


Chcę rozwodu
O książce
Chcę rozwodu, słyszysz? ROZ-WO-DU! Mam dość tych huśtawek — albo mnie zostaw, albo bądź wreszcie moim mężem, w pełnym tego słowa znaczeniu! Chcę relacji, w których jest nie tylko seks, ale też wsparcie, bliskość, uwaga! On zmarszczył brwi. Twarz natychmiast stała się kamienną. Oczy — jak stal. A kiedy skrzyżował umięśnione ramiona na piersi, już wiedziałam: teraz padnie nie mniej ostra odpowiedź. — Rozwodu nie dostaniesz. Jasne? Jego głos był cichy. Ale taki, że przeszedł mnie dreszcz. Wyraźny, głuchy, władczy. Od którego chce się krzyczeć — i jednocześnie się poddać. — To nie ty decydujesz! — krzyknęłam znowu, czując, jak wszystko we mnie płonie. — Nie ty sam! Ja też mam prawo! — Masz, — rzucił ostro. — Ale wniosek już piąty raz nie został przyjęty. I jeszcze dziesięć razy nie przyjmą. Bo ja nie pozwolę. Kropka.
Anotacja do książki "Chcę rozwodu"
Chcę rozwodu, słyszysz? ROZ-WO-DU! Mam dość tych huśtawek — albo mnie zostaw, albo bądź wreszcie moim mężem, w pełnym tego słowa znaczeniu! Chcę relacji, w których jest nie tylko seks, ale też wsparcie, bliskość, uwaga! On zmarszczył brwi. Twarz natychmiast stała się kamienną. Oczy — jak stal. A kiedy skrzyżował umięśnione ramiona na piersi, już wiedziałam: teraz padnie nie mniej ostra odpowiedź. — Rozwodu nie dostaniesz. Jasne? Jego głos był cichy. Ale taki, że przeszedł mnie dreszcz. Wyraźny, głuchy, władczy. Od którego chce się krzyczeć — i jednocześnie się poddać. — To nie ty decydujesz! — krzyknęłam znowu, czując, jak wszystko we mnie płonie. — Nie ty sam! Ja też mam prawo! — Masz, — rzucił ostro. — Ale wniosek już piąty raz nie został przyjęty. I jeszcze dziesięć razy nie przyjmą. Bo ja nie pozwolę. Kropka.
0 komentarzy
Brak komentarzy