


Amirani. Dająca życie
O książce
Co zrobić, jeśli zaplanowane na urodziny plany niespodziewanie się realizują? Choć nie do końca w tym formacie. Czy bohaterka będzie jednak w stanie odnaleźć swoje przeznaczenie w nowym świecie? I wybrać właściwą drogę do swojej miłości i szczęścia? *W książce znajduje się opis rzeczywistej choroby, ale wymyślona metoda jej leczenia. *Wspomniano również o rzeczywistym wydarzeniu historycznym, ale zmieniono jego bohaterów i wymyślono ich dalsze losy. *Obecna jest scena pobicia. Autorka w żadnym wypadku nie propaguje okrutnego traktowania! Niestety, bez tej sceny nie dałoby się w pełni oddać obrazu wroga.
Anotacja do książki "Amirani. Dająca życie"
Co zrobić, jeśli zaplanowane na urodziny plany niespodziewanie się realizują? Choć nie do końca w tym formacie. Czy bohaterka będzie jednak w stanie odnaleźć swoje przeznaczenie w nowym świecie? I wybrać właściwą drogę do swojej miłości i szczęścia? *W książce znajduje się opis rzeczywistej choroby, ale wymyślona metoda jej leczenia. *Wspomniano również o rzeczywistym wydarzeniu historycznym, ale zmieniono jego bohaterów i wymyślono ich dalsze losy. *Obecna jest scena pobicia. Autorka w żadnym wypadku nie propaguje okrutnego traktowania! Niestety, bez tej sceny nie dałoby się w pełni oddać obrazu wroga.
39 komentarzy
dronoslav-zavalnii13.02.2026, 13:41Witam. Ayrin, wzięłaś standardowy szablon isekai i zalałaś go tyle dobroci, że aż zęby bolą od słodyczy – i to plus! Osobny szacunek za to, że nie bałaś się wstawić realnej choroby, ale dałaś nadzieję przez fantazję – to ważne dla ludzi, którzy sami z tym walczą. W opowieści logika trochę kuleje, postacie czasem głupieją, fabuła skacze, ale nastrój jest bardzo ciepły i „przytulający”. Subskrybowałem, będę cieszyć się z subskrypcji w zamian.
airin-jen-santi13.02.2026, 15:47Dronosław Zawalny, Dziękuję za szczery i uczciwy komentarz. Cieszę się, że książka pozostawiła ogólnie przyjemny posmak. Zawsze cieszę się z nowych znajomości)
katerina-zivaga28.10.2025, 08:39Po prostu inspirujące! Dziękuję za niesamowite emocje!
airin-jen-santi28.10.2025, 09:23Kateryna Żywaga, Dziękuję za opinię) Cieszę się, że udało mi się podarować dobre emocje i nastrój)
natalia20.10.2025, 23:44Dziękuję, Iryno! Wspaniałe historie :) Piękni bohaterowie! Niesamowicie lekko i przyjemnie napisane. Trafiliście do TOP, osobiście mojego, listy ukraińskojęzycznych autorów, do których chce się wracać! Inspiracji i siły! Dziękuję! P.s. chyba dzisiaj będę spać, bo wszystko doczytałam :D
airin-jen-santi21.10.2025, 09:23Natalia, Serdecznie dziękuję za życzenia i tak wysoką ocenę mojej twórczości) ෴❤️෴ Wasze wsparcie jest niesamowite) To właśnie ono dodaje skrzydeł i motywuje, by nie przestawać) Dziękuję!
nataliia-smilianec05.09.2025, 13:51Dziękuję!!! Ogrzałam duszę czytając tę książkę!!!
airin-jen-santi05.09.2025, 15:02Natalia Smilianiec, Dziękuję i Pani za uwagę poświęconą książce. Niezwykle miło dostawać takie ciepłe opinie)))
snezana-makarenko12.08.2025, 21:35Historia bardzo mi się podobała. Ale jest kilka niezrozumiałych momentów. Dlaczego komutator, a nie komunikator. Jakoś dziwnie, czytając o kosmicznie rozwiniętej planecie, ciągle potykać się o komutator. Poza tym, no i co z tego, że imię głównej bohaterki zaczyna się na R. Ona nie jest z tej planety, wyraźnie nie może być przedstawicielką cesarskiej linii. Jakoś brakuje trochę logiki zdarzeń. I ostatnie, znowu, moim zdaniem niezbyt logiczne, dlaczego wpuściła doradcę do swojego domu. Główna bohaterka w pałacu, na prawach kurczaka, goniła tego doradcę złą miotłą, bała się go, czuła niebezpieczeństwo. A tu, będąc w swoim domu, sama – wpuściła go.
airin-jen-santi05.09.2025, 14:59Snieżana Makarenko, Witam i od razu przepraszam za niezwłoczną odpowiedź na Pani komentarz, ponieważ w jakiś sposób nie zauważyłam powiadomienia o nim. Tak, słusznie Pani zauważyła – prawo dotyczące imion na literę "R" dotyczy wyłącznie mieszkańców planety Molimo. I gdyby Romana spotkała braci Ralsin wcześniej, historia potoczyłaby się inaczej. Jednak w książce wyraźnie zaznaczono, że pierwsze spotkanie bohaterów miało miejsce właśnie podczas wizyty rodziny cesarskiej na planecie Motemo. Z opisanych wydarzeń widać, że ich związek powstał na mocy zadziałania imprintingu, a nie na podstawie prawa planety Molimo. Ale gdyby nie spotkali się podczas wizyty (a mogło się tak zdarzyć), to zgodnie z fabułą Romana miała przybyć na praktykę, a wtedy obowiązywałyby już prawa planety Molimo. Moim zdaniem wszystko jest dość logiczne, więc gatunek książki nie ma tu nic do rzeczy.
angelo14.06.2025, 06:06Dziękuję za niesamowitą historię. Czytałam z wielką przyjemnością. Powodzenia.
airin-jen-santi14.06.2025, 09:31aNGelO, Serdecznie dziękuję za opinię i życzenia) cieszę się, że historia przypadła wam do gustu)
oksana-pavelko06.03.2025, 12:49Książka jest wspaniała. Choć jeszcze nie doszłam do połowy, to pozytywne wrażenia są przytłaczające. Nie wiem dlaczego, ale czuć w niej ten "indyjska" charakterystyczny klimat, może dlatego, że dorastałam na filmach bollywoodzkich, nawet wyobrażam sobie Główną Bohaterkę ze wszystkimi tymi przejawami emocji, mimiki, gestykulacji i tej samej prostoty i gospodarności hinduwek;)) Dziękuję za tak wspaniałą pracę.
airin-jen-santi06.03.2025, 18:43Oksana Pawelko, Serdecznie dziękuję za opinię i wsparcie) W większości przypadków nie udaje mi się oddać obrazu bohatera dokładnie takim, jakim widzi go wyobraźnia. Zawsze na papierze objawia on swój własny charakter) Ale tutaj chciałam, żeby bohaterowie, którym ze względu na status nie przynależy okazywanie emocji, nie zdołali utrzymać maski pod naporem okoliczności i wyrazili je gestami, działaniami i reakcjami. I chyba trochę mi się to udało))) Jeszcze raz dziękuję, że poświęciliście uwagę tej historii)
enika-bondarenko29.07.2024, 02:50Fabuła jest ciekawie zbudowana i nietypowa. Będę miał więcej uwag niż pochwał, ale to moja subiektywna opinia, chcę ją wyrazić. Opowieść skacze, nie ma płynnego przejścia, od czasu do czasu nielogiczne zachowania bohaterów. A także słabo zbudowany charakter postaci (wyjaśnię na przykładzie generała, początkowo był taki groźny i milczący, a potem nagle zmienił i swoje zachowanie, i sposób mówienia, zaczął głupio przepraszać i uginać się pod główną bohaterką, zresztą jak wszyscy dookoła. Nudno się czyta, gdy postacie po prostu się zgadzają, dogadzają i spokojnie coś wyjaśniają, jakby trzeba było tylko wierszyk opowiedzieć). Skacząca fabuła: bohaterka została zabrana z Ziemi, maksymalnie przez akapit się smuciła, potem nagle wpadła w stres, zasnęła, i obudziła się już mądra i oświecona, zaakceptowała los. To samo powiem o części, w której poszła na spacer "według intuicji". I na koniec, częściowo zbyt dużo niepotrzebnego opisu i zbyt mało go tam, gdzie naprawdę jest potrzebny. Nie, malowanie świata trzeba i jest ważne, ale nie wtedy, gdy cierpi logiczna opowieść i fabuła skacze wyłącznie według kaprysu autora.
oksana-pavelko06.03.2025, 13:08Enika Bondarenko, A mi z kolei, zrozumiałe są powody zmiany zachowania, postawy i "tańców" mężczyzn wokół niej, nawet gdyby dać im bęben w ręce i skakaliby wokół niej w tańcach, też bym zrozumiała dlaczego)). Okazuje się (dla mnie), że każdy jednak widzi pod swoim kątem i domalowuje w wyobraźni po swojemu)).
oksana-melnicenko10.11.2024, 15:14Bardzo dziękuję, wciągająca historia, przeczytałam w jeden dzień. Podobała mi się główna bohaterka, taka pozytywna dziewczyna.
airin-jen-santi10.11.2024, 16:29Oksana Melnichenko, I również jestem Panu/Pani serdecznie wdzięczna za komentarz) Niesamowicie miło, gdy utwór trafia do serca czytelnika)
anna-nikolaevna21.08.2024, 21:04Przeczytałam wszystkie Wasze książki na stronie. Bardzo mi się podobały. Wszystkie historie są ciekawe. Z niecierpliwością czekam na nowe książki. Życzę Wam inspiracji i lekkiego pióra. Serdecznie dziękuję.
anna-nikolaevna24.08.2024, 07:15Airin Jen Shanti, dziękuję
marika20.08.2024, 00:08To tak pięknie. Dziękuję. Otworzyłam książkę i nie mogłam się oderwać, dopóki nie doczytałam. Inspiracji, autorko, i sił, by napisać wszystko, co zaplanowałaś.
airin-jen-santi20.08.2024, 09:08Marysiu, cieszę się, że Ci się spodobało. Serdecznie dziękuję za opinię, życzenia i wsparcie. Niesamowicie to inspiruje))) Razem z Muzą dołożymy wszelkich starań, aby stworzyć i ukazać światu to, co zaplanowaliśmy)))
lena-cuiko29.07.2024, 17:06Super. Inspiracji dla autora.
airin-jen-santi29.07.2024, 18:46Lena Czujko, Szczerze dziękuję za opinię i życzenia)
elena-teacher26.07.2024, 23:58Wasze książki mają właściwości lecznicze i to jest niesamowite! Dziękuję wam
airin-jen-santi27.07.2024, 14:33Nauczycielka Elena, Za każdym razem, aż po ciarki na ciele, miło jest otrzymywać takie komentarze) Jestem serdecznie wdzięczna za to, że dajecie mi inspirację)
tetiana-xudia22.07.2024, 09:31Niesamowicie wciągająca i ciekawa książka!!! Szczerze dziękuję Ci, Airin, za nią!!! Życzę Ci inspiracji i nowych twórczych sukcesów!
airin-jen-santi22.07.2024, 09:40Tetiana Chudia, Dziękuję za komentarz i życzenia ♡ To właśnie reakcje czytelników nie tylko pomagają zrozumieć nastroje i preferencje, ale również niesamowicie inspirują i zachęcają do nowych tworów. Serdecznie dziękuję i życzę dobrego nastroju)
tetiana-mironcak27.06.2024, 10:51Książka fantastycznie fantastyczna... dziękuję... wszystkie Wasze książki są ciekawe i czyta się je lekko... Powodzenia i inspiracji, autorze!!!
airin-jen-santi27.06.2024, 11:14Tetiana Myronczak, Dziękuję za opinię i życzenia ♡ To niesamowicie inspiruje i wspiera)