

Bezczelna wróżka grzesznika
O książce
Mam na imię Feodora, ale wszyscy wołają na mnie Feja. Szczerze mówiąc, bardziej przypominam huragan niż delikatną istotę ze skrzydłami. Prowadzę popularnego bloga, nie znoszę głupich mężczyzn, mam ostry język i jeszcze ostrzejsze przekonania. Poza tym nienawidzę, gdy ktoś próbuje mi wskazywać, dokąd iść i jak się zachowywać. A tu na mojej drodze pojawia się on — pewny siebie, niebezpiecznie seksowny i absolutnie bezczelny typ, który myśli, że jego władza, pieniądze i podejrzana przeszłość dają mu prawo do wszystkiego. Gordij Zaliźniak. Człowiek, który nie jest przyzwyczajony do słyszenia słowa „nie”. Człowiek, który z jakiegoś powodu uznał, że chce właśnie mnie. On jest grzesznikiem, któremu wszystko uchodzi na sucho. Ja jestem feją, która umie uderzyć poniżej pasa… słowami. Miało to być zwykłą słowną utarczką. Ale wygląda na to, że ten grzesznik postanowił, że może oswoić huragan.
Anotacja do książki "Bezczelna wróżka grzesznika"
Mam na imię Feodora, ale wszyscy wołają na mnie Feja. Szczerze mówiąc, bardziej przypominam huragan niż delikatną istotę ze skrzydłami. Prowadzę popularnego bloga, nie znoszę głupich mężczyzn, mam ostry język i jeszcze ostrzejsze przekonania. Poza tym nienawidzę, gdy ktoś próbuje mi wskazywać, dokąd iść i jak się zachowywać. A tu na mojej drodze pojawia się on — pewny siebie, niebezpiecznie seksowny i absolutnie bezczelny typ, który myśli, że jego władza, pieniądze i podejrzana przeszłość dają mu prawo do wszystkiego. Gordij Zaliźniak. Człowiek, który nie jest przyzwyczajony do słyszenia słowa „nie”. Człowiek, który z jakiegoś powodu uznał, że chce właśnie mnie. On jest grzesznikiem, któremu wszystko uchodzi na sucho. Ja jestem feją, która umie uderzyć poniżej pasa… słowami. Miało to być zwykłą słowną utarczką. Ale wygląda na to, że ten grzesznik postanowił, że może oswoić huragan.
0 komentarzy
Brak komentarzy