganie rzucało wiele bolesnych prób i problemów, ale siła zaufania, miłości i troski zwyciężyła wszystko, nawet najstraszniejszą i najczarniejszą ciemność w sercu i głowie! Teresa, Gabriel, Dariusz i jeszcze jedno niespokojne królicze krok po kroku szli do swojego szczęścia, swojej prawdziwej rodziny ❤️ Jestem Ci szczerze wdzięczna za różne emocje: i ból, i łzy, i rozpacz, i strach, i radość, i śmiech, i szczęście, i uśmiech od ucha do ucha! Jesteś cudowna ❤️ Bezgranicznie wdzięczna Ci jestem, że w tych czasach ciemności i rozpaczy, dajesz światło i ciepło wszystkim swoim czytelnikom! Kochamy Cię i mocno ściskamy, dbaj o siebie ❤️❤️❤️
tori-sei20.11.2025, 18:33Sana Boboho, Pana słowa dotknęły samego serca... ❤️ Tak trafnie i pięknie opisała Pani istotę ich relacji - to naprawdę opowieść o tym, jak ważne jest znaleźć kogoś, kto nie tylko będzie znosił Twoje "blizny", ale pokocha je jako część Ciebie. Gabriel stał się dla Teresy tą cichą przystanią, w której mogła złożyć siebie na nowo, a ona wypełniła jego życie prawdziwymi barwami. Jestem niezmiernie rada, że finał z Dariuszem i małym "króliczkiem" przyniósł Pani tyle ciepła. Dziękuję, że przeszła Pani tę drogę razem z nami przez ciemność do światła. Pani wsparcie to moja inspiracja. Ściskam mocno-mocno! ❤️
katia-lisovska20.11.2025, 12:41Dziękuję wam za książkę, to jest niezrównane. Historię przeżywałam jakby razem z bohaterami. Bardzo podobają mi się wasze książki, w każdej znajduję cząstkę, która dotyka duszy.
tori-sei20.11.2025, 18:31Katia Lisowska, Bezgranicznie wdzięczna! Bardzo miło słyszeć, że moje książki dotykają duszy, ponieważ naprawdę wkładam cząstkę siebie w każdą historię❤️☺️
olecka-revuckaia20.11.2025, 12:22Niesamowicie ciekawa i wciągająca historia. W tej książce w jakiś sposób łączy się wszystko - i radość, i łzy, i ból, zdrada, i zrozumienie. I miłość - miłość głównych bohaterów, która niszczy przeszkody na swojej drodze i po raz kolejny udowadnia, że może uzdrowić każdą rozbitą duszę. Będę trochę tęsknić za bohaterami, ale mam nadzieję spotkać ich na stronach innych książek.
tori-sei20.11.2025, 18:29Oleczko Rewucka, Serdecznie dziękuję za te głębokie słowa ❤️ Bardzo się cieszę, że ta historia mogła podarować wam i przeżycia, i radość, i ból, i uzdrowienie — wszystko to, co czyni drogę bohaterów żywą i prawdziwą. Może jednak się zobaczymy:)